Dyskusje / Re: Czy warto kupić nowy

  • Re: Czy warto kupić nowy | Jacek Osiecki <joshua@ceti.pl>
    Dnia Sun, 16 Aug 2009 21:53:03 +0200, aro333 napisał(a):
    [...]
    > do ceny auta trzeba doliczyć pewnie jeszcze ok 5 tyś na wszelkiego rodzaju
    > prtzeglądy i materiały, aby utrzymać gwarancję , która tak jak piszesz może
    > mało dawać. Przynajmniej ta gwarancja na "budę" i jej perforację to raczej
    > chwyt marketingowy . Już widzę jak komuś po np 7 latach uznaja gwarancję na
    > karoserie i na dziurkę która się pojawiła.

    Dzień dobry, cześć i czołem ;)
    Mi jakoś naprawiają blachy. Bo się pofatygowałem i przeczytałem że warunkiem
    utrzymania tej gwarancji jest robienie co rok przeglądów... BLACHARKI. A taki
    przegląd trwa 5 minut i kosztuje 50zł. Auto sześcioletnie.

    Pozdrawiam,
    --
    Jacek Osiecki joshua@ceti.pl GG:3828944
    I don't want something I need. I want something I want.

  • Re: Czy warto kupić nowy samochód? | Darek <nie@podam.maila.pl>
    Katanka pisze:
    > Darek wrote:
    >>> A oto moje argumenty za kupnem używanego (1-3 letniego) a przeciwko
    >>
    >> Jaki procent tych "nówek" nie uczestniczyło w crash-teście?
    >> Kto sprzedaje auto 1-3 letnie?
    >
    > Mój ojciec :) Kilka juz takich sprzedał, by kupic nowe, lepsze.
    >
    I sprzedał je obcemu?

    Darek

  • Re: Czy warto kupić nowy samochód? | "Marcin \"Kenickie\" Mydlak" <kenickie@pudelkopoangielsku43.pl>
    Jacek Osiecki pisze:
    > Dnia Sun, 16 Aug 2009 12:28:09 -0700 (PDT), Lew2 napisał(a):
    >> Ja uważam że kupno nowego samochodu to jest dla frajerów.
    >
    > Jest dla tych których na to stać.
    >
    > Kupno nowych jeansów Lee albo Levi's to dramat - kupujesz i potem z każdym
    > dniem tracą na wartości! A to przecież głupota, bo wystarczy być ekspertem
    > od jeansów i wymacać kilkadziesiąt par na targowisku by kupić równie dobre
    > i solidne za ćwierć ceny... Maruderzy mogliby oponować że niekoniecznie
    > znają się na jeansach na tyle by rozpoznać dobry materiał i lepsze szycie,
    > a przymierzanie kilkudziesięciu par spodni na tyłach straganu jest nieco
    > uciążliwe - ale lepiej nazwać ich frajerami bo wolą kupić nowe Levi'sy...
    >

    Wiesz, przyrównywać wydatek rzędu 200zł do wydatku liczonego w
    dziesiątkach tysięcy? Nie uważasz, że to nieco chore?
    Nie każdego stać w Polsce by zapłacić te kilkadziesiąt tysięcy za sam
    fakt posiadania _nowego_ auta, które to wcale nie musi być wygodniejsze
    i mniej awaryjne od kilkuletniego samochodu za znacznie mniejsze pieniądze.

    > To tyle jeśli chodzi o ogół dyskusji - czyli jeśli nie kupujesz od znajomego
    > i nie jesteś ekspertem który zna samochody od podszewki to zostaniesz
    > najprawdopodobniej oszukany przez handlarza.

    Przesadzasz i to mocno.

    --
    Marcin "Kenickie" Mydlak
    [WRC] Czarna Laguna kombi - oklejona.
    GG: 291246, skype: kenickie_PL
    "W życiu liczą się tylko szybkie wozy, szybkie kobiety i bary szybkiej
    obsługi."

  • Re: Czy warto kupić nowy samochód? | "Marcin \"Kenickie\" Mydlak" <kenickie@pudelkopoangielsku43.pl>
    slaweks pisze:
    > A nie uważasz, że kupowanie używanych samochodów
    > jest jak kupowanie używanych ubrań? Przechodzone, przepocone ale
    > tańsze?
    >

    Porównanie, z przeproszeniem z dupy wzięte. Nie ta skala wydatków.

    --
    Marcin "Kenickie" Mydlak
    [WRC] Czarna Laguna kombi - oklejona.
    GG: 291246, skype: kenickie_PL
    "W życiu liczą się tylko szybkie wozy, szybkie kobiety i bary szybkiej
    obsługi."

  • Re: Czy warto kupić nowy | Jacek Osiecki <joshua@ceti.pl>
    Dnia Sun, 16 Aug 2009 22:10:42 +0200, Michal napisał(a):
    > Lew2 pisze:
    >> Od pewnego czasu moja Sz. Małżonka nagabuje mnie żeby kupić nowy
    >> samochód.
    > Jeśli Was STAĆ, podkreślam, STAĆ a nie po prostu "macie pieniądze na
    > samochód" lub "udźwigniecie ratę" to warto.

    A jeśli kogoś faktycznie stać na mieszkanie/dom za gotówkę, to niech kupuje.
    Ale jeśli tylko by "udźwignął ratę" to niech mieszka w hotelu robotniczym? :)
    Raty to po prostu podwyższenie ceny samochodu o kilkanaście procent. Po
    prostu wliczyć w koszt i zadecydować czy warto czy nie... Naturalnie głupotą
    jest jeśli ktoś bierze auto na maksymalny okres kredytowania (z reguły chyba
    6-7 lat) i rata wynosi połowę jego dochodów - ale jeśli osoba zakładająca że
    będzie użytkowała auto 5 lat bierze je na 3-letnie raty po 20% swoich dochodów
    to nie widzę w tym niczego nieprawidłowego...

    >> 3) Drogie przeglądy w ASO, a mając nowy samochód będę robił przeglądy
    >> w ASO, żeby mieć złudzienie tzw. "gwarancji". Patrz punkt 2). Wymiana oleju
    >> (z nikomu niepotrzebnym wymyciem samochodu) np. 300 zł.
    > 300zł to nie jest dużo. W mało którym DOBRYM nie- ASO wymienisz olej +
    > filtry + zrobisz przegląd za te pieniądze. W ASO będzie jeszcze drożej.

    W ASO warto też czekać na sezonowe promocje - np. teraz wymieniałem w
    Focusie rozrząd w ASO za 699zł brutto... Zrobienie tego poza ASO za te
    pieniądze - mocno wątpliwe. A do tego wiem, że jak coś się sypnie - to po
    prostu uznają gwarancję i nie będę musiał się wykłócać z panem Wieśkiem
    że to nie moja wina...

    Pozdrawiam,
    --
    Jacek Osiecki joshua@ceti.pl GG:3828944
    I don't want something I need. I want something I want.

  5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15  

Podobne