-
Re: A ja od dziś jeżdżę bez świateł | "B.P. \(pobo\)" <pobo2000@spamu.nie.lubie.poczta(dot)onet.pl>
>> Rozmawiałem ze znajomym policjantem. Znają już ten sposób. Takiego
>> "roztargnionego" kierowcę następny na trasie patrol postara się
>> skontrolować
>> po raz drugi. Lekko się zdziwisz sposobem potraktowania.....
>>
>
> Jak udowodnią, że bezpiecznik nie przepalił się po raz drugi?
>
Nie będą nic udowadniać. Np. zatrzymają dowód rejestracyjny "... z powodu
niesprawnej instalacji elektrycznej (czego dowodem są ciągłe zwarcia i
przepalenia bezpieczników :-) co może grozić pożarem pojazdu...".
Potem sobie będziesz dochodził Swoich praw w sądzie....
Znasz przysłowie "Jak chcesz psa uderzyć to kij się zawsze znajdzie"???
Ale zrobisz co chcesz. Jeśli daje Ci to poczucie wolności, niezależności i
innych "...ści" to się baw z drutami podczas jazdy. To Twoje pieniądze i
Twoja filozofia
pobo
-
Re: A ja od dziś jeżdżę bez świat | stebi <""michals\"@nielubie spamu.pl">
a potem jedziesz w trasie i nie wiesz, czy ktos Ci miga swiatlami, bo
nie masz zapalonych, czy dlatego, ze misie stoja...
-
Re: A ja od dziś jeżdżę bez świateł | "kinga" <robi1973@toya.wytnijto.net.pl>
>a potem jedziesz w trasie i nie wiesz, czy ktos Ci miga swiatlami, bo nie
>masz zapalonych, czy dlatego, ze misie stoja...
--
światła-jedno mrugnięcie,
misie- dwa.
-
Re: A ja od dziś jeżdżę bez świateł | "Sanctum Officium" <ktos@gdzies.pl>
"Grzegorz" wrote in message
news:f52hsv$66n$2@news.onet.pl...
> kasamutra wrote:
> I lepiej mnie widać .... i jeżdżę tak os dobrych 10 lat. I bez wypadku,
> a raczej lubioę szybką jazdę.....
I to jest cała ich mentalność. Łamię prawo, ale ma włączone światła. Grzeje
200 km/h, komóra przy uchu, promile we krwi, ale to nic, bo mam włączone
światała i jestem przez to bezpieczny. Taki pstryczek, światełka włączone i
jestem pod kloszem ochronnym - nic mi się nie stanie.
MK
-
Re: A ja od dziś jeżdżę bez świateł | "Wiesiaczek" <ciotkazielinska@vp.pl>
Użytkownik "Sanctum Officium" napisał w wiadomości
news:f545h5$avh$1@inews.gazeta.pl...
> "Grzegorz" wrote in message
> news:f52hsv$66n$2@news.onet.pl...
>> kasamutra wrote:
>
>> I lepiej mnie widać .... i jeżdżę tak os dobrych 10 lat. I bez wypadku,
>> a raczej lubioę szybką jazdę.....
>
> I to jest cała ich mentalność. Łamię prawo, ale ma włączone światła.
> Grzeje
> 200 km/h, komóra przy uchu, promile we krwi, ale to nic, bo mam włączone
> światała i jestem przez to bezpieczny. Taki pstryczek, światełka włączone
> i
> jestem pod kloszem ochronnym - nic mi się nie stanie.
Tak Ciebie czytam i zastanawiam się, czy nie potrzebujesz pomocy jakiegoś
psychiatry?
Przypisujesz ludziom rzeczy, których nigdy tu nie napisali, masz jakieś
zwidy?
Ja też lubię szybką jazdę, i mam włączone światła, ale gdzie tu promile lub
komóra?
Pewnie uważasz, że jak wyłączę światła, to będę bezpieczniejszy (i inni
uczestnicy ruchu), ale ja pozostanę przy swoim zdaniu i dalej będę je
włączał.
--
Pozdrawiam (dziś z Wawy) - Wiesiaczek
"Ja piję tylko przy dwóch okazjach:
Gdy są ogórki i gdy ich nie ma"