Dyskusje / oc sprawcy wypadku - hestia

  • oc sprawcy wypadku - hestia | "..::|david|::.." <davidtychy@gmail.com>
    Witam.
    Pare dni temu jechalem moim Polonezem Caro '94. Kierowca Forda Focusa
    ~'07 wymusil pierwszenstwo i uderzyl w moj lewy-przod. Zepchnal mnie
    na trawnik i tam prawa strona uderzylem w slup. Moje szkody to: obydwa
    blotniki i nadkola, halogeny, reflektor przednie, migacze przednie,
    zderzak i troche maska jest wgnieciona. Wizualnie to co pod maska jest
    nienaruszone. Cos sie przestawilo w zawieszeniu, poniewaz gdy mnie
    znajomy holowal, to zeby jechac prosto, musialem miec kierownice
    przekrecona o 90 stopni.
    Wezwalem policje, takze wszystko jest zgloszone i teraz czekam na
    ogledziny. Sprawca jest ubezpieczony w Hestii.

    Slyszalem ze jezeli koszt naprawy przekroczy wartosc samochodu (tj.
    1000zl wg Eurotax) to mi Hestia zwraca 100% wartosci rynkowej
    samochodu przed wypadkiem, czyli 1000zl.
    Inna wersje jaka slyszalem jest taka ze Hestia zwraca roznice wartosci
    przed wypadkiem a po wypadku, czyli 1000zl - ok. 400zl = 600zl.
    Bardziej odpowiadalaby mi ta pierwsza wersja. Za 1000zl moze kupie
    jakiegos "poldka" w podbnym stanie i roczniu. A za 600zl watpie czy to
    wszystko naprawie, zwlaszcza ze jest cos niewporzadku z zawieszeniem i
    jeszcze musialbym przeprowadzic przeglad (policja zabrala mi dowod
    rejestracyjny), a jak oddalbym go na zlom to musialbym zaplacic
    jeszcze 250zl za zlomowanie.

    Co Waszym zdaniem mam zrobic jak przyjdzie rzeczoznawca z Hestii. Na
    co musze uwazac, jezeli bede podpisywal jakies papiery. Jakie mi prawa
    przysluguja.

    Rozumiem ze za ten samochod nie dostane majatku, ale nie chcialbym byc
    oszukany.

  • Re: oc sprawcy wypadku - hestia | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
    On Sat, 16 Feb 2008 06:47:52 -0800 (PST), ..::|david|::.. wrote:
    >Slyszalem ze jezeli koszt naprawy przekroczy wartosc samochodu (tj.
    >1000zl wg Eurotax) to mi Hestia zwraca 100% wartosci rynkowej
    >samochodu przed wypadkiem, czyli 1000zl.
    >Inna wersje jaka slyszalem jest taka ze Hestia zwraca roznice wartosci
    >przed wypadkiem a po wypadku, czyli 1000zl - ok. 400zl = 600zl.

    Obie wersje sa prawdziwe. 100% wartosci, minus wartosc wraku :-)

    >Bardziej odpowiadalaby mi ta pierwsza wersja. Za 1000zl moze kupie
    >jakiegos "poldka" w podbnym stanie i roczniu.

    Sprzedasz to co zostalo i bedziesz mial 1000zl.
    Tylko pewnie dwa odwolania trzeba napisac:
    -ze stan przed wypadkiem byl dobry i cena 1200 :-)
    -niech sobie biora tego wraka za 400, bo nikt nie chce tego brac.

    >a jak oddalbym go na zlom to musialbym zaplacic
    >jeszcze 250zl za zlomowanie.

    Skad taka informacja ?

    >Co Waszym zdaniem mam zrobic jak przyjdzie rzeczoznawca z Hestii.

    Moze wczesniej zadzwon do paru zlomiarzy i sie dowiedz ile wrak warty.
    Rzeczoznawca w zasadzie nie bedzie mial roboty - naprawa nieoplacalna.

    J.

  • Re: oc sprawcy wypadku - hestia | Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam>
    ..::|david|::.. pisze:

    > Slyszalem ze jezeli koszt naprawy przekroczy wartosc samochodu (tj.
    > 1000zl wg Eurotax) to mi Hestia zwraca 100% wartosci rynkowej
    > samochodu przed wypadkiem, czyli 1000zl.

    ...i zabiera resztki samochodu żeby sprzedać na własnej aukcji. To jest
    wersja najbardziej optymalna do której trzeba dążyć. Ma w zasadzie same
    zalety :)

    > Inna wersje jaka slyszalem jest taka ze Hestia zwraca roznice wartosci
    > przed wypadkiem a po wypadku, czyli 1000zl - ok. 400zl = 600zl.

    To jest wersja prawdopodobna na początek. A nawet może być jeszcze gorzej.

    Zazwyczaj pierwsze pomysły ubezpieczalni to zwykłe oszustwo na
    poszkodowanym, chociaż z drugiej strony z racji niewielkiej wartości
    samochodu niekoniecznie muszą tak kombinować w Twoim przypadku.
    W każdym razie kłuć się żeby wartość wraku uznano jak najniżej, i z
    drugiej strony postaraj się go sprzedać. Może ktoś go kupi żeby
    zezłomować i rozebrać na części.


    > Bardziej odpowiadalaby mi ta pierwsza wersja. Za 1000zl moze kupie
    > jakiegos "poldka" w podbnym stanie i roczniu. A za 600zl watpie czy to
    > wszystko naprawie, zwlaszcza ze jest cos niewporzadku z zawieszeniem i
    > jeszcze musialbym przeprowadzic przeglad (policja zabrala mi dowod
    > rejestracyjny), a jak oddalbym go na zlom to musialbym zaplacic
    > jeszcze 250zl za zlomowanie.

    Eee... Za złomowanie się chyba nie płaci jeżeli masa się zgadza.

  • Re: oc sprawcy wypadku - hestia | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
    On Sat, 16 Feb 2008 17:55:17 +0100, Tomasz Pyra wrote:
    >..::|david|::.. pisze:
    >> Slyszalem ze jezeli koszt naprawy przekroczy wartosc samochodu (tj.
    >> 1000zl wg Eurotax) to mi Hestia zwraca 100% wartosci rynkowej
    >> samochodu przed wypadkiem, czyli 1000zl.
    >
    >...i zabiera resztki samochodu żeby sprzedać na własnej aukcji. To jest
    >wersja najbardziej optymalna do której trzeba dążyć. Ma w zasadzie same
    >zalety :)

    Wady chyba.
    Optymalne to sprzedac za 400 wraka ktory wycenili na 200 :-)


    J.

  • Re: oc sprawcy wypadku - hestia | "lublex" <lublex_NOSPAM@o2.pl>

    Użytkownik "Tomasz Pyra" napisał w wiadomości
    news:fp74te$ds6$1@nemesis.news.tpi.pl...
    > Eee... Za złomowanie się chyba nie płaci jeżeli masa się zgadza.

    Tak? - Ale w Lublinie jak chciałem złomować dwa lata temu poldka, jak masa
    się zgadzała to "tylko" 199 PLN wołali, jak coś brakowało np. akumulatora to
    już kazali sobie płacić o 300 PLN więcej.
    Już nawet miałem propozycję od kumpla że mi powierci wszystko co się da ( no
    wyżyć się chciał - a nową wiertarkę kupił) - miał mi dopłacić połowę ceny
    złomowania. Jak jest na dzień dzisiejszy? - chyba tak samo. Szczęśliwie się
    stało, że małżonka (szacun) sprzedała go za 1 PLN i koła letnie za 199!.
    Poldek jeździ do dzisiaj.

    pozdr
    lublex




  1 2  

Podobne