-
Hamowanie - jak prawidłowo? | "Artur Dombrowski" <adminSPAM@dvd-r.pl>
Witam
Takie pytanie niby banalne. Sam jeżdżę już prawie 10 lat i od zawsze
hamowanie realizuję przez
1. wciśnięcie sprzęgła oraz hamulca, czy też hamulca po chwili
Żona zapisała się na prawo jazdy i uczą ją, że w nagłej sytuacji powinna
wcisnąć SAM hamulec
doprowadzając do zgaszenia silnika.
Moim zdaniem jest to idiotyczne gdyż takie zadławianie silnika raczej dobrze
mu nie robi.
Poza tym gdy silnik zgaśnie przestaje działać wspomaganie o innych systemach
w nowszych autach nie wspominając.
Poza tym np. w przypadku parkowania, ja jestem zwolennikiem dojeżdżania na
luzie do miejsca parkowania
(wciśnięte sprzęgło i noga na hamulcu) a na kursie uczą sprzęgło do połowy
noga na gazie.. hmm
Gdyby np. się okazało, że parkując haczymy o jakiś samochód w tym drugim
sposobie dłużej trwałoby zatrzymanie auta.
Wciśnięcie sprzęgła do końca i przełożenie nogi na hamulec. W moim sposobie
jadąc na luzie nogę mam cały czas na hamulcu
w razie czego dociskam do końca i staję
Co myślicie o tym???
Artur
-
Re: Hamowanie - jak prawidłowo? | "marcinu" <marcin73WYTNIJTO@op.pl>
Użytkownik "Artur Dombrowski" napisał w wiadomości
news:e7ph2h$e45$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Takie pytanie niby banalne. Sam jeżdżę już prawie 10 lat i od zawsze
> hamowanie realizuję przez
Kurde ludzie to mają problemy
--
Pozdrawiam
--------------------------------------
Marcin / seat cordoba vario tdi
marcin73[malpa]op.pl / GG 1364212
Wawa-Bielany zone
-
Re: Hamowanie - jak prawidłowo? | Marcin_Lubojański <konto_tylko_do_usenetu@op.pl>
Artur Dombrowski napisał(a):
> Witam
>
> Takie pytanie niby banalne. Sam jeżdżę już prawie 10 lat i od zawsze
> hamowanie realizuję przez
> 1. wciśnięcie sprzęgła oraz hamulca, czy też hamulca po chwili
>
> Żona zapisała się na prawo jazdy i uczą ją, że w nagłej sytuacji powinna
> wcisnąć SAM hamulec
> doprowadzając do zgaszenia silnika.
>
> Moim zdaniem jest to idiotyczne gdyż takie zadławianie silnika raczej dobrze
> mu nie robi.
> Poza tym gdy silnik zgaśnie przestaje działać wspomaganie o innych systemach
> w nowszych autach nie wspominając.
Tu masz chyba rację. Miałem w zimie taką sytuację że przy gwałtownym
hamowaniu zgasł silnik. Wyłączyło się wspomaganie hamulców i uratował
mnie tylko śnieg...
> Poza tym np. w przypadku parkowania, ja jestem zwolennikiem dojeżdżania na
> luzie do miejsca parkowania
> (wciśnięte sprzęgło i noga na hamulcu) a na kursie uczą sprzęgło do połowy
> noga na gazie.. hmm
> Gdyby np. się okazało, że parkując haczymy o jakiś samochód w tym drugim
> sposobie dłużej trwałoby zatrzymanie auta.
> Wciśnięcie sprzęgła do końca i przełożenie nogi na hamulec. W moim sposobie
> jadąc na luzie nogę mam cały czas na hamulcu
> w razie czego dociskam do końca i staję
>
> Co myślicie o tym???
A tu IMHO ani jedno ani drugie. Hamowanie silnikiem i noga na hamulcu.
Pozdrawiam
Marcin Lubojański
--
interesujesz się turystyką? zapraszam na moje strony:
www.goscinni.betacom.pl - darmowe noclegi!! na zasadzie wymiany adresów
www.tramping.slask.pl - relacje, galeria, porady, niusy, tablica
ogłoszeniowa 'szukam ludzi do wyprawy', rozkład PKS Katowice
-
Re: Hamowanie - jak prawidłowo... ustaw | Cyneq <cyneq.no@spam.poczta.fm>
Artur Dombrowski wrote:
> ?ona zapisa^(3)a sie^ na prawo jazdy i ucz? j?, ?e w nag^(3)ej sytuacji powinna
> wcisn?? SAM hamulec
> doprowadzaj?c do zgaszenia silnika.
Niech sobie sami tak hamują.
Obciążenie układu korbowo-tłokowego jest w takim momencie olbrzymie.
--
Cyneq
-
Re: Hamowanie - jak prawidłowo? | "kuba \(aka cita\)" <idiota@z.pl>
Marcin Lubojański wrote:
>
> A tu IMHO ani jedno ani drugie. Hamowanie silnikiem i noga na hamulcu.
nie zliczysz ile podobnych wątków już było. Zaraz wszytscy sie posprzeczają
.. dyskusja zmieni tor na taki o tym, który pedał ważniejszy, a którego nie
tykać, a skonczy na tym, ze to wina PO, a giertych nie jeździ samochodem, bo
w ogole nie lubi dotykać pedałów....
ps. a powaznie - to masz racje.
--
pozdrawiam Kuba (aka cita)
www.cita.z.pl gg:0001 0100 0110 0001 1001 0110 1000
każdy ma prawo do orgazmu, nie każdy chce z niego korzystać
fax: (61)641 76 42