-
Re: ile wytrzymuje "kapec"? | krzysiek82 <krzysiek_82@02.pl>
Maciek pisze:
> Sprawca jest znany - to miejski zarzad drog :) Tylko ze bez policyjnego
> protokolu z miejsca zdarzenia chyba niewiele zwojuje.
>
nie potrzebujesz do tego policji, jeśli możesz zrób dokumentację
zdjęciową uszkodzeń i dziury. Trochę zabawy będzie ale moim zdaniem
warto bo masz do tego prawo.
--
krzysiek82
-
Re: ile wytrzymuje "kapec"? | Gabriel'Varius' <gglab@USUN.TO.Z.ADRESU.poczta.onet.pl>
Użytkownik krzysiek82 napisał:
> Gabriel'Varius' pisze:
>
>> Jasne i wtedy sie obudziles :-) tak to tylko w Erze.
>> ps. jestes mitomanem czy tylko tak lubisz pisac pierdoly/bajki?
>> pozdrawiam
>>
>>
>
> Człowieku puknij się w głowę, nie czułem tego, jechałem prawą stroną
> auta oblodzony poboczem, zaciągał jak zawsze dlatego nie zwróciłem
> uwagi. Dopiero gdy zjechałem na dobrą drogę poczułem, ze coś nie tak.
Sam sie puknij, mnie chodzi o to "...po zdjęciu opony okazało się, że
jest do wyrzucenia. Wulkanizator powiedział spaliła się już i koniec..."
pozdrawiam
ps. nie goraczkuj sie tak bo Ci zylka peknie i zwracaj uwage ne
emotikony :-)
--
----------> www.varius.jawnet.pl/fotki <----------
Mówić prawdę i umieć prawdą żyć - oto rzecz wielkiej wagi.
Oskar Wilde
-
Re: ile wytrzymuje "kapec"? | "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
Użytkownik "Maciek" napisał w wiadomości
news:1r8aejylzuwkb.1i40xken7qot3.dlg@40tude.net...
> Dnia Wed, 24 Jun 2009 11:40:55 +0200, J.F. napisał(a):
> (...)
> Mam pompke, ale ona nie naprawia felg wygietych na dziurze, a na
> 90 procent
> to mnie wlasnie spotkalo.
Ale moze wystarczy zeby do fachowca dojechac.
J.
-
Re: ile wytrzymuje "kapec"? | Maciek <docktor@poczta.onet.pl>
Dnia Wed, 24 Jun 2009 12:34:11 +0200, J.F. napisał(a):
> Ale moze wystarczy zeby do fachowca dojechac.
Nie, od razu puszcza.
--
pozdrawiam,
Maciek
"Lepiej żyć sto lat w bogactwie i dostatku
niż jeden dzień w biedzie i ubóstwie" (c)AF
-
Re: ile wytrzymuje "kapec"? | Budzik <budzik61@poczta.o.n.e.t.pl.nie.spam.oj>
Osobnik posiadający mail docktor@poczta.onet.pl napisał(a) w poprzednim odcinku co następuje:
>> Od stania żadna, od jazdy praktycznie 100%
>
> Sie inaczej nie dalo, te 100 m z predkoscia 10 km/h trzeba sie bylo
> przeczolgac, zeby nie stac w powodzi na srodku jezdni...
>
ja po takim dojechaniu wymieniałem opony - majster pokazał mi tylko
sproszkowana gumę w srodku opony.
--
Pozdrawia... Budzik ; #GG: 565516 ; www.rowery.rejtravel.pl
b_ud_zi_k_6_1 na poczta kropka onet kropka pl (adres antyspamowy, usuń także "_")
Tylko jednego w życiu żałuję: że nie jestem kimś innym.