-
przejezdzanie na czerwonym - list z prawie zaswiatow | "Zz" <no_spam@interia.eu>
skutecznie mnie dzis wyleczyl z chodzenia po miescie z walkmanem
na uszach pewien budowlaniec omal mnie nie zabjajac na przejscu
dla pieszych - i to na 2 sposoby - troche to i moja wina bo zawsze
trzeba stosowac zasade ograniczonego zaufania (zwlaszcza jesli chodzi
o wlasne zycie) i powinienem sprawdzic czy po 2 sekundach od wlaczenia
sie zielonego swiatla dla pieszych (a czerwonego dla samochodow)
nie znajdzie sie jeszcze jakis chetny zeby przeskoczyc "na zoltym" :)
Na szczescie dzialo sie to w centrum miasta, wiec furgon nie jechal
szybko - wychamowal z piskiem opon metr odemnie (pierwsze szczescie)
a pek stalowych rur ktore wiozl sobie na dachu przelecial metr od mojej
glowy (drugie szczescie)... Nie trzeba jechac do Iraku zeby trafic na
samochod-pulapke, nawet jak sie mieszka w duzym miescie europejskim
trzeba uwazac na kazdym kroku
Zz
-
Re: przejezdzanie na czerwonym - list z prawie zaswiatow | "Greg" <sic-transit@mail.na.wp.pl>
"Zz" wrote in message news:fenh4k$qso$1@news.onet.pl...
> szybko - wychamowal z piskiem opon metr odemnie (pierwsze szczescie)
> a pek stalowych rur ktore wiozl sobie na dachu przelecial metr od mojej
> glowy (drugie szczescie)... Nie trzeba jechac do Iraku zeby trafic na
Scena jak z Finall Destination...
;)
-
Re: przejezdzanie na czerwonym - list z prawie zaswiatow | "Rafal" <rafal_1970WYTNIJTO@op.pl>
Ech - jesli tak bylo to miales kuuupe szcześcia..
A swoją droga ten proceder przelatywania na "ciemnożółtym" staje się powoli
nagminny - w zasadzie na co drugim skrzyżowaniu gdy stoje na poprzecznej do
jakiejś większej ulicy, widze że zapala mi się zielone, to jeszcze ze 2-3
samochody "przemkną"... Ale policja oczywiście woli stać z suszarką w krzakach
niż zająć się tym procederem (cholernie niebezpiecznym)
--
-
Re: przejezdzanie na czerwonym - list z prawie zaswiatow | "dfsfs" <a@a.com>
> "ciemnożółtym"
a zmieszanie czerwonego z zoltym to czasem nie purpurowy ;-)
-
Re: przejezdzanie na czerwonym - list z prawie zaswiatow | "pi." <wysockipiotrek@poczta.999.onet.pl>
dfsfs napisał(a):
>> "ciemnożółtym"
> a zmieszanie czerwonego z zoltym to czasem nie purpurowy ;-)
nie. to pomarańczowy.
taki dialog kierowcy (K) z policjantem (P)
po przejechaniu skrzyżowania na czerwonym:
P: panie kierowco, jakie było światło?
K: bardzo pomarańczowe.
--
pi.