-
A ja od dziś jeżdżę bez świateł | " kasamutra" <kasamutra@gazeta.SKASUJ-TO.pl>
I nie boję się mandatu.
Zrobiłem to tak:
Kilka miesięcy temu zamontowałem światła dzienne, z którymi jeździłem przez
jakiś czas, ale ostatnio przeczytałem jak zrobić, żeby uniknąć mandatu jadać
bez świateł. Sposób dotyczył wyłączenia tylko świateł mijania, natomiast
musiały palić się pozycyjne, oświetlenia tablicy itp., a ja go dostosowałem do
świateł dziennych i już nic się nie świeci. Mianowicie światłami dziennymi
steruje przekaźnik, który jest zabezpieczony bezpiecznikiem. Wstawiłem
przepalony bezpiecznik, a dobry wożę w schowku. Jak mnie zatrzymają, to mówię
ze zdziwieniem, że przecież mam włączone światła, idę zobaczyć, oglądam i
mówię "o, chyba bezpiecznik się przepalił". Wkładam nowy i światła się palą. I
nie mogą mi dać mandatu, bo za wykroczenie, którego teoretycznie nie byłem
świadomy, nie mogę być ukarany. Za zakrętem zamieniam bezpieczniki i po
sprawie. A światła mijania kiedy są potrzebne mogę włączyć bez problemu.
Uważam, że ten sposób jest genialny i najśmieszniejsze w tym wszystkim jest,
że nic mi nie mogą zrobić, bo prawo jest po mojej stronie.
--
-
Re: A ja od dziś jeżdżę bez świateł | "flex" <brak@wp.pl>
...true true :) a jak robisz jak chcesz wlaczyc mijania? wkladasz
bezpiecznik i heja tak?
wiadomo dobry sposob ale wes pan wciaz zmieniaj wieczorem bezpiecznik :D
-
Re: A ja od dziś jeżdżę bez świateł | " kasamutra" <kasamutra@WYTNIJ.gazeta.pl>
flex napisał(a):
> ....true true :) a jak robisz jak chcesz wlaczyc mijania? wkladasz
> bezpiecznik i heja tak?
> wiadomo dobry sposob ale wes pan wciaz zmieniaj wieczorem bezpiecznik :D
>
>
Przecież tłumaczę, że bezpiecznik steruje tylko światłami dziennymi.
Mijania mogę włączyć pomimo przepalonego bezpiecznika.
Rozwiązanie proste i genialne, bo przecież światła do jazdy dziennej mam
teoretycznie włączone, a że "bezpiecznik się przepalił", to już nie moja wina.
--
-
Re: A ja od dziś jeżdżę bez świateł | "flex" <brak@wp.pl>
" kasamutra" wrote in message
news:f51mtl$sd8$1@inews.gazeta.pl...
> flex napisał(a):
> Przecież tłumaczę, że bezpiecznik steruje tylko światłami dziennymi.
> Mijania mogę włączyć pomimo przepalonego bezpiecznika.
> Rozwiązanie proste i genialne, bo przecież światła do jazdy dziennej mam
> teoretycznie włączone, a że "bezpiecznik się przepalił", to już nie moja
> wina.
a to zmienia postac rzeczy :) bardzo dobrze, pokazmy im wala tzn, rzadzacym
:)
-
Re: A ja od dziś jeżdżę bez świateł | "Sanctum Officium" <ktos@gdzies.pl>
" kasamutra" wrote in message
news:f51m9i$pv2$1@inews.gazeta.pl...
> I nie boję się mandatu.
> Zrobiłem to tak:
> Kilka miesięcy temu zamontowałem światła dzienne, z którymi jeździłem
przez
> jakiś czas, ale ostatnio przeczytałem jak zrobić, żeby uniknąć mandatu
jadać
> bez świateł. Sposób dotyczył wyłączenia tylko świateł mijania, natomiast
> musiały palić się pozycyjne, oświetlenia tablicy itp., a ja go
dostosowałem do
> świateł dziennych i już nic się nie świeci. Mianowicie światłami dziennymi
> steruje przekaźnik, który jest zabezpieczony bezpiecznikiem. Wstawiłem
> przepalony bezpiecznik, a dobry wożę w schowku. Jak mnie zatrzymają, to
mówię
> ze zdziwieniem, że przecież mam włączone światła, idę zobaczyć, oglądam i
> mówię "o, chyba bezpiecznik się przepalił". Wkładam nowy i światła się
palą. I
> nie mogą mi dać mandatu, bo za wykroczenie, którego teoretycznie nie byłem
> świadomy, nie mogę być ukarany. Za zakrętem zamieniam bezpieczniki i po
> sprawie. A światła mijania kiedy są potrzebne mogę włączyć bez problemu.
> Uważam, że ten sposób jest genialny i najśmieszniejsze w tym wszystkim
jest,
> że nic mi nie mogą zrobić, bo prawo jest po mojej stronie.
Dobry pomysł. A jak montuje się światła dzienne, bo moje auto takich nie ma?
MK