Dyskusje / Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielo

  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielo | "Psychotrop vel Grzesiek \"Laska\" Lasocki" <psychotrop_sp@op.pl>
    ania pisze:
    > domyslam sie, ze nie miales jeszcze prawa jazdy jak obowiazywaly zielone
    > strzalki - te takie prawdziwe - namalowane:-)

    dobrze że dodałaś ten uśmiech na końcu :)
    oj miałem, miałem :)

    > tak - uplynniaja ruch i to bardzo
    > co do skretu - to najpierw trzeba zabrac sie za prawidlowe szkolenie
    > kierowcow, a pozniej - to juz likwidacja nie bedzie potrzebna, bo kierowcy
    > beda wiedzieli jak prawidlowo przejechac takie skrzyzowanie.

    no właśnie i tu jest problem - to co napisałem - po co się zajmować
    znakami - zająć się dziamdziokami za kierownicą - tą samochodową i tą
    rowerową - a w jaki sposób? jest od groma "specjalistów" to niech się
    zabiorą porządnie do roboty i niech coś wymyślą.

    > co do samych rowerzystow - to dobrze byloby jakby trafilo do ich glow, ze na
    > przejscie dla pieszych nie wjezdza sie rowerem i to z predkoscia z jaka
    > "posuwal" wczesniej miedzy pieszymi na chodniku.

    dokładnie, ale to w większości trafia dopiero jak ich "coś" trafi.
    sam przejeżdżam czasem przez pasy, jeśli obok mnie są piesi - jadę wtedy
    równo z nimi (wiem wiem, łamię przepisy), jeśli jestem sam na przejściu,
    złażę z roweru, chyba że jest to przejście + przejazd dla rowerów, ale
    też wtedy prawie się zatrzymuje i rozglądam - ale takie rzeczy z wiekiem
    przychodzą - niestety (wiem bo kiedyś byłem piękny i młody - teraz mi
    tylko "i" pozostało :) ) :/

    --
    Psychotrop vel Grzesiek "Laska" Lasocki
    (wytnij _sp) psychotrop_sp@op.pl
    Mszana Dolna, Folwark Stara Winiarnia - www.folwarkstarawiniarnia.com.pl

  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielo | "Psychotrop vel Grzesiek \"Laska\" Lasocki" <psychotrop_sp@op.pl>
    Tomasz Pyra pisze:
    > Zazwyczaj jest tak, że zielona strzałka zapala się w czasie kiedy
    > zielone jest dla kierunku poprzecznego.
    > Czyli przecinamy pierwsze przejście które ma zielone, a to za zakrętem
    > ma w tym czasie czerwone.

    100% racja

    >> z drugiej strony czy aby na pewno zielone strzałki upłynniają ruch?
    > Z całą pewnością - ot po prostu ktoś pojedzie w "dziurze" między
    > samochodami którą by bez zielonej strzałki nie pojechał.

    napisałem "czy aby na pewno?"
    to co piszesz stosuje się w części przypadków.
    są przeróżne skrzyżowania - o czym wszyscy wiemy.
    sęk w tym, że nieraz te strzałki są tam gdzie ich nie powinno być z
    różnych względów, a nie ma ich tam, gdzie by się przydały.

    > Natomiast są sytuacje kiedy na źle rozwiązanym skrzyżowaniu przez
    > zieloną strzałkę robi się bajzel.

    jak wyżej - i tu sami kierowcy i rowerzyści nie są wiele winni(poza winą
    za brak kultury), tylko ci którzy projektowali skrzyżowanie.
    często się zdarza tak, że robią to firmy, których ludzie są spoza miasta
    - wystawią kilku studentów, którzy coś tam ponotują przez kilka dni że
    niby natężenie ruchu sprawdzą i na tej podstawie projektują skrzyżowanie
    (no chyba że się mylę, to niech mnie ktoś z błędu wyprowadzi).

    >> jeśli jest spore natężanie to i tak pacjent stoi i czeka aż mu się
    >> właściwe zielone zapali, jeśli nie ma korków, to w czym problem
    >> poczekać minutkę na zielone będąc pierwszym w kolejce, której i tak
    >> nie ma.
    > No tu poczekasz minutkę, tam minutkę i z drogi którą pokonywało się
    > 10min robi się 12min, a to całe 20% więcej. Samochód w tym czasie stoi,
    > hałasuje i truje. A mógłby jechać.

    rozwiązaniem są (stosowane w wielu miejscach) światła z czujnikami
    reagującymi na zmianę pola magnetycznego.
    (żeby nie było - nie chce znoszenia strzałek:) )

    > Co do całego problemu skrętu warunkowego w prawo, to nie jest on nic
    > inny niż zwykły skręt w lewo na zielonym:

    w ten sposób na to nigdy nie patrzyłem :)

    > Żeby było śmieszniej - prawo w Polsce nie mówi kto ma pierwszeństwo w
    > tej pierwszej sytuacji. Kierowca skręcając w drogę poprzeczną, na której
    > na przejeździe dla rowerzystów pali się zielone światło nie musi
    > sprawdzać czy za chwilę nie wjedzie na przejazd rowerzysta. Rowerzysta
    > również nie musi sprawdzać czy nadjeżdża samochód bo ma zielone. W sumie
    > nie będzie winnego zderzenia.

    i tu by się przydała kultura - której nie mamy niestety, nie jako
    kierowcy, ale w ogóle ludzie ;/

    --
    Psychotrop vel Grzesiek "Laska" Lasocki
    (wytnij _sp) psychotrop_sp@op.pl
    Mszana Dolna, Folwark Stara Winiarnia - www.folwarkstarawiniarnia.com.pl

  • Re: Krakowscy rowerzyści ni e chcą zielonych strzałek... | "SHP" <shp80@WYTNIJ.gazeta.pl>
    ania napisał(a):

    > co do samych rowerzystow - to dobrze byloby jakby trafilo do ich glow, ze
    > na
    > przejscie dla pieszych nie wjezdza sie rowerem i to z predkoscia z jaka
    > "posuwal" wczesniej miedzy pieszymi na chodniku.

    Okay, jest to kamyczek do ogródka rowerzystów.
    Ale z drugiej strony nie jest to żadnym usprawiedliwieniem dla kierowców, bo
    nawet, jeśli istnieje przejazd dla rowerów, to większość kierowców zachowuje
    się w jego pobliżu dokładnie tak samo, ja przy przejściach: czyt. żadnej
    reakcji, żadnego rozglądania, czy wypatrywania rowerzystów.

    --

  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielonych strzałek... | "ania" <aniamh_ #usun ~!_to@eranet.pl #>

    Użytkownik "SHP"

    > się w jego pobliżu dokładnie tak samo, ja przy przejściach: czyt. żadnej
    > reakcji, żadnego rozglądania, czy wypatrywania rowerzystów.

    ale o tym byl poczatek mojego wywodu :-)


    --
    ania


  • Re: Krakowscy rowerzyœci nie chcš zielonych strzałek... | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
    On Mon, 25 Feb 2008 15:24:45 +0100, Psychotrop vel Grzesiek "Laska"
    >http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4958925.html
    >
    >"Poseł PO wzywa Ministerstwo Infrastruktury do zadbania o bezpieczeństwo
    >rowerzystów. Złożył w tej sprawie pierwszą w kraju rowerową interpelację.
    >
    >Dlaczego zielona strzałka jest niebezpieczna? - Tzw. sygnalizator S-3
    >przyczynia się do wielu rowerowych kolizji, zwłaszcza na skrzyżowaniach
    >ze ścieżkami rowerowymi - podkreśla Marcin Hyła z sieci "Miasta dla
    >Rowerów". - Kierowcy nie respektują obowiązku zatrzymania się przed
    >światłami. Często skręcając na czerwonym świetle w prawo, nie zauważają
    >nadjeżdżającego z prawej rowerzysty, który nie hamuje, bo na swojej
    >równoległej do przejścia dla pieszych ścieżce rowerowej ma światło
    >zielone - tłumaczy.

    Tak po prawdzie to troche racji ma.
    Tylko kto pomylil S2 z S3 ?

    J.

  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne