Dyskusje / Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielonych strzałek...

  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielonych strzałek... | "Jacek \"Plumpi\"" <plumpixjr@wp.pl>
    > a niby skad wynika to pierszenstwo na skrzyz. bez sygnalizacji?

    OK. Już się poprawiam - chodziło mi o przejazd dla rowerzystów.

    > a Art. 33. 4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem
    > zabrania się:
    > 1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,

    > jest chyba oczywisty...

    Oczywistym jest, że ten punkt nie dotyczy Ciebie jako kierowcy, lecz
    rowerzysty.
    Jako kierowca nie masz prawa powoływać się na ten punkt.

    Może inaczej Ci to wytłumaczę.
    Wyobraźmy sobie, że maszyniści także przechodzą szkolenia i objęci są
    przepisami, które nakazują im dawać sygnał dźwiękowy przy zbliżaniu się do
    przejazdu kolejowego. Przypuszczam, ze znajdą się jeszcze jakieś zapisy w
    stylu, że ma zmniejszyć prędkość i zachować ostrożność.
    Czy jeżeli nie usłyszysz sygnału dźwiekowego lokomotywy to masz z automatu
    przydzielane pierwszeństwo przejazdu na tym przejeździe ?
    Oczywiście, że nie, ponieważ zapis o dawaniu sygnału dźwiękowego dotyczy
    tylko i wyłącznie maszynisty i służy tylko i wyłącznie zwiekszeniu
    bezpieczeństwa.

    Podobnie jest z rowerzystą, któemu zabrania się wjeżdżać bezpośrednio przed
    jadący pojazd.
    Zapis ten znajduje się w Art. 33 dotyczącym Ruchu rowerem, a nie samochodem.
    Zatem dotyczy samych rowerzystów.
    Służy on tylko i wyłącznie zwiększeniu bezpieczeństwa rowerzystów.

    Ty jako kierowca masz obowiązek zachować szczególną ostrożność i ustąpić
    pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe, nawet jeżeli ten
    rower wjedzie Ci bezpośrednio przed maskę. Jeżeli faktycznie tak się stanie,
    ze rowerzysta wjedzie Ci bezpośrednio przed maskę to znaczy, że Ty nie
    zachowałeś należytej ostrożności i nie udzieliłeś mu pierwszeństwa
    przejazdu.
    Nie masz prawa powoływać się na zapis dotyczący rowerzysty w celu wymuszania
    na nim pierwszeństwa. - co niestety jest nagminną praktyką wielu kierowców.


  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielonych strzałek... | "Cavallino" <konioBEZ-SPAMU@z.pl>
    Użytkownik "Jacek "Plumpi"" napisał w wiadomości
    news:fq1h9b$g9i$1@atlantis.news.tpi.pl...
    >> a niby skad wynika to pierszenstwo na skrzyz. bez sygnalizacji?
    >
    > OK. Już się poprawiam - chodziło mi o przejazd dla rowerzystów.
    >
    >> a Art. 33. 4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem
    >> zabrania się:
    >> 1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,
    >
    >> jest chyba oczywisty...
    >
    > Oczywistym jest, że ten punkt nie dotyczy Ciebie jako kierowcy, lecz
    > rowerzysty.
    > Jako kierowca nie masz prawa powoływać się na ten punkt.

    A kto Cię prawa uczył?
    Zdałeś?

    Bo patrząc na banialuki które wypisujesz bardzo w to wątpię.

  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielonych strzałek... | "Jacek \"Plumpi\"" <plumpixjr@wp.pl>
    > Akurat ta definicja jest jasna.

    Jak widać zbyt niejasna, ponieważ wielu kierowców jej nie potrafi
    zrozumieć - Ty także :)


  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielonych strzałek... | "Jacek \"Plumpi\"" <plumpixjr@wp.pl>
    >> Kolego. Ty jako kierowca masz obowiązek ustąpić rowerzyście pierwszeństwa
    >> na przejeździe rowerowym.
    >
    > Tylko "rowerowi _znajdujšcemu_ się na przejeŸdzie". To istotna różnica.

    ..., który wjechał bezpoœrednio przed maskę samochodu także, bo on także
    jest na przejeŸdzie.

    > Jeżeli tylko uda się to udowodnić (bo np. będzie zapis z kamery), to
    > przyznasz że raczej nie ma szans na uznanie winy kierowcy.

    Niestety tutaj jest "rosyjska ruletka". Jako kierowca musiał byœ mieć bardzo
    mocne dowody, aby obalić prawo pierwszeństwa rowerzysty, które daj mu Prawo
    o Ruchu Drogowym. Niestety tych dowodów zazwyczaj jest brak, dlatego po
    dupie dostaje kierowca, nawet kiedy rowerzysta czy pieszy nagle wtargnš
    przed pojazd.

    > Więc prawo jest jasne w tym względzie. Jeżeli rowerzysta wjedzie na
    > jezdnie pod samochód, złamie przepis zakazujšcy mu wjeżdżać bezpoœrednio
    > przed jadšcy pojazd i zostanie uznany winnym "wtargnięcia na jezdnie".

    Ale to wtedy jest w Twojej gestii, żeby to udowodnić, a to zazwyczaj jest
    bardzo trudne.

    > Co również znamienne - dzięki temu że kierowca nie ma obowišzku rozglšdać
    > się nigdzie dalej niż po samym przejeŸdzie wynika konstrukcja skrzyżowań,
    > która w przeciwnym wypadku wymagałaby od projektanta zapewnienia
    > widocznoœci drogi dla rowerów na wymaganym dystansie.

    Większoœć kierowców nawet nie zauważa samego przejazdu dla rowerów, a wielu
    nawet nie zauważa przejœć dla pieszych - ot, typowi polscy kierowcy.


  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielonych | 'Tom N' <news@int.dyndns.org.invalid>
    Jacek "Plumpi" w :

    >> Jeżeli tylko uda się to udowodnić (bo np. będzie zapis z kamery), to
    >> przyznasz że raczej nie ma szans na uznanie winy kierowcy.
    > Niestety tutaj jest "rosyjska ruletka". Jako kierowca musiał byś mieć bardzo
    > mocne dowody, aby obalić prawo pierwszeństwa rowerzysty, które daj mu Prawo
    > o Ruchu Drogowym. Niestety tych dowodów zazwyczaj jest brak, dlatego po
    > dupie dostaje kierowca, nawet kiedy rowerzysta czy pieszy nagle wtargną
    > przed pojazd.

    Nieustąpienie pierwszenstwa pieszemu
    2095/128/2135

    Nieprzestrzeganie pierwszenstwa przejazdu
    9094/526/12466

    Nieostrożne wejście na jezdnię przed jadacym pojazdem
    3475/500/3059

    W układzie wypadki/zabici/ranni za 2006

    A i jeszcze:

    Wypadki drogowe wg pojazdu sprawcy
    Rower 2930/286/2764

    --
    Tomasz Nycz
    [priv-->>X-Email]

  4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14  

Podobne