-
Re: Jak nie sprzedac samochodu? | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
On Wed, 2 Aug 2006 14:30:19 +0000 (UTC), Robert Rędziak wrote:
>On Wed, 2 Aug 2006 13:45:27 +0200, LQ wrote:
>> No tak ale daj spokoj, okaze sie ze klient sie rozmysli bo jest uszczelka za
>> 50zl do wymiany. Efekt? Stracony pewnie caly dzien.
>
> Jak to jest uszczelka za pięć dych, to czemu handlarz nie
> wymienił?
A sprzedaje "nowka z salonu stan idealny, 3 lata gwarancji" czy
"10-latek jaki jest kazdy wie" :-)
J.
-
Re: Jak nie sprzedac samochodu? | "DoQ" <pawel.doq@gmail.com>
Użytkownik "Robert Rędziak (prawdziwego adresu szukaj w sygnaturce)"
napisał w wiadomości
news:slrned1ebe.pop.spam_goes_here@lazarus.wkurw.org...
> A może pod uszczelką za pięć dych jest coś za dwadzieścia razy
> tyle i też domaga się wymiany?
Swoja dobra metoda na odhaczanie syfu ogloszeniowego.
Nie chce dac obejrzec - trudno, widocznie dla niego to strata czasu - z gory
wie co sprzedaje.
Jednak sporo sprzedajacych zgadza sie na taki darmowy przegladzik.
Apropos handlarzy. Ostatnio inny kolega szukal dla siebie samochodu.
Konkretnie Accorda 2.0 z klima w bdb. stanie (95-97).
Znalazl ogloszenie w Siedlcach, dzwoni - tak jest panie piekny, super stan,
przyjedz pan zobaczysz. Pojechal do Siedlec okazalo sie ze to owszem Accord,
ale 1.8 bez klimy i do tego mocno sfatygowany. "Z klima to mam carisme" - i
200km psu w d...
--
Pozdrawiam
Paweł
Chrysler Stratus SGI
-
Re: Jak nie sprzedac samochodu? | Tomasz Nowicki <tipsybrown@spamhole.com>
tio powiada w dniu 2006-08-02 17:50:
> ostatnio byla sprawa w sądzie. Udowodniono facetowi że przekrecil
> licznik. O ile pamietam dostal 50zl czy 150zl grzywny. Znikoma
> szkodliwosc czynu.
> Kupujac auto nie nalezy ogladac licznika tylko pozostale komponenty.
>
Kwestia w udowodnieniu, że licznik został przekręcony w celu oszukania
nabywcy co do przebiegu samochodu. Tylko idiota podpisuje umowę, w
której nie napisano "przebieg samochodu", jeśli właśnie przebieg ma dla
niego znaczenie
T.
-
Re: Jak nie sprzedac samochodu? | "tio" <tomjey@wp.pl>
> Kwestia w udowodnieniu, że licznik został przekręcony w celu oszukania
> nabywcy co do przebiegu samochodu. Tylko idiota podpisuje umowę, w
> której nie napisano "przebieg samochodu", jeśli właśnie przebieg ma dla
> niego znaczenie
>
95% umow nie posiada punktu ani o przebiegu ani o stanie licznika.
Zreszta jak pisalem za takie oszustwo kara jest znikoma. Ponieważ nie
sposob obliczyć strat jakie poniosl kupujący oszukany wskazaniem
licznika sądy wymierzają bardzo malutkie grzywny lub nie wymierzają
ich wcale. Zreszta udowodnić poprzedniemu wlascicielowi ze to on
wlasnie cofał , jesli nie byl on pierwszym wlascicielem to juz nielada
wyczyn.
Straszenie handlarzy policją w tym wypadku jest troche smieszne.
-
Re: Jak nie sprzedac samochodu? | RoMan Mandziejewicz <roman@pik-net.pl>
Hello Robert,
Wednesday, August 2, 2006, 4:41:35 PM, you wrote:
>> Bo to pewnie jak z klimą: Panie, działa, tylko musi ją pan dobić (a ona już
>> dawno jest "dobita").
> A spod pokrywy klawiatury się leje, bo nie tyle uszczelka jest
> słaba, co silnik już tak wściekle dmucha, że żadna uszczelka
> tego nie zatrzyma...
Odma zatkana?
--
Best regards,
RoMan mailto:roman@pik-net.pl