-
Re: [bluzgi] Jebane lodzkie bydlo | "Cavallino" <konioBEZ-SPAMU@z.pl>
Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości news:
>>W Poznaniu jest nader częste.
>>Ale tu kultura w miarę, bo rzeczywiście zazwyczaj działa.
>
> Zaraz zaraz - naprawde mowisz o pasie ktory sie konczy,
Tak.
> a nie np
> skreca w prawo, i takim natezeniu ruchu ze sie tworza korki ?
>
> Gdzie takie macie ?
Taki po którym najczęściej jeżdżę to Krzywoustego od Ronda Rataje do mostu
Królowej Jadwigi, gdzie trzeci (prawy) pas niknie po jakichś 300 metrach i
zostają tylko dwa.
Praktycznie nie zdarza się abym musiał się tam zatrzymać, a rano zazwyczaj
oba sąsiednie pasy są pozajmowane.
-
Re: [bluzgi] Jebane lodzkie bydlo | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
On Sat, 4 Aug 2007 12:15:43 +0200, WielkaBakteria wrote:
>> Za to czesto masz u nas problem ze jest korek na jednym pasie ruchu,
>> a obok drugi wolny, jadacy w inna strone. No i wciskaja sie po nim
>> "chamy" i "obcy".
>> W Niemczech inzynierowie ruchu lepsi ?
>>
>Tam zauważyłem że to standard że ci co wolno jadą na pasie wpuszczają
>tych co włączają się do ruchu na zasadzie zamka błyskawicznego. Jeszcze
>wiele rzeczy musimy się od nich nauczyć :)
Ale co innego wlaczac sie do ruchu np po powrocie z pracy, a co innego
omijac korek np pasem do jazdy w prawo.
J.
-
Re: [bluzgi] Jebane lodzkie bydlo | Alex81 <a13x81@gmail.com>
In article , topek2000.SKASUJ@gazeta.pl
says...
> Jade pasem, wrzucam kierunek, z 2 auta mnie minely, wiec bardzo delikatnie
> zaczynam skrecac na ten pas. A tu kolejnych kilka mend. W DE, statystycznie
> najpozniej 2 auto cie wpusci. Daje sobie glowe uciac.
I już byś nie miał głowy...
--
Alex GG#1667593
'97 Caro 1.6GLSI
-
Re: [bluzgi] Jebane lodzkie bydlo | "Iwona" <iwonaw2@USUNTOgazeta.pl>
Użytkownik "Zbigniew" napisał w wiadomości
news:f8vu46$ete$1@news.onet.pl...
> No to sie pomyliłeś, duzo blizej granicy zachodniej i tu ludzie się
> wpuszczają ( na zasadzie zamka, jeśli wiesz o co chodzi)
> nie tak jak np we "warszawce" widząc obcą rejestrację,.....
> takiego trzeba zgnoić na każdym kroku....
I tu pozwolę się wtrącić i nie zgodzić z Tobą: Warszawa to jedno z niewielu
miejsc, gdzie kierowcy sa wyćwiczeni przez "trudne" ;-) warunki drogowe i
wpuszczają innych.
Ja tu jeżdżę od 6 lat na obcej rejestracji i zostałam otrąbiona na początku
tylko za to, że za wolno jeździłam ;-).
Pozdrawiam
Iwona
-
Re: [bluzgi] Jebane lodzkie bydlo | Artur_'futrzak'_Maśląg
jerzu pisze:
(...)
> Nie zauważyłem. A bywam w Łodzi 3, 4 razy w miesiącu. Jakoś
> szczególnie się to miasto nie wyróżnia na tle całego kraju.
Widzisz, dużo zależy od punktu widzenia/siedzenia. Ty jeździsz
regularnie dostawczym na stołecznej rejestracji i znasz miejsca,
więc może nie doświadczasz takich wrażeń. Ja dla przykładu widzę
dość zasadniczą różnicę np. między Toruniem a Bydgoszczą. Na
niekorzyść Bydgoszczy. Na dobrą sprawę nie reaguję psychicznie
na te zachowania, ponieważ zwyczajnie jestem uodporniony od
jakiegoś czasu. Różnice jednak są - ja mam taki dziwny miernik
psychiczny. Działa powyżej pewnego poziomu zachowań chamskich.
Poziom jest dość wysoki z racji ogólnego poziomu kultury
na polskich drogach, ale trafiają się miasta po kontaktach
z którymi jestem zwyczajnie zmęczony. Daleko mi do impulsywnych
topkowych reakcji, niemniej nie jest prawdą, że różnic nie ma.
--
Jutro to dziś, tyle że jutro.