-
Re: Rondo | "kamil" <kamil@spamwon.com>
"J.F." wrote in message
news:nvr5q4lr0o4sm63j4ar9k7ekh2lbensi9v@4ax.com...
> On Mon, 23 Feb 2009 16:27:13 -0000, kamil wrote:
>>Od 5 lat nie widzialem na polnocy wysp jeszcze kolizji na zadnym rondzie,
>>a
>>w calej Wielkiej Brytanii sa bardzo popularne.
>
> Brytyjskie statystyki podaja jednak 10600 wypadkow na rondach i 1162
> na mini-rondach.
Tutaj wiekszosc "wypadkow" konczy sie peknietym zderzakiem i porysowanym
lakierem, spojrz sobie ile osob zostaje rannych. Poza tym 10.000 to zaledwie
10% wszystkich wypadkow.
> To tak mniej wiecej 1/8 wypadkow na wszystkich skrzyzowaniach.
Nie na skrzyzowaniach, ale wypadkow ogolnie.
Pozdrawiam
Kamil
-
Re: Rondo | "kamil" <kamil@spamwon.com>
"J.F." wrote in message
news:aps5q4l5ndnodehmqei5hrscrf92k1c0vs@4ax.com...
> On Mon, 23 Feb 2009 14:51:37 +0100, Sqeeb wrote:
>>Wyburzyć nie, ale mi np. podobają się ronda w Anglii(nie byłem, widziałem
>>zdjęcia). I nie chodzi mi wcale o ruch zgodnie z ruchem wskazówek zegara
>>;-P
>>Nie wiem jak to wygląda w praktyce, ale tamte ronda sprawiają wrażenie
>>bezkolizyjnych.
>
> To w Swindonie masz na mysli ?
Przez Hemel Hempstead jechalem kilka razy i wbrew pozorom te ronda nie sa
jakos wybitnie skomplikowane.
Pozdrawiam
Kamil
-
Re: Rondo | "kamil" <kamil@spamwon.com>
"kamil" wrote in message
news:go3ddv$mcq$1@inews.gazeta.pl...
>> Brytyjskie statystyki podaja jednak 10600 wypadkow na rondach i 1162
>> na mini-rondach.
>
> Tutaj wiekszosc "wypadkow" konczy sie peknietym zderzakiem i porysowanym
> lakierem, spojrz sobie ile osob zostaje rannych. Poza tym 10.000 to
> zaledwie 10% wszystkich wypadkow.
Male sprostowanie, bo dokopalem sie do statystyk z 2006 roku
(http://tinyurl.com/3x9639)
Ogolnie wypadkow na drogach w UK, w ktorych ktokolwiek ucierpial bylo
189,161, z tym ze przez injury rozumiemy tu nawet lekki bol nadgarstka przez
3 dni po wypadku, zas samych stluczek bylo znacznie wiecej bo w okolicy
250.000 z tego co pamietam, zrodla niestety w tej chwili nie moge znalezc.
Pomijamy tu oczywiscie przerysowanie starego trupa i zalatwienie sprawy bez
wzywania policji, ale nadal te ronda powoduja jedynie 5.5% albo i znacznie
mniej (jesli brac tez pod uwage "wypadki" w ktorych nikt nie ucierpial)
wszystkich stluczek. Smiesznie malo jak na ilosc rond na brytyjskich
drogach, a pracujac jako inzynier dla sporej firmy IT zjezdzilem cale UK
wszerz i wdluz od polnocy Szkocji po Isle of Wight.
Poza tym wiekszosc z tych wypadkow jest naprawde niegorzna, w 2007 roku na
drogach zginelo w sumie niecale 3000, co przy natezeniu ruchu na wyspach
jest bardzo dobrym wynikiem. Sklada sie na to mnostwo czynnikow, od jakosc
drog po bolesne kary za lamanie przepisow, ale to temat na inna dyskusje -
mozemy popisac na prv jesli masz ochote.
Pozdrawiam
Kamil