Dyskusje / Re: Jak nie sprzedac samochodu?

  • Re: Jak nie sprzedac samochodu? | "tio" <tomjey@wp.pl>

    Tomasz Nowicki napisał(a):
    > tio powiada w dniu 2006-08-02 23:02:
    >
    > > porownujesz narażanie czyjegos zycia do oszustwa na kilkaset zlotych
    > > czesto nie do udowodnienia?
    >
    > dziwię się, że obydwa występki karane są podobnie. Za jazdę po pijanemu
    > powinno obligatoryjnie przysługiwać pięć lat "sanatorium" i przepadek
    > samochodu, a za oszustwo - tak jak jest w obecnym KK, byle to chciano
    > stosować.


    nie sa karane podobnie. Za jasne po pijaku i spowodowanie wypadku
    dostajesz zwykle wyrok w zawieszeniu, za cofanie licznika ok 100zl
    grzywny. Ale zabieranie auta popieram, oczywiscie nie za 0.2 promila bo
    tyle mozna miec po syropie. Ale powyzej 0.8 powinno sie zabierac auto i
    prawko na kilka lat, bo ktos narazal nie tylko swoje ale tez czyjes
    zycie.



    > > wedlug ciebie wskazanie licznika jest wylacznym wyznacznikiem wartosci
    > > auta z danego rocznika? Mialem auto z przebiegiem 300tys ktore byly
    > > wiecej warte niz niektore ze 100tys na cyferblacie.
    >
    > Niewiele mnie obchodzi, co miałeś. Jesli nie potrafisz sam myśleć i
    > analizować cudzych wypowiedzi, to wracaj do pierwszej klasy, ja ci nie
    > pomogę.

    Łatwiej obrazac niz argumentować.
    Jak kupuje auto w ogole nie wierze w to co jest na liczniku. Po prostu
    je sprawdzam po swojemu.



    > > i myslisz ze poprzedniemu wlascicielowi bedzie sie chcialo chodzic po
    > > sądach i zeznawac ile jego auto mialo przejechane zanim sprzedal je
    > > handlarzowi? on powie ze nie on cofnał a hadlarz powie ze poprzednik i
    > > jak mu udowodnisz kto ma racje ?
    >
    > To sprawa prawników i policji, nie moja.

    Policja ma wazniejsze sprawy na głowie z ktorymi zresztą tez nie daje
    sobie rady. Chcesz ją zmusić do scigania czegos takiego a kradzieże
    rozboje gwałty itp moga poczekać.


    > > Korekcja wskazan liczników jest legalna. Zreszta ogloszenia i reklamy
    > > takich uslug znajdziesz w kazdej wiekszej gazecie.
    >
    > Jest nielegalna, bo jest to działanie zmierzające do wprowadzenia w błąd
    > nabywcy w celu doprowadzenia go niekorzystnego rozporządzenia mieniem.

    Bzdura. Moje auto, moge sobie ustawic licznik jak mi sie podoba.
    Oszustwem jest dopiero wprowadzenie w bład kupującego jesli bede mu
    wmawial ze przebieg jest oryginalny.


    > > Scigajac ludzi cofajacych liczniki raczej nie zlapie ukrywających sie
    > > przestepcow ;)
    >
    > Wiesz to na pewno, prawda?

    Tak.

    > > glosne wyroki w sprawach o oszustwo na kilkaset zlotych ???
    >
    > Kilkaset? Podejrzewam, że średnio każdy kupujący używany samochód traci
    > tysiąc do kilku tysięcy złotych. Wystarczy chwilę pomyśleć.

    Smieszne.
    Przyklad:
    Standardowe najpopularniejsze na gieldzie auto pieciodzwiowe dla
    przecietnego Polaka.
    Fiat Punto rocznik 1996 cena giełdowa (przebieg okolo 80tys)- 8000zl
    Fiat Punto rocznik 1996 cena giełdowa (przebieg okolo 150tys)- 7500zl
    - nie kupisz taniej, nawet jak ma 200tys.
    Gdzie ty tu widzisz pare tysiecy roznicy? Głownym powodem cofania
    licznikow nie jest to ze sie zarobi gruba kase tylko że auto łatwiej
    i szybiej sie sprzedaje.
    Chyba ze na autach za kilkadziesiat tysiecy ale te auta są nowe i ich
    przebiegi nie przekraczają zwykle klikudziesieciu tysiecy wiec nie ma
    co cofać.


    > > Auto trzeba ogladać przy zakupie, przejechac sie, a nie patrzeć co
    > > pokazują cyferki.
    >
    > A tego to ja nie neguję, tylko frajerzy kupują zjechane strucle
    > sugerując się wskazaniem licznika. Ale frajerzy też są obywatelami i
    > przysługuje im ochrona ze strony prawa.

    Widzialy gały co brały a jak sie nie znały... Na moje oko 70-80%
    licznikow jest na gieldzie cofanych. Dopoki Polacy beda wierzyc ze
    dziesiecioletnie auto powinno miec nie wiecej niz 100tys dopoty
    handlarze beda im takie przebiegi ustawiac. Tylko że takie przebiegi
    byly realne jak jezdzilismy maluchami i polonezami.

    > > srednia wartosc uzywanego auta to okolo 10tys. Jesli ktos cofnal
    > > licznik powiedzmy o polowe to wartosc auta wzrosla max o tysiac zlotych
    > > a i tak zawyzylem sporo.
    >
    > Razy pięćset tysięcy "cofniętych" liczników rocznie to daje ile? I nadal
    > uważasz, że jest to mała szkodliwość? Poza tym, skoro tysiąc złotych to
    > taki drobiazg, to prześlij mi proszę na konto tę kwotę.

    Pare milionow Polakow nie placi abonamentu RTV. I co ? Pare milionow
    nie placi za parking, pare milionow nie placi za bilety komunikacyjne.
    Moze to nie przestepstwa ale nie ma kto tego sciagać. Powod taki sam.
    Dla mnie mała szkodliwość, jak kupowales auto , ogladales je i
    wiedziales w jakim jest stanie i nie staraciles tysiecy zlotówek
    przez to, że w rzeczywistosci ma kikladziesiat tysiecy wiecej.


    > > powoluje dziesiatkow swiadkow i nie bada doglebnie sprawy- zbyt niska
    > > szkodliwosc czynu. Mozesz sie sądzic cywilnie, moze wygrasz roznice
    >
    > Typowo komunistyczne rozumowanie - nie ma przestępstw o niskiej
    > szkodliwości, straty finansowe to rzecz drugorzędna, najważniejsze jest
    > to, że popełniono przestępstwo i prawo musi je ścigać.

    Musi ale sa priorytety, ja wole zeby zajelo sie wazniejszymi sprawami w
    pierwszej kolejnosci. Sciganie tego procederu nic nie zmieni bo taka
    jest mentalnosc Polakow, jak sie da przyrobic pare groszy to sie
    kombinuje.
    Przestan juz marzyc o tym że ludzie zaczną byc uczciwi.


    Podam ci przykład
    > - moja teściowa ma dom przy ulicy, którą co sobotę wracają nocą pijani
    > bywalcy pubów i dyskotek. Średnio raz na miesiąc którys ma fantazję i
    > wybija jej szybę w oknie. Szyba - drobiazg, 50 złotych z robocizną, ale
    > nie powiesz mi chyba, że traktowałbyś to jako czyn o niskiej szkodliwości?

    Ja nie ale sąd tak. Zgadnij jaką by dostal kare za ta szybe ?
    Wedlug mnie jedynie nocke na izbie wytrzezwien i to nie od sądu.


    > > Handlarz nawet jak raz dostanie grzywną to odrobi sobie to z
    > > nawiązką na pozostalych stu autach ktorym "skorygowal" przebiegi.
    >
    > I to ma być uzasadnienie dla rezygnacji ze ścigania oszustów? Ciekawe,
    > czy masz podobną opinię o kieszonkowcach - oni też kradną niewiele na raz

    Uzasadnieniem jest to że wole zeby sciagano wieksze przestepstwa. O to
    jak wydajemy wlasne pieniadze powinnismy zadbać sami sprawdzajac auto
    przy zakupie a nie sprawdzajac ile tam jest na liczniku. To jest tylko
    jedna z informacji dla kupujacego, z roku na rok mniej wiarygodna.

    Nie bronie cofajacych, po prostu wiem ze tego sie nie zmieni dopoki
    ludzie oczekują malutkich przebiegow. Straszenie policją miedzy
    bajki włożyc.
    Kazdy policjant powie ci że jak Cie stać to mozesz wytoczyc sobie
    sprawe cywilna i tyle.

  • Re: Jak nie sprzedac samochodu? | "tio" <tomjey@wp.pl>

    > > Jak gazetę otworzą to trafia, tylko że korekta licznikow nie jest
    > > nielegalna.
    >
    > Jest nielegalna jeśli służy oszukaniu nabywcy, tylko u nas prokuraturę
    > muszą kopnąć w dupę media, żeby łaskawie wzięła się do pracy.
    >


    Firmy korygujące wskazania robią to dla starych wlascicleli, nie
    obchodzi ich po co wlasciciel chce miec mniejszy przebieg. Moze
    wymienial deske rozdzielcza z innego samochodu i przebieg byl wiekszy
    ??
    Gdzie tu przestepstwo?

  • Re: Jak nie sprzedac samochodu? | "DoQ" <pawel.doq@gmail.com>
    Użytkownik "maro" napisał w wiadomości
    news:ear93i$9po$1@news.onet.pl...
    >

    > Pojechalbym ogladnal, jesli by sie spodobalo, wyciagnal kase na stol i

    ROTFL - i tu widac ze nie masz pojecia o szukaniu porzadnego samochodu w
    obecnych realiach.


    --
    Pozdrawiam
    Paweł

    Chrysler Stratus SGI


  • Re: Jak nie sprzedac samochodu? | "maro" <ddx@op.pl>

    Użytkownik "DoQ" napisał w wiadomości
    news:eatbc5$6s5$1@inews.gazeta.pl...
    > Użytkownik "maro" napisał w wiadomości
    > news:ear93i$9po$1@news.onet.pl...
    >>
    >
    >> Pojechalbym ogladnal, jesli by sie spodobalo, wyciagnal kase na stol i
    >
    > ROTFL - i tu widac ze nie masz pojecia o szukaniu porzadnego samochodu w
    > obecnych realiach.

    LOL jasne, wg mnie za 7k nie mozna kupic "porzadnego samochodu", ale dla
    kazdego cos innego ;) - niech bedzie, że Ty masz pojecie.


    pzdr
    maro


  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne