Dyskusje / problemy z autem dawno temu sprzedanym

  • problemy z autem dawno temu sprzedanym | tomek@skub.any.pl
    Jestem firma, tzn sprzedaje uzywane autka, jakies 5 miesiecy temu
    sprzedalem opelka o wartosci 19tys (2000r), autko bylo wresz idealne,
    bardzo dobrze utrzymane, absolutnie bezwypadkowe, poprzedni wlasciciel
    wspominal tylko o problemach z silnikiem (jakies tam wymiany uszczelek
    pod glowica itd). W chwili gdy ja go sprzedawalem nic mu nie dolegalo,
    zreszta kupujacy byl ze mna na przegladzie a ASO gdzie sobie wszystko
    posprawdzal - spec z tej stacji orzekl ze auto idealne.
    Po jakis trech tygodniach pierwszy telefon od goscia ktory kupil ze
    cos mu sie tam dzieje przy silniku i nierowno pracuje - odpowiedzialem
    ze nic mi o przyczynie nie wiadomo i niech jedzie do mechanika, po tym
    czasie trzy miesiace przerwy i ostatnio znow dzwoni ze auto oddal do
    ASO trzy miesiace temu i od tego czasu nie potrafia go naprawic!
    Najpierw orzekli ze to komputer (ponoc mial nieoryginalny soft) i go
    wymienili (koszt 3500zl) ale to nic nie dalo ! Stwierdzili ze nie
    pracuje jeden tlok i najprawdopodobniej trzeba bedzie wymienic czesc
    silnika albo gruntownie wyremontowac! Koszt okolo 5tys! I teraz ten
    gostek chce ode mnie zwrot poniesionych kosztow i chce oddac auto.
    Gdybym nie byl firma to bym mogl sprawe totalnie olac bo auto nie
    mialo zadnej wady ukrytej i nawet sobie je sprawdzil w serwisie. No
    ale niestety mam dzialalnosc i pewnie bedzie dluga sprawa w sadzie.
    Bralem juz bieglego speca ktory stwierdzil ze uszkodzenie silnika
    wyniknelo ze zlej cewki, ja jej na pewno nie dotykalem, poprzedni
    wlasciciel do ktorego dzownilem tez o tym nic nie wie. Jak myslicie
    jak zakonczy sie sprawa w sadzie? Ktos juz mial podobny przypadek
    bedac firma? W sumie czuje sie zupelnie niewinny bo sprzedalem dobre
    autko ktore sie komus popsulo po paru tygodniach, ale polskie prawo
    bywa dziwne...

  • Re: problemy z autem dawno temu sprzedanym | "Piotr B." <piotr@dasfdasf.pl>
    A jaka jest roznica czy jestes firma czy nie ? Cos sie zmienilo w polskim
    prawie ?


  • Re: problemy z autem dawno temu sprzedanym | Adam_Płaszczyca <trzypion@oldfield.spamnie.org.pl>
    On Thu, 24 Jan 2008 04:59:37 -0800 (PST), tomek@skub.any.pl wrote:

    >silnika albo gruntownie wyremontowac! Koszt okolo 5tys! I teraz ten
    >gostek chce ode mnie zwrot poniesionych kosztow i chce oddac auto.

    Chciceć to może.

    >ale niestety mam dzialalnosc i pewnie bedzie dluga sprawa w sadzie.

    Nie będzie.

    >wlasciciel do ktorego dzownilem tez o tym nic nie wie. Jak myslicie
    >jak zakonczy sie sprawa w sadzie? Ktos juz mial podobny przypadek
    >bedac firma?

    A co ma za znaczenie czy masz DG, czy nie? Twoja odpowiedzialność
    dotyczy tylko wad ukrytych, do tego jeśli gość uznał, że auto jest nie
    takie, jak oferowałeś, to powiniendo Ciebie się zwrócić o usunięcie
    usterki.
    --
    ___________ (R)
    /_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
    ___/ /_ ___ ul. na Szaniec 23/70 31-560 Kraków (012) 378 31 98
    _______/ /_ http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
    ___________/ PMS*PJ+S+++P++M+++W--P++X+++L+++B+M+++Z++T-WCB++

  • Re: problemy z autem dawno temu sprzedanym | Adam Adamaszek <cabecao1@gmail.com>
    > wspominal tylko o problemach z silnikiem (jakies tam wymiany uszczelek
    > pod glowica itd). W chwili gdy ja go sprzedawalem nic mu nie dolegalo,

    Uszczelka pod glowica - pewnie byla wydmuchana, przegrzany silnik ...

    > nie pracuje jeden tlok i najprawdopodobniej trzeba bedzie wymienic czesc
    > silnika albo gruntownie wyremontowac! Koszt okolo 5tys! I teraz ten

    ... co moglo spowodowac powyzszy problem.

    Nie chce Cie martwic, ale kupujacy ma szanse na wygrana.

    pozdrawiam
    Adam


  • Re: problemy z autem dawno temu sprzedanym | user <sztandiBEZ_TEGO@interia.pl>
    Adam Adamaszek pisze:
    >> wspominal tylko o problemach z silnikiem (jakies tam wymiany uszczelek
    >> pod glowica itd). W chwili gdy ja go sprzedawalem nic mu nie dolegalo,
    >
    > Uszczelka pod glowica - pewnie byla wydmuchana, przegrzany silnik ...
    >
    >> nie pracuje jeden tlok i najprawdopodobniej trzeba bedzie wymienic czesc
    >> silnika albo gruntownie wyremontowac! Koszt okolo 5tys! I teraz ten
    >
    > ... co moglo spowodowac powyzszy problem.

    Wiedzac o klopotach z uszczelka i zdajac sobie sprawe z pozniejszych
    konsekwencji mogacych z tego wyniknac kupujacy winin byl pod tym katem
    sprawdzic auto. Jak widac tam nic nie wykryto, wiec kwalifikuje sie to
    jako wada ukryta. Koniec, kropka.

    > Nie chce Cie martwic, ale kupujacy ma szanse na wygrana.

    Jaaasne...


    --
    Pozdrawiam,
    ----------------
    Focus '99 1,6 (benz + LPG)

  1 2 3 4 5  

Podobne