Dyskusje / Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego świ

  • Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego świ | SW3 <sw3@poczta.tenfragmentwyciac.fm>
    Dnia 10-06-2007 o 00:00:18 Wlodek napisał(a):

    > ale niektorzy "przetaczaja sie" z v=70km/h i nie zwracaja uwagi,
    > ze jest przejscie, sciezka rowerowa. I to pewnie czeste zdarzenia
    > "po skrecie" byly przyczyna wprowadzenia obowiazku zatrzymywania.

    Czyli jak zwykle, przez głupotę niektórych cierpią inni. Bo ci 'niektórzy'
    i tak się tym przepisem nie przejmują.
    Zgodnie z zasadą: "postawmy ograniczenie do 40 to może zwolnią z 100 do
    90".

    --
    SW3
    /Jesli mozesz przeczytac ten napis to znaczy ze umiesz czytac

  • Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego | Jacek Osiecki <joshua@ceti.pl>
    Dnia Sun, 10 Jun 2007 00:00:18 +0200, Wlodek napisał(a):
    >>> Nakaz zatrzymania pod strzalka jest zasadny - po to, zeby pozostali
    >>> uczestnicy ruchu byli pewni jak sie zachowac. Ty wiesz jaki masz sygnal
    >>> przed soba, zadbaj o to, zeby inni tez wiedzieli.

    >> No ale to jest potrzebne jeśli coś jedzie.
    >> Tak samo jesli są jacyś piesi w pobliżu przejścia. Jesli jest pusto (i
    >> widać to, że jest pusto) to nie ma żadnego powodu by się zatrzymywać (poza
    >> przepisem).

    > No ale tak to juz jest z przepisami, ze uogolniaja pewne sytuacje,

    Dlatego niektórych przepisów nie powinno być - bo nie mają sensu (przydają
    się np. w 5% sytuacji gdzie obowiązują), a wykształcają w ludziach
    świadomość że przepisami w ogóle nie ma sensu się przejmować.

    > Jak w Niemczech za 60 na 50-tce (szeroka jezdnia w nieduzym miescie,
    > maly ruch) blysnelo mi w oczy to sobie pomyslalem - co za nadgorliwosc !
    > ale coz - tez trzeba bylo sie dostosowac do "glupich norm".

    Widać nie tylko u nas są debile, skoro na "dwupasmówce" dali ograniczenie do
    50km/h... :)

    >>> Zwykle wyglada to tak: hamowanie do predkosci rzedu 5-10 km/h na
    >>> wysokosci sygnalizatora, ocena sytuacji, wolniutkie toczenie do linii

    >> No i to jest rozsądne. Przeciez chodzi o to żeby ustąpić pierwszeństwa a
    >> nie żeby spalać więcej paliwa :)

    > ale niektorzy "przetaczaja sie" z v=70km/h i nie zwracaja uwagi,
    > ze jest przejscie, sciezka rowerowa. I to pewnie czeste zdarzenia
    > "po skrecie" byly przyczyna wprowadzenia obowiazku zatrzymywania.

    Tylko że skutek jest taki: przepis i tak wszyscy mają w dupie - i łamie
    go zarówno idiota jadący na tej zielonej strzałce 40km/h przy zerowej
    widoczności przejścia, jak i ja gdy przetaczam się 5-10km/h na pustym
    skrzyżowaniu. Skutek - wiadomy...

    Pozdrawiam,
    --
    Jacek Osiecki joshua@ceti.pl GG:3828944
    "To nie logika, to polityka"
    (c) Kabaret pod Wydrwigroszem 2006

  • Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego | Jacek Osiecki <joshua@ceti.pl>
    Dnia Sun, 10 Jun 2007 02:55:50 +0200, Rymek napisał(a):
    > Użytkownik "Jacek Osiecki" napisał w wiadomości

    >> Nie, tam gdzie w nocy jest pełna sygnalizacja oznacza to, że debil decydent
    >> tak postanowił - i nic więcej. Z reguły padają żałosne tłumaczenia że nie da się
    >> tak ustawić...

    > Z reguły padają żałosne tłumaczenia że nie da się tak ustawić... ,
    > bo tak jest najprościej dla urzędnika. Dlatego propozycje trzeba
    > składać na piśmie, z potwierdzeniem kopii. W odpowiedzi,
    > na piśmie, zazwyczaj już nie będzie żałosnego tłumaczenia .

    W Krakowie są wyjątkowi debile, jeśli chodzi o projektowanie i konfigurowanie
    sygnalizatorów. Do tego są praktycznie nieusuwalni - każde kolejne oddane
    skrzyżowanie działa tak że idzie się pociąć i nawet przedszkolak by potrafił
    lepiej je ustawić. Gdy jakaś sprawa wyjdzie w prasie, to wtedy po długiej
    kampanii łaskawie przedstawiciel ZDiK rzuci "nie wiemy, według nas wszystko
    powinno być w porządku, poza tym nie umiemy sami tego zmienić i musi to
    zrobić zewnętrzna firma, a w ogóle to przez parę miesięcy będziemy się
    przyglądali czy coś jest nie tak".

    --
    Jacek Osiecki joshua@ceti.pl GG:3828944
    "To nie logika, to polityka"
    (c) Kabaret pod Wydrwigroszem 2006

  • Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego światła. | Bantu <michalzmich@gmail.com>
    On 9 Cze, 10:24, "Slawek Czerwik" wrote:
    > Użytkownik "Wlodek" napisał w wiadomościnews:f4dnjg$3u8$1@inews.gazeta.pl...
    >
    >
    >
    > > Wiekszosc polskich kierowcow za granica to jest raz na jakis
    > > czas, boi sie mandatow bo nie dosc, ze - jak piszesz - nie pogada,
    > > nie ma obcykanych tamtejszych zwyczajow policjantow to jeszcze
    > > przelicznik walut nieciekawy. Dlatego mniej sie spiesza (czesto
    > > sa to tez wyjazdy urlopowe/wakacyjne), bardziej uwazaja itp.
    > > Jednak wystarczyloby, zebysmy tam troche pomieszkali, dobrze
    > > poznali drogi, obcykali gdzie stoja a gdzie nie i rozwinelibysmy
    > > skrzydelka, nie ma sily. Taki juz nasz temperament.
    >
    > > W.
    >
    > No to moze ktos mieszkajacy za granica zachodnia sie wypowie czy lamie tam
    > przepisy ?
    > Takich temperamentnych , normalnie dzialajaca policja drogowa szybko wylapie
    > , takie sa realia .
    > U nas nawet jak sie zabije kogos z rodzenstwa podczas brawurowej jazdy to z
    > sadem mozna pogadac
    > i jest szansa na unikniecie prawdziwej kary . Efekty tej nienormalnej
    > sytuacji obserwujemy codziennie na polskich drogach .
    >
    > Slawek Czerwik

    Akurat tutaj nie moge sie do konca zgodzic, chociaz moze dlatego, ze
    mieszkam we Wloszech. Na szczescie na polnocy, bo poludnie to jezdzi
    zupelnie bez przepisow - tam najlepiej to miec czolg (jak porysuja to
    i tak mala strata). Generalnie za zle parkowanie tutaj nie scigaja -
    wystarczy wlaczyc awaryjne i po klopocie (widzialem pojazd zaparkowany
    w taki sposob prawie na skrzyzowaniu, przed zjazdem w ulice
    jednokierunkowa, na lewym pasie ruchu, wlasciciel poszedl na kawe).
    Jezeli mozna to ograniczenia predkosci nie obowiazuja, lub obowiazuja
    tam gdzie sa bramki z fotoradarami (ale wszyscy miejscowi wiedza
    gdzie). Uzywanie klaksonow to sprawa normalna - sek dluzej na
    swiatlach, nie znasz miasta wiec myslisz gdzie skrecic - klakson.
    Wiekszosc z kierowcow tez raczej slabo z kierunkowskazami - wlasciwie
    nie wiadomo po co sie to montuje. Z drugiej strony kultura jazdy
    lepsza od polskiej, niestety. Wieksza jest tez dynamika jazdy -
    wszyscy maja swiadmosc utrudnien w ruchu i raczej staraja sie jezdzic
    plynnie, bez zbednego blokowania drogi.

    pozdrawiam

  • Re: Propozycja zmiany znaczenia czerwonego | Sergiusz Rozanski <write-only-with-spf@sergiusz.com>
    Dnia 09.06.2007 Karolin napisał/a:
    > Witam.
    >
    > Propozycja zmiany znaczenia czerwonego światła w ruchu
    > drogowym. Czerwone światło miałoby znaczenie znaku STOP.
    > To obowiązywałoby w godz. 00:00 - 04:00 w każdy dzień.
    > Uzasadnienie :
    > 1. Skrócenie czasu zatrzymania pojazdów - oszczędność
    > czasu, paliwa i ochrona środowiska (mniej spalin).
    > 2. Zmniejszenie okazji do lekceważenia prawa. Obecnie część
    > kierowców nie zawsze przestrzega czerwonego światła.

    Wiele nowych instalacji ma pomiar ruchu i bardzo dobrze w nocy
    się sprawdza. W Kaliszu wiele takich poinstalowali, praktycznie w
    nocy nie zatrzymasz się na takim, jeśli nie będzie innego pojazdu lub
    pieszy nie wciśnie guzika.

    --
    *** rozanski.at.sergiusz.dot.com sq3bkn ***
    *** http://www.4x4.kalisz.pl ***
    $ You have new spam in /home/serek/maildir/

  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10  

Podobne