-
Takie tam rozterki nt. aut w komisach... | btn <wole@bez.pl>
...a konkretniej ich tablic rejestracyjnych.
Wielokrotnie widziałem jak w komisie jedno czy dwa auta mają
"zagraniczne" blachy z innych województw(często z drugiego końca kraju).
Na przykład jakiś komis w Rybniku na śląsku ma 15 aut na rejestracjach
śląskich i kilka sztuk na blachach poznańskich i dolnośląskich.
Zastanawiam się czy ktoś specjalnie przemierzał hektar aby do tego
konkretnego komisu oddać swoje auto czy ma to też jakieś drugie dno?
-
Re: Takie tam rozterki nt. aut w komisach... | "Damian / EXCAR group" <w-w-w@t-n-c.pl>
Użytkownik "btn"
.
> Zastanawiam się czy ktoś specjalnie przemierzał hektar aby do tego
> konkretnego komisu oddać swoje auto czy ma to też jakieś drugie dno?
A pomyslales ze ktos moze zostawic auto w rozliczeniu kupujac inne?
-
Re: Takie tam rozterki nt. aut w komisach... | "Pan Piskorz" <piskorz1@buziaczek.pl>
> śląskich i kilka sztuk na blachach poznańskich i dolnośląskich.
może auta były leasingowane?
P.
-
Re: Takie tam rozterki nt. aut w komisach... | "glang" <glang@o2222222.pl>
> Wielokrotnie widziałem jak w komisie jedno czy dwa auta mają "zagraniczne"
> blachy z innych województw(często z drugiego końca kraju). Na przykład
> jakiś komis w Rybniku na śląsku ma 15 aut na rejestracjach śląskich i
> kilka sztuk na blachach poznańskich i dolnośląskich. Zastanawiam się czy
> ktoś specjalnie przemierzał hektar aby do tego konkretnego komisu oddać
> swoje auto czy ma to też jakieś drugie dno?
komisiarze wymieniają się autami :)
pzdr
GL
-
Re: Takie tam rozterki nt. aut w komisach... | Papik <papikUSUNmnie@astercipy.net>
Dnia Fri, 27 Mar 2009 21:25:15 +0100, btn napisal/napisala:
> ...a konkretniej ich tablic rejestracyjnych.
>
> Wielokrotnie widziałem jak w komisie jedno czy dwa auta mają
> "zagraniczne" blachy z innych województw(często z drugiego końca kraju).
> Na przykład jakiś komis w Rybniku na śląsku ma 15 aut na rejestracjach
> śląskich i kilka sztuk na blachach poznańskich i dolnośląskich.
> Zastanawiam się czy ktoś specjalnie przemierzał hektar aby do tego
> konkretnego komisu oddać swoje auto czy ma to też jakieś drugie dno?
Ja mam swoja teorie :)
latwiej sprzedac szrota w stolicy niz gdzie indziej, komisy sie wymieniaja i
na nowym miejscu auto ma inna, nowa historyjke. Zalezy od kupca-glupca i tak
oto kreci sie ten biznes :)
--
* Foto freak: http://portfolio.pomorski.net, http://fotki.pomorski.net *
PAPIK - Positronic Android Programmed for Infiltration and Killing
GG: 70701