Dyskusje / Re: ile wytrzymuje "kapec"?

  • Re: ile wytrzymuje "kapec"? | żółta pięta <d@b.a>
    > Sam sie puknij, mnie chodzi o to "...po zdjęciu opony okazało się, że jest
    > do wyrzucenia. Wulkanizator powiedział spaliła się już i koniec..."
    > pozdrawiam

    no i co zle napisal? pojezzij troche na kapciu to zobaczysz jak sie guma
    spali

  • Re: ile wytrzymuje "kapec"? | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
    On Wed, 24 Jun 2009 11:54:37 +0200, krzysiek82 wrote:
    >Maciek pisze:
    >> Sprawca jest znany - to miejski zarzad drog :) Tylko ze bez policyjnego
    >> protokolu z miejsca zdarzenia chyba niewiele zwojuje.
    >>
    >nie potrzebujesz do tego policji, jeśli możesz zrób dokumentację
    >zdjęciową uszkodzeń i dziury. Trochę zabawy będzie ale moim zdaniem
    >warto bo masz do tego prawo.

    Prawo masz, ale radze sie skonsultowac z adwokatem.
    Zeby sie nie zdazylo tak ze "powod nie przedstawil zadnego dowodu ze
    to z winy zarzadu drogi, wiec powodztwo oddala sie".

    J.


  • Re: ile wytrzymuje "kapec"? | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
    On Wed, 24 Jun 2009 21:43:02 +0200, żółta pięta wrote:
    >> Sam sie puknij, mnie chodzi o to "...po zdjęciu opony okazało się, że jest
    >> do wyrzucenia. Wulkanizator powiedział spaliła się już i koniec..."
    >> pozdrawiam
    >
    >no i co zle napisal? pojezzij troche na kapciu to zobaczysz jak sie guma
    >spali

    Tak jest. I duzo nie trzeba, choc raz przejechalem ze 400m i nic sie
    nie stalo - no nie dalo sie wczesniej zatrzymac.

    J.

  1 2 3 4  

Podobne