-
Re: Co by tu zrobić? | Adam_Płaszczyca <trzypion@oldfield.pulapka.org.pl>
On Sat, 13 Oct 2007 08:15:14 +0000 (UTC), Paweł Pluta
wrote:
>tej drodze. Ja zgłaszam na policję, po czym policja oddzwania że ciężarówka
>się znalazła, ze śladami na błotniku naczepy.
>
>Pojawia się słynne leninowskie pytanie: Co robić?
Zapytać policji, czy ustaliła sprawcę.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
_______/ /_ http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/foto.html
___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++
-
Re: Co by tu zrobić? | Paweł Pluta <ppawel@chlor.kofeina.net>
On Sat, 13 Oct 2007 11:03:33 +0200, J.F
wrote:
> On Sat, 13 Oct 2007 08:15:14 +0000 (UTC), Paweł Pluta wrote:
>>Ciężarówka dojeżdża, trąbi, ja
>>zdążam tylko odwrócić głowę i zobaczyć że ciągnik jest biały, po czym
>>wyłamują mi się tylne drzwi. Ciężarówka odjeżdża nie zatrzymując się.
>>Jej prędkość nie odbiega w widoczny sposób od typowej prędkości saochodów na
>>tej drodze. Ja zgłaszam na policję, po czym policja oddzwania że ciężarówka
>>się znalazła, ze śladami na błotniku naczepy.
>>
>>Pojawia się słynne leninowskie pytanie: Co robić?
>
> Teraz to juz policja robi. Pytanie co zrobi - uwierzy tobie ze bylo
> jak bylo, czy kierowcy ze wcale nie trabil, zadne drzwi nie wystawaly,
> a jesli otworzyles w ostatnim momencie to on nie zauwazyl.
> Ewentualnie zauwazyl, zatrzymal sie, uszkodzen nie bylo, zal mu sie
> ciebie zrobilo wiec pojechal dalej.
>
> Jak go policja dobrze nastraszy to mandacik przyjmie i OC wyplaci.
No więc skoro nie pojawił się chór sprzecznych głosów to ja w fazie drugiej
dodam aktualny stan sytuacji, jaki znam.
Otóż zadzwoniłem ci ja do policji w Poznaniu (z Wrocławia) i pytam, jak się
rozwija ta sprawa i że chciałbym OC tego samochodu dostać. A pan policjant
odpowiada, że nie będzie OC tylko mnie poproszą na przesłuchanie, bo ich
zdaniem to ja tymi drzwiami naruszyłem artykuł i sam jestem sobie winien.
Zresztą pan kierownik tak napisał na notatce i pan aspirant i tak nic nie
może. Argumentacja, że ciężarówka miała za to artykuł o zachowaniu ostrożności
a nawet zwolnieniu przy omijaniu spłynęła jak po, ehm, kaczce. Sto metrów
widoczności drogi w obie strony tak samo. To, że pan ciężarowiec formalnie
rzecz biorąc uciekł też spłynęło - bo to kolizja. To ostatnie, jak sobie
sprawdziłem potem, utwierdza mnie w przekonaniu że z interpretacją prawa to
oni tam są trochę nie tego, bo w PoRD nie ma czegoś takiego, jest tylko
wypadek.
W tej chwili mam koncepcję, że wysyłam do poznańskiej komendy polecony z
grzeczną prośbą, że jako poszkodowany proszę o podanie mi danych
samochodu-sprawcy, bo wiadomo mi że jest znany policji. To, co mi policja
ponadto opowiadała przez telefon pominę wyniosłym milczeniem i ewentualnie
zacznę się dziwić pisemnie jak mi coś niemiłego odpiszą.
Paweł Pluta
--
-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.
-
Re: Co by tu zrobić? | Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam>
Paweł Pluta pisze:
> Drzwi wystają około 20 cm
> poza krawężnik.
Nie chcę Cię martwić ale:
Art. 45. 1. Zabrania się otwierania drzwi pojazdu, pozostawiania
otwartych drzwi lub wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to
zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia
Wynika z tego, że to Ty miałeś obowiązek zadbać o to żeby Twoich drzwi
nie wyłamano. Skro stanęły na drodze czyjejś naczepy, to znaczy że
utrudniłeś mu ruch.
--
PMS++ PJ S+ p+ M(+) W+>+++ P++:++ X(+) L++ B+ M+ Z++(+++) T- W- CB++
-
Re: Co by tu zrobić? | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
On Sun, 14 Oct 2007 19:47:28 +0000 (UTC), Paweł Pluta wrote:
>Otóż zadzwoniłem ci ja do policji w Poznaniu (z Wrocławia) i pytam, jak się
>rozwija ta sprawa i że chciałbym OC tego samochodu dostać. A pan policjant
>odpowiada, że nie będzie OC tylko mnie poproszą na przesłuchanie, bo ich
>zdaniem to ja tymi drzwiami naruszyłem artykuł i sam jestem sobie winien.
>Zresztą pan kierownik tak napisał na notatce i pan aspirant i tak nic nie
>może. Argumentacja, że ciężarówka miała za to artykuł o zachowaniu ostrożności
>a nawet zwolnieniu przy omijaniu spłynęła jak po, ehm, kaczce. Sto metrów
>widoczności drogi w obie strony tak samo.
Bo to nieistotne. Istotne jest czy drzwi byly ciagle tak samo otwarte,
czy otwarly sie w ostatniej chwili.
Rozejrzyj sie za kamerami na tej ulicy - moze to wszystko jest na
tasmie ladnie nagrane.
>To, że pan ciężarowiec formalnie
>rzecz biorąc uciekł też spłynęło - bo to kolizja. To ostatnie, jak sobie
>sprawdziłem potem, utwierdza mnie w przekonaniu że z interpretacją prawa to
>oni tam są trochę nie tego, bo w PoRD nie ma czegoś takiego, jest tylko
>wypadek.
Po ichniemu to sie od zawsze nazywa kolizja, ale na jedno wychodzi.
>W tej chwili mam koncepcję, że wysyłam do poznańskiej komendy polecony z
>grzeczną prośbą, że jako poszkodowany proszę o podanie mi danych
>samochodu-sprawcy, bo wiadomo mi że jest znany policji.
jak cie wezwa na przesluchanie [do Wroclawia raczej] to zobacz czy
tam gdzies nie bedzie tych danych - na dobra sprawe wystarczy ci numer
rejestracyjny auta i ubezpieczyciel do zgloszenia szkody.
Zadbaj o profesjonalna wycene szkody, co najmniej obfotografuj,
rachunek za naprawe trzymaj.
No i doprowadz do sytuacji gdy policja skieruje dwa wnioski do sadu.
Niewinny jest ten kto zadzwonil na policje :-)
A swoja droga ... blotnikiem naczepy ? to bylo na zakrecie ?
Moze jednak sie te drzwi otworzyly szerzej .. np sam je pchales jak
obracales glowe .. no chyba ze sad przyjmie wersje ze nie zachowano
bezpiecznego odstepu ..
J.
-
Re: Co by tu zrobić? | Paweł Pluta <ppawel@chlor.kofeina.net>
On Sun, 14 Oct 2007 23:00:27 +0200, J.F
wrote:
> On Sun, 14 Oct 2007 19:47:28 +0000 (UTC), Paweł Pluta wrote:
>>Otóż zadzwoniłem ci ja do policji w Poznaniu (z Wrocławia) i pytam, jak się
>>rozwija ta sprawa i że chciałbym OC tego samochodu dostać. A pan policjant
>>odpowiada, że nie będzie OC tylko mnie poproszą na przesłuchanie, bo ich
>>zdaniem to ja tymi drzwiami naruszyłem artykuł i sam jestem sobie winien.
>>Zresztą pan kierownik tak napisał na notatce i pan aspirant i tak nic nie
>>może. Argumentacja, że ciężarówka miała za to artykuł o zachowaniu ostrożności
>>a nawet zwolnieniu przy omijaniu spłynęła jak po, ehm, kaczce. Sto metrów
>>widoczności drogi w obie strony tak samo.
>
> Bo to nieistotne. Istotne jest czy drzwi byly ciagle tak samo otwarte,
> czy otwarly sie w ostatniej chwili.
> Rozejrzyj sie za kamerami na tej ulicy - moze to wszystko jest na
> tasmie ladnie nagrane.
E, to dość peryferyjna ulica.
>>To, że pan ciężarowiec formalnie
>>rzecz biorąc uciekł też spłynęło - bo to kolizja. To ostatnie, jak sobie
>>sprawdziłem potem, utwierdza mnie w przekonaniu że z interpretacją prawa to
>>oni tam są trochę nie tego, bo w PoRD nie ma czegoś takiego, jest tylko
>>wypadek.
>
> Po ichniemu to sie od zawsze nazywa kolizja, ale na jedno wychodzi.
Pan policjant wyraźnie odróżniał kolizję - po której można sobie pojechać od
wypadku - po którym nie. Rozróżniał je po istnieniu poszkodowanych, a to
jest sprzeczne z artykułem 44.
>>W tej chwili mam koncepcję, że wysyłam do poznańskiej komendy polecony z
>>grzeczną prośbą, że jako poszkodowany proszę o podanie mi danych
>>samochodu-sprawcy, bo wiadomo mi że jest znany policji.
>
> jak cie wezwa na przesluchanie [do Wroclawia raczej] to zobacz czy
> tam gdzies nie bedzie tych danych - na dobra sprawe wystarczy ci numer
> rejestracyjny auta i ubezpieczyciel do zgloszenia szkody.
> Zadbaj o profesjonalna wycene szkody, co najmniej obfotografuj,
> rachunek za naprawe trzymaj.
To mam, z AC póki co.
> No i doprowadz do sytuacji gdy policja skieruje dwa wnioski do sadu.
> Niewinny jest ten kto zadzwonil na policje :-)
Ja byłem pierwszy ;-)
> A swoja droga ... blotnikiem naczepy ? to bylo na zakrecie ?
Nie, prosta droga tylko widocznie on jak minął mnie ciągnikiem to odbił do
krawężnika. Albo coś podobnego.
> Moze jednak sie te drzwi otworzyly szerzej .. np sam je pchales jak
Nie widzę takiej możliwości. (Oczywiście to ja jej nie widzę, no ale on też
by musiał udowodnić, że się mu akurat pod bokiem szerzej otworzyły.)
> obracales glowe .. no chyba ze sad przyjmie wersje ze nie zachowano
> bezpiecznego odstepu ..
Paweł Pluta
--
-.-. --.. . -- ..- -- --- -- ... ... . -. -. .. . ---
-.. .--. --- .-- .. .- -.. .- --- -.. -... .. --- .-.