-
Re: Jak zostać właścicielem Ogórka? | "vwojtas" <garbo@poczta.onet.pl>
Witam
Użytkownik "Tristan" napisał w wiadomości
news:h1vvcl$379$1@news.interia.pl...
>W odpowiedzi na pismo z czwartek 25 czerwiec 2009 15:08
> (autor pmolski@ant.pl
> publikowane na pl.misc.samochody,
> wasz znak:
> ):
>
>> Znajomy mial cos takiego, tylko na bazie bodajze opla
>> http://moto.allegro.pl/item669517028_super_kemping_hymer_mobil.html
>
>
> http://allegro.pl/item669176050_samochod_kempingowy.html#gallery
> O! Na takie patrzyłem z zazdrością za moich młodych lat. Ino wtedy one
> nówki
> były :D
>
> Ale cena nawet przystępna bardzo.... Tylko te 20 lat na karku... Moja
> renówka ma 18, ale to osobowy... Zastanawiam się na ile takie coś będzie
> lepsze od ogórka.
Pamiętaj, że nie rocznik ma tu znaczenie, ale stan techniczy.
Problem polega na tym, że podobnie jak przyczepy kempingowe, kampery sa
zbudowane w ten sam sposób. Czyli poszycie metalowe a w środku drewno, wiec
jesli złapie przeciek to woda potrafi wyrządzic wiele szkód.
Trzeba być bardzo uważnym w szukaniu, mieć dobry węch i trochę szczęscia.
:-))
Na forum karawaningowym czy kamperowym znajdziesz wiele postów o tym jak
sprawdzać, na co zwracać uwage przy kupnie etc.
--
Pozdrawiam VWojtas
-
Re: Jak zostać właścicielem Ogórka? | Tristan <niechce@spamu.pl>
W odpowiedzi na pismo z piątek 26 czerwiec 2009 07:20
(autor vwojtas
publikowane na pl.misc.samochody,
wasz znak: ):
>> jeździlim z przyczepą i rodzice zawsze przeżywali koszmar użerania się z
>> dwoma małymi dzieckami w aucie. I już wtedy, za bajtla, patrzyłem z
>> zazdrością na niemców w takich wozach kempingowych.
> Nie zapominaj, że podróż kamperem to nie tylko sama swodoba. Pasażerowie
> muszą mieć zapiete pasy,
Ale jak pasy? Pasażerowie jadą z tyłu, ,,w domku''. Dziecko może sobie spać
na tapczaniku... Bo w osobówce z dzieckiem to szans na zajechanie wiele nie
ma. Wpasowane w fotelik ile pojedzie? Kilkanaście minut to maks, chyba że
cudownie zaśnie. Ale i tak szanse dojechania na 2 koniec kraju są zerowe.
A tu rozumuję tak, że z tyłu się matka z dzieckiem normalnie bawi, jak w
domu, a ojciec powozi frumankę.
> nie wyobrażam sobie żeby moje dzieciaki biegały
> po kamperze jak jadę nim np 90 km/h.
No nie trzeba od razu zasuwać ile fabryka dała. Tyle to osobówką zasuwam
(pomijając Rozległą Sieć Autostrad w Polsce)
>> bez sensu... takie coś się do zasuwania po mieście nie nadaje.
>> no i w sumie co oszczędzę? 500zł rocznie na ubezpieczeniu osobówki? To
>> przecie więcej stracę na paliwie, bo jak sam mówisz, je to sporo.
> To szukaj kampera, jesli chodzi ci o funkcjonalność.
> Jeśli o mniejszy komfort a więkrzy stajl to westa na ogórku.
Chyba jednak faktycznie skończy się na kamperze... No nic, na ten rok i tak
już nie, ale na wiosnę trzeba się rozglądać. Pytanie tylko, czy takie wozy
z lat 80 też nie okażą się pułapką finansową?
--
Tristan
Kupię płyty/kasety/mp3/cokolwiek z płyty Mydełko Fa 2
-
Re: Jak zostać właścicielem Ogórka? | Tristan <niechce@spamu.pl>
W odpowiedzi na pismo z piątek 26 czerwiec 2009 07:25
(autor vwojtas
publikowane na pl.misc.samochody,
wasz znak: ):
> Na forum karawaningowym czy kamperowym znajdziesz wiele postów o tym jak
> sprawdzać, na co zwracać uwage przy kupnie etc.
A jaki forum polecasz?
--
Tristan
Kupię płyty/kasety/mp3/cokolwiek z płyty Mydełko Fa 2
-
Re: Jak zostać właścicielem Ogórka? | "JKK" <j_k_kwytnijto@itotezpoczta.fm>
Użytkownik "vwojtas" napisał w wiadomości
news:h21lan$a3n$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>
> Nie widzialem jeszcze własnoręcznej zabudowy zeby była ładna, funkcjonalna
> moze, ale dla mnie to była tandeta i druciarstwo, ale o gustach nię ponoć
> nie dyskutuje. :-)
Tak mi się właśniue przypomniał "camper" widziany w latach 80-tych:
- podwozie Tarpana skrzyniowego (tego z silnikiem Perkin'sa ;-)
- a na ramie przyczepka N126 (bez kół oczywiście) :-)
Pzdr
JKK
-
Re: Jak zostać właścicielem Ogórka? | "JKK" <j_k_kwytnijto@itotezpoczta.fm>
Użytkownik "Tristan" napisał w wiadomości
news:h21mgt$3r2$1@news.interia.pl...
> Ale jak pasy? Pasażerowie jadą z tyłu, ,,w domku''. Dziecko może sobie
> spać
> na tapczaniku...
Jesteś "w mylnym błędzie".
Na tej samej zasadzie można by jeździć w przyczepie.
> Bo w osobówce z dzieckiem to szans na zajechanie wiele nie
> ma. Wpasowane w fotelik ile pojedzie? Kilkanaście minut to maks, chyba że
> cudownie zaśnie. Ale i tak szanse dojechania na 2 koniec kraju są zerowe.
??
Oczywiście z dziećmi postoje trzeba robić częściej,
ale bez przesady.
Przychodzi mi na myśl wychowanie bezstresowe ...
Pzdr
JKK