-
Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego światła. | "Wlodek" <wredny@yahoo.com>
> Popre ta teorie. Nakaz zatrzymania pod strzalka jest zasadny - po to, zeby
> pozostali uczestnicy ruchu byli pewni jak sie zachowac. Ty wiesz jaki masz
> sygnal przed soba, zadbaj o to, zeby inni tez wiedzieli.
>
> Wielokrotnie obserwowana przeze mnie sytuacja: skrecam w lewo na typowym
> skrzyzowaniu ze swiatlami. Z naprzeciwka nadjezdza samochod sygnalizujacy
> zamiar skretu w prawo. Jedzie, wiec zwalniam lub zatrzymuje sie, aby
> ustapic mu pierwszenstwa. Najczesciej taki delikwent zatrzymuje sie
> dopiero na krawedzi pasa - i w tym momencie stoimy obaj. Zdarzaja sie tez
> tacy, ktorzy wykorzystuja taka sytuacje i wcinaja sie mimo braku
> pierwszenstwa. Jesli zatrzymalby sie przed strzalka, lub _wyraznie_
> zwolnil - sytuacja bylaby jasna dla wszystkich.
>
Sytuacja czesta przy zjezdzaniu (po skrecie w lewo) z niektorych
rond w P-niu. Ci z przeciwnej strony smigaja na zielonej strzalce
i utrudniaja zjazd z ronda.
W.
-
Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego | Jacek Osiecki <joshua@ceti.pl>
Dnia Sat, 09 Jun 2007 22:25:49 +0200, Adam Pietrasiewicz napisał(a):
> Dnia 09-06-2007 o 22:06:43 Jacek Osiecki napisał(a):
>> A policjantom chodzi właśnie o zatrzymanie się do zera, a nie o jazdę z
>> zachowaniem odpowiedniej ostrożności.
> Ja sądzę, że uruchamianie w nocy żółtych migających świateł jest dobrym
> rozwiązaniem, lepszym, niż zmienianie znaczenia świateł czerwonych.
Jak najbardziej - tylko nasi tępi drogowcy nie potrafią tego ustawić :(
> A kto wie, w czym miasto Paryż jest wyjątkowe, w kwestii sygnalizacji
> drogowej?
Hmm, jedyne co zauważyłem to to że światła dla pieszych są zaledwie sugestią
;)
Pozdrawiam,
--
Jacek Osiecki joshua@ceti.pl GG:3828944
"To nie logika, to polityka"
(c) Kabaret pod Wydrwigroszem 2006
-
Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego świ | "Adam Pietrasiewicz" <Nie@podam.poszukaj.w.google.pl>
Dnia 09-06-2007 o 23:00:43 Jacek Osiecki napisał(a):
>> A kto wie, w czym miasto Paryż jest wyjątkowe, w kwestii sygnalizacji
>> drogowej?
>
> Hmm, jedyne co zauważyłem to to że światła dla pieszych są zaledwie
> sugestią
To, to wszędzie we Francji. A Paryż jest wyjątkowy pod jednym względem -
podobno to jedyne takie miasto na świecie. Chodzi o sygnalizację drogową...
--
Pozdrawiam
Adam Pietrasiewicz - http://cerbermail.com/?6z14RWN4Pi
Alkohol to wróg. Ucieczka przed wrogiem, to tchórzostwo.
-
Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego światła. | "Sanctum Officium" <ktos@gdzies.pl>
"Rafal Wozniak" wrote in message
news:f4ektu$8eo$2@news.vectranet.pl...
> Sanctum Officium wrote:
>
> > "Karolin" wrote in message
> > news:f4d3v6$k39$1@nemesis.news.tpi.pl...
> >> Witam.
> >>
> >> Propozycja zmiany znaczenia czerwonego światła w ruchu
> >> drogowym. Czerwone światło miałoby znaczenie znaku STOP.
> >> To obowiązywałoby w godz. 00:00 - 04:00 w każdy dzień.
> >> Uzasadnienie :
> >> 1. Skrócenie czasu zatrzymania pojazdów - oszczędność
> >> czasu, paliwa i ochrona środowiska (mniej spalin).
> >> 2. Zmniejszenie okazji do lekceważenia prawa. Obecnie część
> >> kierowców nie zawsze przestrzega czerwonego światła.
> >
> > Na noc światła wyłączają, przynajmniej w Trójmieście.
>
> w całym tricity? dawno w nocy po Gdańsku nie jechałem, ale czytałem swego
> czasu iż na głównej przelotówce nawet w nocy miała być włączona
> sygnalizacja.
Na głównej mnoże i tak, ale to raczej wyjątek. Na większości skrzyżowań są
wyłączane.
MK
-
Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego światła. | "Wlodek" <wredny@yahoo.com>
>> Nakaz zatrzymania pod strzalka jest zasadny - po to, zeby pozostali
>> uczestnicy ruchu byli pewni jak sie zachowac. Ty wiesz jaki masz sygnal
>> przed soba, zadbaj o to, zeby inni tez wiedzieli.
>
> No ale to jest potrzebne jeśli coś jedzie.
> Tak samo jesli są jacyś piesi w pobliżu przejścia. Jesli jest pusto (i
> widać to, że jest pusto) to nie ma żadnego powodu by się zatrzymywać (poza
> przepisem).
No ale tak to juz jest z przepisami, ze uogolniaja pewne sytuacje,
czasem sa niewygodne, czasem moznaby je ominac bez narazania
kogokolwiek. Mamy np. te same ograniczenia predkosci w lecie,
w zimie, na drogach dziurawych jak ser jak i na tych dobrych.
Jak ktos sie nie zgadza to zawsze moze probowac podyskutowac
z niebieskimi albo odmowic przyjecia mandatu i liczyc na
zrozumienie w sadzie.
Jak w Niemczech za 60 na 50-tce (szeroka jezdnia w nieduzym miescie,
maly ruch) blysnelo mi w oczy to sobie pomyslalem - co za nadgorliwosc !
ale coz - tez trzeba bylo sie dostosowac do "glupich norm".
>
>> Zwykle wyglada to tak: hamowanie do predkosci rzedu 5-10 km/h na
>> wysokosci sygnalizatora, ocena sytuacji, wolniutkie toczenie do linii
>> warunkowego zatrzymania lub - jesli juz widze nadjezdzajacy pojazd -
>> zatrzymanie przed sygnalizatorem.
>
> No i to jest rozsądne. Przeciez chodzi o to żeby ustąpić pierwszeństwa a
> nie żeby spalać więcej paliwa :)
ale niektorzy "przetaczaja sie" z v=70km/h i nie zwracaja uwagi,
ze jest przejscie, sciezka rowerowa. I to pewnie czeste zdarzenia
"po skrecie" byly przyczyna wprowadzenia obowiazku zatrzymywania.
W.