-
Re: Kuriozum na A4 - Bareja rechocze w grobie | "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
Użytkownik "dobrov" napisał w wiadomości
news:h4oqsb$3ss$1@news.interia.pl...
>>> Jego nie poinformowałem, że mam pieniądze - specjalnie
>>> rżąnąłem, że ich nie mam. Wyłożyłem konstatację, że w tej
>>> sytuacji pozostaje mi zostawić samochód przed bramką i pójść do
>>> domu 20km poboczem autostrady,
>>> co jest bardziej absurdalne niż najlepsze numery z Barei. Był
>>> niewzruszony. PRL to widać jego klimat. Wiedziałem, że nie mogę
>>> tego zrobić, bo jechałem z ciężarną żoną. Sam może bym się
>>> zdecydował a potem opowiedział wszystko w jakimś TVN-ie i
>>> jeszcze może na tym zarobił :) Facet dodał jeszcze, że jak mu
>>> zostawię samochód, to on wezwie policję i zabulę 200 za
>>> blokowanie bramki.
>>
>> Zaraz .. to co on w zasadzie proponuje ?
>
> O to chodzi, że NIC! Biurokrata może cię zgnoić - twój los go nie
> obchodzi. O takich historiach jak absurdalność sytuacji,
> niewspółmiernosć kary do winy nie warto jak widać dyskutować, bo
> on jest jak drewniany koł - bez żadnej refleksji.
Ale przy calej swojej obywatelskiej postawie zle podejscie
prezentujesz - co za niewspolmiernosc winy i kary ?
Winy nie masz zadnej - zapomniales portfela wiec nie zamierzasz
korzystac i placic.
I co dalej ? Nie odchodzisz bo nie wolno, nie cofasz bo nie wolno,
nie zawracasz bo nie wolno, czekasz na decyzje :-)
J.
-
Re: Kuriozum na A4 - Bareja rechocze w grobie | "J.F." <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
Użytkownik "Paweł" napisał w wiadomości
news:h4oq7q$eqh$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Mnie zdarzyło się ominąć ostatni zjazd przed Kołbaskowem w
> okresie przed wejściem do strefy Schengen.
> Na granicy nie było żadnej możliwości zawrotki. Kompletne
> bezradność. Jedyną możliwością było odprawienie się i zawrócenie
> w Niemczech kilkanaście kilometrów za granicą.
> Pieniądze wprawdzie miałem, ale nie miałem paszportu ani dowodu.
Z tym ze SG byla na to przygotowana i zawrotke na przejsciu by ci
zorganizowali.
Ale pare godzin w kolejce byc moze trzeba bylo odstac.
Kolega kiedys zasnal w pociagui obudzil sie w Niemczech, a czasy
byly jeszcze paszportowe.
Ale na szczescie sami szybko uznali ze to ich wina ..
J.
-
Re: Kuriozum na A4 - Bareja rechocze w grobie | dobrov <dobrov0@interia.pl>
J.F. pisze:
> Ale przy calej swojej obywatelskiej postawie zle podejscie
> prezentujesz - co za niewspolmiernosc winy i kary ?
> Winy nie masz zadnej - zapomniales portfela wiec nie zamierzasz
> korzystac i placic.
> I co dalej ? Nie odchodzisz bo nie wolno, nie cofasz bo nie wolno,
> nie zawracasz bo nie wolno, czekasz na decyzje :-)
Masz rację - należało czekać. Należało też włączyć nagrywanie w telefonie
i zarejestrować wszystkie rozmowy. Jeżeli kiedykolwiek będę miał
mnóstwo czasu oraz możliwość czekania na rozwój wypadków to pewnie tak uczynię.
-
Re: Kuriozum na A4 - Bareja rechocze w grobie | "Krzysiek Niemkiewicz" <kn(usun_to)@post.pl>
Kolega/żanka dobrov napisał/a:
> Nie żebym był legalistą. Sam przechodzę na czerwonym przez jezdnię
> kiedy nic nie jedzie. Może cwaniakowanie to złe określenie.
> Tak czy siak jeżeli na łamaniu przepisu wychodzi się lepiej niż na
> nie łamaniu, to chyba oznacza jednoznacznie, że nie jest normalnie
Przepisy są dla ludzi a nie ludzie dla przepisów. Zostały wymyslone po to, aby
nam się żyło lepiej. Niemniej jednak każdy myślący człowiek dojdzie kiedyś do
tego (albo przynajmniej poczyta z historii), że nie możliwe jest stworzenie
idealnego prawa (przynajmniej nie tu na ziemi), bo albo nie obejmie ono
wszystkich przypadków i niuansów, jakie życie wymyśla, albo będzie tak
skomplikowane, że zwykły śmiertelnik go nie ogarnie (i tak już mamy raczej tą
drugą opcję). Ja zawsze twierdziłem, że prawo powinno być proste, a jego
egzekwowaniem powinni zajmować się ludzie ogarnięci.
Zobaczcie, jakie byłoby to proste w opisanym przypadku - jest zakaz zawracania,
no bo charakter drogi wskazuje na to, że powinien być. Ale ktoś potrzebuje
zawrócić - jeśli zrobi to w sposób nie przeszkadzający nikomu, to nie ma
problemu. Jesli złapie go policja, to zatrzyma i zapyta, czemu złamał zakaz, on
odpowie, że zagapił się i wjechał na płatną drogę, a nie ma pieniędzy. Wtedy
policja powie, ok, zrozumiałe, fajnie że zrobiłeś to bezpiecznie, ale i tak
wpiszemy przypadek do rejestru, na przyszłość uważaj bardziej, bo jak się to
będzie powtarzało, to bedziemy musieli cie ukarać. I po sprawie. A jeśli takie
zawracanie okaże się niebezpieczne, to od razu zapłaci karę za łamanie przepisu
i spowodowanie zagrożenia.
Ale to wymaga ludzi inteligentnych i przede wszystkim lepiej opłacanych, więc
moje dywagacje są czysto teoretyczne :(
--
Krzysiek Niemkiewicz - inicjały[at]post.pl
Green Golf III Variant '96 1.9 GT TDI
----- ----- ---- -- ---- ----- ------
MATKA SIEDZI Z TYŁU - TAK POWIEDZIAŁ!
-
Re: Kuriozum na A4 - Bareja rechocze w grobie | Grejon <grejon83@gazeta.pl>
Dla mnie największym kuriozum jest to, że remont 60 km autostrady trwa 6
lat. Przez ten czas to można ją zburzyć i postawić od nowa. Nawet biorąc
pod uwagę nasze procedury prawne i tempo budownictwa.
--
Grzegorz Jońca GG: 7366919 JID:grejon@jabber.aster.pl
Mazda 6 2.0 zaolejona Kombi
PMS+PJS*+pM-W+P+:+X++L+B+M+Z++TW-CB++ASB+