Dyskusje / cos mi cyka we FJucie

  • cos mi cyka we FJucie | "ARO" <nie@karmie.harvesterow>
    Szacun.

    We motorze FJuta slysze cykanie. Glosno moze nie, ale jednak i to mnie
    wk**wia. Slychac jak sie stoi i jak jedzie. Odglos taki jak wydaje klepiacy
    zawor. Dzwiek nasila sie przy rozgrzanym silniku. Przy puszczaniu gazu - np.
    hamowanie silnikiem - cykanie ucicha, a przy dodawaniu lub jezdzie ze stalym
    obciazeniem motora znowu cyka. Slychac jakby nieco glosniej z lewej strony.

    Zdawalo mi sie ze to zawor. Wczesniej pytalem sie znajomego, co ma wiecej
    pojecia o tym niz ja i tez stwierdzil ze to zawor. Co prawda przyszedl czas
    na regulacje i faktycznie jeden wydechowy (3 cyl) mial o jakies 3 setki za
    luzno. Zawory wyregulowalem i cyka nadal. Sprawadzilem wiec czy rzeczywiscie
    dobrze wyregulowalem luzy, ale po ponownym pomiarze stwierdzam ze jest ok.

    Co to moze byc? Moto ma przelatane na oko 80ooo km i ztego co sie orientuje,
    to jezdzone bylo na dlugich trasach.

    --
    ARO
    FJ1200


  • Re: cos mi cyka we FJucie | Eskimos <eskimos@RYCHUicpnet.pl>
    On Sun, 15 Jul 2007 23:53:06 +0200, "ARO"
    wrote:


    >Zdawalo mi sie ze to zawor. Wczesniej pytalem sie znajomego, co ma wiecej
    >pojecia o tym niz ja i tez stwierdzil ze to zawor. Co prawda przyszedl czas
    >na regulacje i faktycznie jeden wydechowy (3 cyl) mial o jakies 3 setki za
    >luzno. Zawory wyregulowalem i cyka nadal. Sprawadzilem wiec czy rzeczywiscie
    >dobrze wyregulowalem luzy, ale po ponownym pomiarze stwierdzam ze jest ok.
    >
    >Co to moze byc? Moto ma przelatane na oko 80ooo km i ztego co sie orientuje,
    >to jezdzone bylo na dlugich trasach.

    Pewno podjechana prowadnica. Albo podjechane cokolwiek innego.
    Powietrzak po 80kkm ma prawo sobie popodzwaniac tym i owym. U mnie tez
    czasem cyka (mimo prawidlowych luzow), czasem przestaje i nie ma
    reguly. Olac.

    Darz bór,
    Eskimos
    FJ1200 - SPRZEDAM
    Daelim NS125 - faster, harder, scooter!!!
    Poznań

  • Re: cos mi cyka we FJucie | "marvin" <marcin.888@wp.pl>
    Uzytkownik "ARO" napisal...

    > Szacun.

    Cze.

    > We motorze FJuta slysze cykanie.

    A nieznam goscia. Czym jezdzi?

    > Co prawda przyszedl czas
    > na regulacje i faktycznie jeden wydechowy (3 cyl) mial o jakies 3 setki za
    > luzno. Zawory wyregulowalem i cyka nadal. Sprawadzilem wiec czy
    rzeczywiscie
    > dobrze wyregulowalem luzy, ale po ponownym pomiarze stwierdzam ze jest ok.

    Ale wyregulowales czyli ze jak? Bo dopuszczalny luz ma pewnie dolna i gorna
    granice. Ustawiles na ciasno - przy dolnej granicy? Bo jak przy gornej to
    raczej normalne, przynajmniej w xjocie :)

    Pozdrawiam
    marvin
    xj600s

  • Re: cos mi cyka we FJucie | "ARO" <nie@karmie.harvesterow>
    Użytkownik "Eskimos" napisał :

    > Pewno podjechana prowadnica. Albo podjechane cokolwiek innego.
    > Powietrzak po 80kkm ma prawo sobie popodzwaniac tym i owym. U mnie tez
    > czasem cyka (mimo prawidlowych luzow), czasem przestaje i nie ma
    > reguly. Olac.

    Potrafisz czlowieka podniesc na duchu :)

    Z tego co sie orientuje, to znasz swoja FJ na wylot. Czy moglbys opisac mi
    jaki dzwiek wydaje lancuszek nierządu we FJucie, ktory zaczyna sie domagac
    wymiany? Kiedys sie odzywa - w jakich sytuacjach/warunkach? Jak wogole
    sprawdzic stan tego lancuszka, zeby stwierdzic ile zostalo mu do konca? No i
    co wogole oprocz tluczacego sie kosza sprzeglowego moze najczesciej
    halasowac w tym silniku - tutaj pytam ogolnie przy okazji tej rozmowy.


    pozdro

    --
    ARO
    FJ1200
    zJawy, CeZety i wuecha



  • Re: cos mi cyka we FJucie | Kosiek <rider79@poczta.onet.pl>
    ARO napisał(a):

    > Z tego co sie orientuje, to znasz swoja FJ na wylot.

    Ja też, ja też, Eskimos potwierdzi;)

    > Jak wogole
    > sprawdzic stan tego lancuszka, zeby stwierdzic ile zostalo mu do konca?

    Zdjąć gaźniki, wykręcić sprężynę napinacza, następnie napinacz i
    sprawdzić, ile ma jeszcze wolnych ząbków do wyciągnięcia. Szkoda, że nie
    zapisałem, ile było na moim przed remontem.

    > No i
    > co wogole oprocz tluczacego sie kosza sprzeglowego moze najczesciej
    > halasowac w tym silniku

    Łańcuch przeniesienia napędu z rozrusznika - ten to potrafi się
    wyciągnąć i hałasować - nie ma żadnych napinaczy.

    Pozdro
    --
    Kosiek

  1 2  

Podobne