-
pierwsza pomoc - pytanie | "WielkaBakteria" <trajano.SPAMOM.DZIEKUJE@SPAMOMWI.NIEgazeta.pl>
Zastanawiam się, jak postąpić w takiej sytuacji. Jest wypadek,
nieistotne czy ja jestem sprawcą czy ktoś inny. Poszkodowany to
motocyklista. Widać że jest nieprzytomny a wypadek wygląda poważnie. Czy
wtedy zdejmować kask czy lepiej nie ? Jeśli zdjąć to w jaki sposób?
Przecież można w ten sposó uszkodzić kręgosłup. Myślałem że coś znajdę w
necie ale zazwyczaj są informacje na temat wypadku samochód vs.
samochód.
--
WielkaBakteria
----------------------------------------------------------------------------------
Granatowy Renault Scenic II Grand | r.2004 | 1.9 dCi
-
Re: pierwsza pomoc - pytanie | kffiatek <kffiatek.no@spam.op.pl>
WielkaBakteria pisze:
> Zastanawiam się, jak postąpić w takiej sytuacji. Jest wypadek,
> nieistotne czy ja jestem sprawcą czy ktoś inny. Poszkodowany to
> motocyklista. Widać że jest nieprzytomny a wypadek wygląda poważnie. Czy
> wtedy zdejmować kask czy lepiej nie ? Jeśli zdjąć to w jaki sposób?
> Przecież można w ten sposó uszkodzić kręgosłup. Myślałem że coś znajdę w
> necie ale zazwyczaj są informacje na temat wypadku samochód vs. samochód.
>
Jeśli poszkodowany oddycha, to raczej go nie ruszać do przyjazdu
pogotowia, bo pod kaskiem sama głowa jest dobrze chroniona, a i
krwotoków z czaszki nie powinno się tamować.
Jeśli już musisz zdjąć kask, żeby prowadzić akcję reanimacyjną, powinny
to robić przynajmniej 2 osoby, jednocześnie asekurując głowę.
W sytuacji takiego wyboru, należy się kierować wskazaniami życiowymi.
Jeśli nie oddycha, to nic mu nie da, że mu ochronisz kręgosłup, bo zaraz
i tak umrze. To samo dotyczy poszkodowanego bez kasku, którego musisz
odpowiednio ułożyć do prowadzenia reanimacji.
Proponuję nie szukać takich informacji w internecie. Jeśli rzeczywiście
chcesz wiedzieć coś o ratownictwie, najlepiej odżałuj kilka piw i kup
sobie książkę. To najlepszy sposób samodzielnego zdobywania wiedzy.
pozdrawiam
--
Kffiatek
-
Re: pierwsza pomoc - pytanie | Tomasz Nowicki <tipsybrown@spamhole.com>
RG5pYSBNb24sIDE2IEp1bCAyMDA3IDIwOjQyOjI4ICswMjAwDQprZmZpYXRlayA8a2ZmaWF0ZWsu
bm9Ac3BhbS5vcC5wbD4gbmFwaXNhszoNCg0KDQo+IFByb3BvbnVq6iBuaWUgc3p1a2HmIHRha2lj
aCBpbmZvcm1hY2ppIHcgaW50ZXJuZWNpZS4gSmW2bGkNCj4gcnplY3p5d2m2Y2llIGNoY2VzeiB3
aWVkemll5iBjb7YgbyByYXRvd25pY3R3aWUsIG5hamxlcGllaiBvZL9hs3VqDQo+IGtpbGthIHBp
dyBpIGt1cCBzb2JpZSBrc2mxv2vqLiBUbyBuYWpsZXBzenkgc3Bvc/NiIHNhbW9kemllbG5lZ28N
Cj4gemRvYnl3YW5pYSB3aWVkenkuDQoNCkEgcmFjemVqIC0gaWS8IG5hIGt1cnMgcmF0b3duaWN0
d2ENCg0KLS0gDQpUb21hc3ogTm93aWNraQ0K
-
Re: pierwsza pomoc - pytanie | Czarek <a@a.pl>
Tomasz Nowicki wrote:
> Dnia Mon, 16 Jul 2007 20:42:28 +0200
> kffiatek napisał:
>> Proponuję nie szukać takich informacji w internecie. Jeśli
>> rzeczywiście chcesz wiedzieć coś o ratownictwie, najlepiej odżałuj
>> kilka piw i kup sobie książkę. To najlepszy sposób samodzielnego
>> zdobywania wiedzy.
> A raczej - idź na kurs ratownictwa
Tyle że to już nie kilka piw... Kilka lat temu słyszałem o cenach
przekraczających 1000 zł za jakieś podstawowe przeszkolenie. Jak jest teraz?
Pozdrawiam
Czarek
-
Re: pierwsza pomoc - pytanie | Giecik <wstaw_moj_nick@o2.pl>
Czarek pisze:
> Tomasz Nowicki wrote:
>> Dnia Mon, 16 Jul 2007 20:42:28 +0200
>> kffiatek napisał:
>>> Proponuję nie szukać takich informacji w internecie. Jeśli
>>> rzeczywiście chcesz wiedzieć coś o ratownictwie, najlepiej odżałuj
>>> kilka piw i kup sobie książkę. To najlepszy sposób samodzielnego
>>> zdobywania wiedzy.
>> A raczej - idź na kurs ratownictwa
>
> Tyle że to już nie kilka piw... Kilka lat temu słyszałem o cenach
> przekraczających 1000 zł za jakieś podstawowe przeszkolenie. Jak jest
> teraz?
>
> Pozdrawiam
>
> Czarek
Moim zdaniem podstawowe przeszkolenie to jest w szkole na PO i na kursie
prawa jazdy.
Taki kurs ratownictwa ( nawet podstawowy tak jak mówisz ) to już coś
--
Kamil "giecik"
gg: 2228880 wstaw_moj_nick@o2.pl
---
www.radiopisz.info