Dyskusje / Re: Jak nie sprzedac samochodu?

  • Re: Jak nie sprzedac samochodu? | "DoQ" <pawel.doq@gmail.com>
    Użytkownik "Kuba" napisał w wiadomości
    news:eaq8mf$tvh$1@mx1.internetia.pl...
    > a byles kiedykolwiek w tym komisie ?? Jezeli auto na zdjeciach wyglada

    Nie :)

    > "dobrze" to mozesz byc przekonany, ze w rzeczywistosci to wielka kupka
    > zlomu. Bylem tam slownie 1 raz i wiecej ma noga tam nie postanie. Zupelnie
    > jak na szrocie :P

    No i wlasnie o to chodzi :)

    --
    Pozdrawiam
    Paweł

    Chrysler Stratus


  • Re: Jak nie sprzedac samochodu? | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
    On Wed, 2 Aug 2006 13:41:37 +0200, DoQ wrote:
    >Użytkownik "LQ" napisał w wiadomości
    >> lol dziwisz się? tez bym takiego kupujacego olał
    >> jak chce jezdzic do warsztatu to niech sobie znajdzie cos w okolicy albo
    >> przyprowadzi mechanika, są pewne granice
    >
    >LOL dziwie sie - ja na ten przyklad nie bede robil problemow.
    >Klient ma prawo wiedziec dokladnie co kupuje.

    A jak bedzie w tym celu chcial przejechac 500km do swojego zaufanego
    mechanika to kto placi za paliwo ? :-)

    A jak sprowadzi ekipe dwoch rajdowych mechanikow, "chwileczke, tylko
    wyciagniemy silnik, rozbierzemy, zobaczymy w jakim stanie" ?

    A potem .. "oj, zuzyte synchronizatory, obniza pan o 2000 albo sobie
    jedziemy. Mozemy zlozyc, ale zlozenie kosztuje 1000 zl" :-)

    J.



  • Re: Jak nie sprzedac samochodu? | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
    On Wed, 02 Aug 2006 14:13:50 +0200, Tomasz Nowicki wrote:
    >DoQ powiada w dniu 2006-08-02 13:58:
    >> Jesli diagnoza bedzie OK - facet sprzedal samochod.. ot i cala filozofia.
    >
    >Szszywiśsie! Można ewentualnie zastrzec - "OK, przejedziemy się, ale
    >płaci pan za tę wycieczkę, jeśli potem zdecyduje się pan auto kupić, to
    >zaliczamy ten koszt do ceny sprzedaży"

    "ale jak wyjdzie ze silnik wyglada jakby mial 250 a nie 120kkm, to nie
    kupuje a pan placi za wycieczke" ? :-)

    J.

  • Re: Jak nie sprzedac samochodu? | "DoQ" <pawel.doq@gmail.com>

    Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości
    news:6261d2dd6mp369be2091nkgndga5thm8nr@4ax.com...
    > On Wed, 2 Aug 2006 13:41:37 +0200, DoQ wrote:

    > A potem .. "oj, zuzyte synchronizatory, obniza pan o 2000 albo sobie
    > jedziemy. Mozemy zlozyc, ale zlozenie kosztuje 1000 zl" :-)

    LOL no coz, widze ze teraz nastala moda na KUP TERAZ - bo samochody sa
    towarem deficytowym i nie ma wyboru ;)


    --
    Pozdrawiam
    Paweł

    Chrysler Stratus



  • Re: Jak nie sprzedac samochodu? | "Dysiek" <nie_mam@o2.pl>
    > Doradzilem koledze, zeby obadal tego TD w ASO (wszak swoje juz
    > przejechal) - rzecz jasna kolega pokrylby wszystkie koszty... No coz niech
    > mu gnije ;)
    >

    Jesli bylbym na miejscu sprzedajacego to tez bym na to nie poszedl, nawet
    jesli nie mialbym nic do ukrycia. Szkoda mojego cennego czasu (zrobenie
    powiedzmy 100 km, korki w miescie itd.) na auto, ktore w gruncie rzeczy nie
    kosztuje majatku. A na miejscu kupujacego nie zaproponowalbym takiej
    wycieczki. Po prostu pojechlabym na zakup z kims dobrze obeznanym w tremacie
    samochodowym. Co innego gdybym sprzedawal auto za 30 czy 40 tys. Wtedy taka
    wycieczka ma sens.

    Pozdrawiam
    Dysiek


  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne