-
Czy warto kupić nowy samochód? | Lew2 <waldek69@hotmail.com>
Od pewnego czasu moja Sz. Małżonka nagabuje mnie żeby kupić nowy
samochód.
Dziwne to trochę, ale zwykle to facet chce nową zabawkę. Nasz obecny
stary
samochód już dobiega swoich dni (chociaż ciągle jeździ i dobrze się
czuje).
Ja uważam że kupno nowego samochodu to jest dla frajerów.
A oto moje argumenty za kupnem używanego (1-3 letniego) a przeciwko
kupnie
nowego samochodu.
1) Ogromna utrata wartości w pierwszych trzech latach. Właściwie to
już po
miesiącu od wyjazdu z salonu, kiedy pierwszy urok przeminie będę się
czuł
jak frajer którego orąbano na dużą kasę. A jeszcze jak sprawdzę na
gratce
ile teraz wart jest mój samochód to złość na swoją głupotę będzie
spotęgowana.
2) Fikcyjna tzw. gwarancja na nowy samochód. Wystarczy popytać
znajomych i
poczytać na Internecie jakie problemu mają ludzie z wyegzekwowaniem
naprawy
gwarancyjnej jeśli się coś poważnego stanie. Nie mam zamiaru walczyć
z
facetami w białych koszulach, którzy będą mi wciskać kit że albo tego
gwarancja nie dotyczy, albo to moja wina bo źle jeździłem albo
zastosują
półśrodek (jakieś podklejanie silikonem, pseudo-regenerowanie części).
3) Drogie przeglądy w ASO, a mając nowy samochód będę robił przeglądy
w ASO,
żeby mieć złudzienie tzw. "gwarancji". Patrz punkt 2). Wymiana oleju
(z
nikomu niepotrzebnym wymyciem samochodu) np. 300 zł.
4) Niska jakość przeglądów i zmian w oleju w ASO. Przetestowałem
swoim
starym samochodem na próbę kilka ASO, ba kupiłem ten samochód w ASO
aby
zobaczyć jak zachowają się. Myślę: "stary samochód - niech stracę".
Wynik
mojego testu jest taki, że bałbym się powierzyć nowy samochód
partaczom i
złodziejom w białych koszulach. Dodatkowo w ASO nie pozwalają mi
patrzeć co
partaczą koło samochodu tylko dają mi kawę, TV, żebym nie widział jak
praktykanci z zawodówek samochodowych (żeby obniżyć koszty załogi)
nie
umieją odkręcić śruby. O wiele lepszy jest prywatny warsztat
samochodowy w
którym właściciel firmuje się swoim nazwiskiem i ma pełno klientów z
polecenia. Fakt - trzeba umawiac się na terminy z wyprzedzeniem. Ceny
niższe
i jakość wyższa.
5) Stres związany ze stratą wartości pojazdu z każdą nową rysą.
Normalnie
parkuję pod supermarketem daleko od innych samochodów (dalej z
koszykiem), a
większość to tacy, co nie umieją na parkingu otwierać drzwi. W moim
17-letnim samochodzie jest tyle rys, że nawet ich nie liczę. Poza tym
każda
następna nie zmienia wartości samochodu.
6) Nowe samochodu w czasie transportu czasem ulegają uszkodzeniu.
Zdarzają się przypadki że nowe samochody w salonach są już po
naprawach blacharskich, a ta informacja nie jest dostępna dla
klienta.
Dodatkowy komentarz:
Właściciele salonów postulują żeby rząd dopłacał do kupna nowych
samochodów
(bo im biznes nie idzie) tak jak w Niemczech. A dlaczego mamy wszyscy
dopłacać do salonów samochodowych a nie np. producentów mleka? A inne
branże?
Myślę, że zachłanność i cwaniactwo firm sprzedających i serwisujących
samochodu doprowadziły do tego, że wielu ludzi tak jak ja boi się
teraz
wydawać tyle pieniędzy bo w zamian za to nie dostaje tego co
oficjalnie
sprzedawca obiecuje. Gdybym wiedział, że dostaję RZECZYWISTĄ gwarancję
i
wysoką jakość to nie wahałbym się kupić nowego samochodu pomimo spadku
jego
wartości, bo wiedziałbym że płacę ale mam pewien komfort. Ale nie mam
komfortu, tylko muszę się przygotować na walkę z serwisem, straszenie
prawnikami, sądem i to wszystko za to że jak głupi uległem
sprzedawcy.
Dopóki nie kupię samochodu mam przewagę. W momencie kupna staję na
straconej
pozycji. Kasę wydałem - teraz mogę próbować odzyskać to co mi
przysługuje
przez walkę o uznanie moich praw do naprawy w ramach gwarancji.
Wolę wydać pieniądze na cokolwiek innego niż na produkt który traci
30%
rocznie.
Zapraszam do dyskusji za i przeciw.
Lew2
-
Re: Czy warto kupić nowy samochód? | Grejon <grejon83@gazeta.pl>
Lew2 pisze:
> Od pewnego czasu moja Sz. Małżonka nagabuje mnie żeby kupić nowy
> samochód.
> Dziwne to trochę, ale zwykle to facet chce nową zabawkę. Nasz obecny
> stary
> samochód już dobiega swoich dni (chociaż ciągle jeździ i dobrze się
> czuje).
> Ja uważam że kupno nowego samochodu to jest dla frajerów.
>
> A oto moje argumenty za kupnem używanego (1-3 letniego) a przeciwko
> kupnie
> nowego samochodu.
To jeszcze napisz jak chcesz go kupić jeśli wcześniej jakiś "frajer" nie
kupi nowego?
--
Grzegorz Jońca GG: 7366919 JID:grejon@jabber.aster.pl
Mazda 6 2.0 zaolejona Kombi
PMS+PJS*+pM-W+P+:+X++L+B+M+Z++TW-CB++ASB+
-
Re: Czy warto kupić nowy | Andrzej 'The Undefined' Dopierała
Dnia 16.08.2009 Lew2 napisał/a:
> Zapraszam do dyskusji za i przeciw.
nowy samochód parę zalet.
Kupując go możesz sobie dokładnie wybrać wyposażenie. Przy używanych -
musisz wybierać w tym co jest. A zazwyczaj tego co byś chciał - akurat
nie ma ;)
Dwa - jak coś nawali - masz kogoś do kogo możesz mieć pretensje że nie
działa i wymagać naprawy. Z samochodem zastępczym włącznie. W przypadku
używanego - już tak prosto nie jest.
No i trzy - zazwyczaj ubezpieczając nowy samochód - możesz wybrać opcję
ubezpieczenia że przez pierwsze 2-3 lata samochód "nie traci" na
wartości. Przy używanym już tak ładnie nie ma ;> Ubezpieczalnia i tak
wyceni "po swojemu" w przypadku kradzieży/szkody.
--
Andrzej 'The Undefined' Dopierała
Linux && Unix && Network administrator
PLD Linux Developer HomePage: http://andrzej.dopierala.name/
Reprezentuję siebie i wyrażam tylko moje zdanie!
-
Re: Czy warto kupić nowy samochód? | "Max_P" <Max_P@xxl.pl>
"Lew2"
>Ja uważam że kupno nowego samochodu to jest dla frajerów.
Masz 120% rację. Tylko frajer zarabia 3, 4 lub 5 średnich krajowych. I z
tego frajerstwa przewraca mu sie w głowie - kupuje nowa brykę; robi
filantropijny gest, byś ty mogł go odkupić za bezcen. Proste.
Max
-
Re: Czy warto kupić nowy samochód? | "Marcin J. Kowalczyk" <kowalma@kowalma.kom>
Lew2 pisze:
> 4) Niska jakość przeglądów i zmian w oleju w ASO. Przetestowałem
> swoim
> starym samochodem na próbę kilka ASO, ba kupiłem ten samochód w ASO
> aby
> zobaczyć jak zachowają się. Myślę: "stary samochód - niech stracę".
> Wynik
> mojego testu jest taki, że bałbym się powierzyć nowy samochód
> partaczom i
> złodziejom w białych koszulach. Dodatkowo w ASO nie pozwalają mi
> patrzeć co
> partaczą koło samochodu tylko dają mi kawę, TV, żebym nie widział jak
> praktykanci z zawodówek samochodowych (żeby obniżyć koszty załogi)
> nie
> umieją odkręcić śruby.
ASO Peugeot ktore czasami odwiedzam ma poczekalnie z widokiem na
przeszklony warsztat.... Mozesz caly czas patrzec co robia