Dyskusje / Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielo

  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielo | Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam>
    Jacek "Plumpi" pisze:
    >> a niby skad wynika to pierszenstwo na skrzyz. bez sygnalizacji?
    >
    > OK. Już się poprawiam - chodziło mi o przejazd dla rowerzystów.
    >
    >> a Art. 33. 4. Na przejeździe dla rowerzystów, kierującemu rowerem
    >> zabrania się:
    >> 1) wjeżdżania bezpośrednio przed jadący pojazd,
    >
    >> jest chyba oczywisty...
    >
    > Oczywistym jest, że ten punkt nie dotyczy Ciebie jako kierowcy, lecz
    > rowerzysty.
    > Jako kierowca nie masz prawa powoływać się na ten punkt.

    Nie bardzo wiem co masz na myśli mówiąc "powoływać się", niemniej Art. 4
    mówi że każdy ma prawo liczyć że pozostali uczestnicy ruchu
    przestrzegają przepisów.

    Jeżeli jedziesz drogą i widzisz stojący na chodniku samochód który
    sygnalizuje zamiar włączenia się do ruchu, to pomimo że jadąc "nie
    dotyczą" Cię przepisy o włączaniu się do ruchu, to jednak nie musisz z
    piskiem opon hamować, a zakładasz że tamten kierowca zna przepisy, widzi
    Ciebie i ustąpi Ci pierwszeństwa.

    Dokładnie to samo możesz założyć widząc rowerzystę obok przejazdu dla
    rowerów (czy to stojącego, czy to dojeżdżającego do przejazdu) -
    zakładasz że on przepisy zna i wie że nie ma prawa wjechać bezpośrednio
    przed jadący pojazd.

    > Nie masz prawa powoływać się na zapis dotyczący rowerzysty w celu wymuszania
    > na nim pierwszeństwa. - co niestety jest nagminną praktyką wielu kierowców.

    Każdy ma prawo powołać się na dowolny akt prawny który dotyczył danej
    sytuacji.
    Jak Ci cegła na łeb spadnie to będziesz się przed sądem powoływał na
    prawo budowlane chociaż Ciebie ono "nie dotyczy".

  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielonych strzałek... | "Jacek \"Plumpi\"" <plumpixjr@wp.pl>
    > A kto Cię prawa uczył?
    > Zdałeś?

    Jak widać bardzo dobrzy instruktorzy, ponieważ wszystkie egzaminy zarówno
    teoretyczne jak i praktyczne na kategorię A i B oraz jeszcze jedno, którym
    nie będę się tu chwalił zdawałem za pierwszym podejściem.
    Powiem Ci jeszcze więcej, że w teorii zaliczyłem tylko jeden, jedyny błąd,
    który jak się okazało wtedy był błędem w testach i zapewniam Cię, że nie
    uczyłem się na pamięć odpowiedzi do poszczególnych punktów, ani też nie
    korzystałem z żadnych pomocy.

    > Bo patrząc na banialuki które wypisujesz bardzo w to wątpię.

    Patrząc zaś na Twoje, wątpię abyś kiedykolwiek mógł zdobyć PJ :)))


  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielonych strzałek... | "Jacek \"Plumpi\"" <plumpixjr@wp.pl>
    > Nieustąpienie pierwszenstwa pieszemu
    > 2095/128/2135
    >
    > Nieprzestrzeganie pierwszenstwa przejazdu
    > 9094/526/12466
    >
    > Nieostrożne wejście na jezdnię przed jadacym pojazdem
    > 3475/500/3059
    >
    > W układzie wypadki/zabici/ranni za 2006
    >
    > A i jeszcze:
    >
    > Wypadki drogowe wg pojazdu sprawcy
    > Rower 2930/286/2764

    Fajnie by było, abyś jeszcze opisał co oznaczają poszczególne liczby oraz
    podał źródło tych liczb. Same liczby nic nam nie mówią.
    Ponadto interpretując liczby - ile z nich określa liczbę wypadków
    spowodowanych wtargnięciem na jezdnię pieszych i rowerzystów w miejscu
    dozowlonym oraz miejscu niedozwolonym (poza przejściem/przejazdem) ?


  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielonych | 'Tom N' <news@int.dyndns.org.invalid>
    Jacek "Plumpi" w :


    >> W układzie wypadki/zabici/ranni za 2006

    > Fajnie by było, abyś jeszcze opisał co oznaczają poszczególne liczby

    Powyżej zostawiłem...

    > oraz podał źródło tych liczb. Same liczby nic nam nie mówią.

    No zgadnij skąd takie dane...
    Wielokrotnie uczestniczyłeś w dyskusjach, gdzie strona www.policja.pl była
    przywoływana. Ale tak, mój błąd nie podałem i stąd poniższe.

    > Ponadto interpretując liczby - ile z nich określa liczbę wypadków
    > spowodowanych wtargnięciem na jezdnię pieszych i rowerzystów w miejscu
    > dozowlonym oraz miejscu niedozwolonym (poza przejściem/przejazdem) ?



    --
    Tomasz Nycz
    [priv-->>X-Email]

  • Re: Krakowscy rowerzyści nie chcą zielo | Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam>
    Jacek "Plumpi" pisze:
    >> Akurat ta definicja jest jasna.
    >
    > Jak widać zbyt niejasna, ponieważ wielu kierowców jej nie potrafi
    > zrozumieć - Ty także :)

    Przeczytaj sobie art. 4, tam masz wszystko napisane.

    Jeżeli potrzebujesz przykładu, to porównaj sobie sformułowanie z art. 25
    "nadjeżdżającemu", ze sformułowaniem z art. 27 "znajdującemu". Znajdź
    przyczynę dlaczego w tych artykułach zastosowano te różne sformułowania
    i już sprawa będzie jasna.

    Ustawa mówi to co mówi - i ani więcej ani mniej. Jeżeli pierwszeństwo
    trzeba ustąpić znajdującemu się na przejeździe, to tak długo jak on na
    przejeździe się nie znajduje, tak długo obowiązku ustąpienia
    pierwszeństwa nie ma.

    Zapewne nie zatrzymujesz się każdorazowo przy przejściu dla pieszych
    jeżeli widzisz że piesi są niedaleko.
    Gdyby było tak jak zakładasz, to nie dość że miałbyś obowiązek w takiej
    sytuacji się zatrzymać, to musiałbyś stać nawet jeżeli piesi mają
    czerwone (no bo jak twierdzisz - nie masz prawa zakładać niczego w
    kwestii przepisów dla Ciebie "nieprzeznaczonych", a więc to że piesi
    mają czerwone nie daje Ci ponoć prawa sądzić że na pasy nie wejdą).


    Piszesz o jakiejś dziwnej procedurze jakoby przepisy dotyczące
    rowerzysty nie były skierowane do kierującego samochodem i nie może się
    na nie powoływać.
    Jak rozumiem jeżeli pieszy zostanie przejechany na pasach, to również
    nie ma prawa podnosić żadnych pretensji, bo nie ma prawa powoływać się
    na art. 25, bo ten znajduje znajduje się w rozdziale "Ruch pojazdów" i
    pieszego te przepisy nie dotyczą?

    Art. 4 mówi inaczej - i już tak wyraźnie że każdy to zrozumie.

  5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15  

Podobne