Dyskusje / aledrogo i kupno auta za 1pln - fajne mamy prawo :-)

  • aledrogo i kupno auta za 1pln - fajne mamy prawo :-) | Gabriel'Varius' <gglab@poczta.onet.pl>
    http://www.gazetacodzienna.pl/index.php?p=wwiad&id=967
    "Pan Sławomir z Gdańska w lutym ub. roku na portalu aukcyjnym Allegro
    kupił dwuletniego seata alhambrę - siedmioosobowe auto z alufelgami,
    napędem na cztery koła, klimatyzacją, ABS i poduszkami. Skorzystał z
    opcji "kup teraz", czyli bez licytacji, za cenę wskazaną przez
    sprzedawcę. Sprzedawca - podpisujący się jako Kościelny30, był kolegą
    pana Krzysztofa z Koniakowa, właściciela seata. Początkowo wystawił auto
    za prawie 75 tys. zł. Ale kiedy chętnych nie było, zmienił ofertę i w
    polu ceny wpisał "do negocjacji". Musiał jednak podać konkretną kwotę,
    wpisał więc złotówkę. Po kilku minutach znalazł się chętny. -- Szukałem
    dostawczego busa, ale kiedy zobaczyłem seata z opcją "kup teraz" za
    złotówkę, nie wahałem się ani sekundy. Może gość wygrał w totka? Różne
    gratki zdarzają się na Allegro -- opowiada pan Sławek.
    Po chwili obie strony zostały poinformowane, że doszło do transakcji za
    złotówkę. Portal Allegro uznał transakcję za zawartą, bo tak mówi
    regulamin aukcyjny. Kupiec auta nigdy nie odebrał, choć 1 zł wysłał
    przekazem pocztowym. Sprawę oddał do sądu, by ten przesądził, czy doszło
    do sprzedaży. Sprawa wydawała się prosta. Rok temu sąd w Warszawie
    przyznał, że wygrana licytacja w Allegro to umowa kupna-sprzedaży ze
    wszystkimi konsekwencjami. Nakazał oferentowi sprzedać jeepa grand
    cherokee z 2000 roku za wylicytowane 23 tys. zł, choć na rynku wart był
    co najmniej dwa razy więcej. Nie pomogło tłumaczenie sprzedawcy, że
    zapomniał podać ceny minimalnej, a poza tym zepsuł mu się modem i nie
    mógł tego skorygować przed końcem aukcji.
    Przypadkiem gdańszczanina zajął się sąd w Cieszynie. Uznał, że zamiast
    domagać się ustalenia, czy doszło do zawarcia umowy sprzedaży, pan
    Sławek powinien wystąpić z powództwem o wydanie auta i w tym procesie
    udowodnić, że jest prawnym właścicielem seata. Samo stwierdzenie, że
    umowa została zawarta, nie przesadza bowiem, czy umowa ta jest skuteczna
    i wywiera określone skutki prawne, dlatego pan Sławek powinien w innym
    procesie wnieść o wydanie auta.(jest to precedens, bo w sprawie jeepa
    sąd orzekł, że doszło do transakcji). "...
    Jeden kraj, jedno prawo takie samo dla wszystkich a wyroki inne bo inni
    sedziowie prowadzili sprawe :-)
    pozdrawiam
    --
    Mówić prawdę i umieć prawdą żyć - oto rzecz wielkiej wagi.
    Oskar Wilde

  • Re: aledrogo i kupno auta za 1pln - fajne mamy prawo :-) | Bard13 <kilanowski.michal@gmail.com>
    On 4 Mar, 06:28, Gabriel'Varius' wrote:
    > http://www.gazetacodzienna.pl/index.php?p=wwiad&id=967
    > "Pan Sławomir z Gdańska w lutym ub. roku na portalu aukcyjnym Allegro
    > kupił dwuletniego seata alhambrę - siedmioosobowe auto z alufelgami,
    > napędem na cztery koła, klimatyzacją, ABS i poduszkami. Skorzystał z
    > opcji "kup teraz", czyli bez licytacji, za cenę wskazaną przez
    > sprzedawcę. Sprzedawca - podpisujący się jako Kościelny30, był kolegą
    > pana Krzysztofa z Koniakowa, właściciela seata. Początkowo wystawił auto
    > za prawie 75 tys. zł. Ale kiedy chętnych nie było, zmienił ofertę i w
    > polu ceny wpisał "do negocjacji". Musiał jednak podać konkretną kwotę,
    > wpisał więc złotówkę. Po kilku minutach znalazł się chętny. -- Szukałem
    > dostawczego busa, ale kiedy zobaczyłem seata z opcją "kup teraz" za
    > złotówkę, nie wahałem się ani sekundy. Może gość wygrał w totka? Różne
    > gratki zdarzają się na Allegro -- opowiada pan Sławek.
    > Po chwili obie strony zostały poinformowane, że doszło do transakcji za
    > złotówkę. Portal Allegro uznał transakcję za zawartą, bo tak mówi
    > regulamin aukcyjny. Kupiec auta nigdy nie odebrał, choć 1 zł wysłał
    > przekazem pocztowym. Sprawę oddał do sądu, by ten przesądził, czy doszło
    > do sprzedaży. Sprawa wydawała się prosta. Rok temu sąd w Warszawie
    > przyznał, że wygrana licytacja w Allegro to umowa kupna-sprzedaży ze
    > wszystkimi konsekwencjami. Nakazał oferentowi sprzedać jeepa grand
    > cherokee z 2000 roku za wylicytowane 23 tys. zł, choć na rynku wart był
    > co najmniej dwa razy więcej. Nie pomogło tłumaczenie sprzedawcy, że
    > zapomniał podać ceny minimalnej, a poza tym zepsuł mu się modem i nie
    > mógł tego skorygować przed końcem aukcji.
    > Przypadkiem gdańszczanina zajął się sąd w Cieszynie. Uznał, że zamiast
    > domagać się ustalenia, czy doszło do zawarcia umowy sprzedaży, pan
    > Sławek powinien wystąpić z powództwem o wydanie auta i w tym procesie
    > udowodnić, że jest prawnym właścicielem seata. Samo stwierdzenie, że
    > umowa została zawarta, nie przesadza bowiem, czy umowa ta jest skuteczna
    > i wywiera określone skutki prawne, dlatego pan Sławek powinien w innym
    > procesie wnieść o wydanie auta.(jest to precedens, bo w sprawie jeepa
    > sąd orzekł, że doszło do transakcji). "...
    > Jeden kraj, jedno prawo takie samo dla wszystkich a wyroki inne bo inni
    > sedziowie prowadzili sprawe :-)
    > pozdrawiam
    > --
    > Mówić prawdę i umieć prawdą żyć - oto rzecz wielkiej wagi.
    >                        Oskar Wilde

    Wyrok jednego sądu nie jest wykładnią, co najwyżej sugestią dla
    innego.
    W Polsce mamy prawo kodeksowe nie precedensowe.

    Bard13

  • Re: aledrogo i kupno auta za 1pln - fajne mamy prawo :-) | "arek.pp" <arek.pp@op.pl>
    Jezeli prawo nie bedzie oparte na logice i zdrowym rozumowaniu to
    nigdy nie bedzie dobrze nam słuzyło i zawsze bedziemy narzekac na
    ogrom przepisow. Własnie dlatego jest tyle przepisow, ze nie opieramy
    sie na logice i prawdzie. Takie umowy kupna powinny być uniewaznione
    przez sąd , a umowa kupna - sprzedazy powinna być wazna tylko po
    podpisaniu jej przez obie strony. A te licytacje to powinny być
    traktowane jako oferta itp... Zbyt łatwo jest tu o pomyłke, a nie
    wykluczone ze byle jaki haker wejdzi Ci na twoje konto i kupi Twój
    licytowany samochod za 1 zł. Oprocz tego, ze bardzo nas smieszy i
    cieszymy się po polsku z nieszczescia tego człowieka, spróbujmy
    zyciowo, logicznie, a także "technologiznie" spojrzec ma ta sprawę.

    PS. Ciekawe, czy jak przedstawimy US-owi umowe kupna np. 2 letniej
    bejcy za 1 euro - czy nam uwierzą. Czekam na precedens. Jest tu na
    forum watek o tym....

  • Re: aledrogo i kupno auta za 1pln - fajne mamy prawo :-) | "szerszen" <szerszen@tlen.pl>

    Użytkownik "Gabriel'Varius'" napisał w wiadomości
    news:fqiml4$330$1@mx1.internetia.pl...

    > Jeden kraj, jedno prawo takie samo dla wszystkich a wyroki inne bo inni
    > sedziowie prowadzili sprawe :-)

    i po co gadasz bzdury jak nie masz pojecia o czym
    jeden kraj, jedno prawo, a wyroki inne bo i sprawy inne

    pierwsza sprawa to kupno w drodze licytacji bez ceny minimalnej i zakonczenie
    aukcji bez odwolania ofert, co oznacza zgode na zakup, cos jak umowa ustna,
    druga sprawa to kupno za pomoca "kup teraz" czyli nie ma licytacji, co jest w
    tym temacie najwazniejsza kwestia

  • Re: aledrogo i kupno auta za 1pln - fajne mamy prawo :-) | Tomasz Pyra <spam_spam@o2.pl>
    Gabriel'Varius' pisze:

    > Ale kiedy chętnych nie było, zmienił ofertę i w
    > polu ceny wpisał "do negocjacji". Musiał jednak podać konkretną kwotę,
    > wpisał więc złotówkę.

    > Rok temu sąd w Warszawie
    > przyznał, że wygrana licytacja w Allegro to umowa kupna-sprzedaży ze
    > wszystkimi konsekwencjami. Nakazał oferentowi sprzedać jeepa grand
    > cherokee z 2000 roku za wylicytowane 23 tys. zł, choć na rynku wart był
    > co najmniej dwa razy więcej.

    Ale to są dwie zupełnie różne sprawy.
    O ile w pierwszym przypadku trudno sądzić że sprzedający _chciał_
    sprzedać samochód za 1zł w opcji kup teraz, to w drugim samochód po
    prostu został wystawiony na licytację i wygrała najwyższa oferta.

    Istotą zawierania umów jest coś takiego jak "zgodny zamiar stron", nawet
    przed tym co zapisano na papierze.
    Przekonanie sądu, że pierwszy przypadek to była pomyłka - to nie jest
    problem. W drugim przypadku już niekoniecznie.

    --
    PMS++ PJ S+ p+ M(+) W+>+++ P++:++ X(+) L++ B+ M+ Z++(+++) T- w- CB++
    http://free.of.pl/h/hellfire/

  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne