-
Tramwaj vs. Dresocykl | inż.Mamoń <trelenberg@wp.pl>
This is a multi-part message in MIME format.
------=_NextPart_000_0442_01C76FD1.E0514920
Content-Type: text/plain;
format=flowed;
charset="iso-8859-2";
reply-type=original
Content-Transfer-Encoding: 8bit
Czesc
Przy okazji wczorajszego latania miałem okazję przejechać się
Sezerpowym dresocyklem (BMW
R1150R)
W sumie kawałek - z Ustronia do Warszowic, i to w dodatku głównie
dwupasmówką, ale zawsze
coś...
Siadamy
Pierwsze wrażenie - Oooo, jaka miękka i wygodna kanapa (Ooo, jak
twarda kanapa - to Sezerp
usiadł na moim)
Przegazówka.. .Ooo, jak fajnie kiwa się w prawo;)
Wszystko jest inne
Pozycja za kierownicą - siedzi się niżej i bardziej w kucki.
Kolana mieszczą się wygodnie w odpowiednich wycięciach na zbiorniku
Szeroka kierownica, bardzo ładne zegary (mogłyby mieć jeszcze białe
tarcze)
No dobra, ruszamy
Sezerp coś wspominał o źle pracującej skrzyni biegów (określił ja jako
worek gwoździ, czy
coś w tym stylu)
Dziwne, bo w Beemie biegi wchodzą lepiej niż u mnie kierunki
Ojacie, jak on spontanicznie reaguje na gaz!
Otwierasz - moto wyrywa do przodu
Zamykasz - wyraźnie zwalnia
I do tego hamulce jak brzytwa
Tego mi w tramwaju brakuje!!
Pierwsze metry, to oswajanie się ze sprzętem
Trochę dziwnie wchodzi się w zakręty, jakoś tak dziwnie ciężko i
opornie. Nawet szeroka
kierownica nie pomaga. Dopiero counterstereing powoduje, że sprzęcik
kładzie się w miare
poprawnie w winkle. Ale tył nadal pływa.
Zawieszenie ładnie wybiera nierówności, jest bardziej komfortowe niż w
tramwaju (u mnie
tył jest ustawiony na maks obciążenie, a o przodzie nie warto
wspominać)
Dojechaliśmy do dwupasmówki
2,3,4 i ruuuuuura. Kurde, jak to zapierdala :)
O, jest jeszcze piątka!
Od ok. 2,5 krpm boxerek ciągnie jak oszalały. Powyżej 4 krpm wibracje
narastają, ale nie
są jakoś specjalnie męczące - odczuwa się je głównie na podnóżkach
No dobra, trzeba się trochę bardziej rozpędzić.
100. 110. 120. 130 - okurde, zaczynam powiewać
Dobra - 110
Ja pierdole, jak fajnie :)
Po 3 kilometrach śmiałem się na głos sam do siebie, a banana miałem
naokoło pyska
Jak zajebiście jest czuć pełną klatą każdy kilometr na godzinę
Jak zajebiście jest czerpać pełnymi garściami radość z jazdy
Jak zajebiście jest zapierdalać przy akompaniamencie soczyście
burczącego boxerka
Ale w winklach nadal coś nieteges.
Zapierdalamy dalej
Uuuu. zzzzzimno. Mała szybka powoduje, że struga powietrza trafia w
okolicach mostka
I po szyi wieje (śliniaczek by się przydał)
Światła - stoimy
Dobra, zobaczymy jakie toto ma odejście
1 łycha, 2 łycha, 3 łycha, 4 łycha, 5 łyychaaa - wrzucanie biegów, to
jak klikanie myszką
(bez sprzęgła też)
150 okurde, ale wieje, moto zaczyna merdać kuperkiem
Alee zaaajeeebiiścieee!!! AAAAAAAAA
Winkiel. Niedopsz, ciężko się złożyć i buja tyłem (okazało się, że
było za mało powietrza)
Zwalniamy, redukujemy, o znowu wolna droga, wiec łyyycha.
Bieg wyżej a tu chrrgrrr. Oops, piątka nie weszła.
Czyli nie tylko tramwaj ma z tym problemy (pocieszającym jest fakt, ze
ja mam o jakieś
100kkm większy przebieg)
Nicto, zasuwamy dalej zganiając z lewego pasa maruderów
Kurde jak fajnie!!!
I tak jeszcze przez jakieś 20 km
O, stacja - trzeba zjechać, bo Sezerp już pewnie na oparach jedzie
Jak się zatrzymałem, to bałem się, że jak zdejmę kask, to mi łep
odpadnie (banan naokoło)
Sezerp podjechał, otworzył wizjer i mówi: "A na tym twoim motocyklu,
to w ogóle nie wieje.
Jak w tramwaju."
I tyle funu
A potem wsiadłem na tramwaja i poczułem się jakbym wsiadł do wowlo
Siła spokoju, nic nie wieje, jedzie się stabilnie, niezależnie czy 100
czy prawie 200..
nuuuuda panie, nic się nie dzieje.
No i mam zagwozdkę
W sumie nie odkryłem hameryki - nie ma idealnego motocykla. Znaczy
się, trochę się łudzę,
że FJR taka jest, czyli i wygodna i się prowadzi i daje fun z jazdy,
ale to musiałbym się
wreszcie nią przelecieć kawałek.
A może by tak zamiast szporować na FJRę kupić jakiegoś nakeda do
jeżdzenia wokół trzepaka,
a tramwaja zostawić na dłuższe wyjazdy we dwoje? Sprawdzony w końcu
jest, jak jeszcze
zrobię przedni zawias, to będzie mjutmalyna.
I nie musiałbym robić 800km, żeby poczuć się syty motocykla -
wystarczy 300
Tym bardziej, że jak coś tam kiedyś wspomniałem, ze będziemy w
przyszłości zmieniać
tramwaja, to od Niebieskiego usłyszałem, że auto se mogę zmieniać na
jakie chce, ale od
motocykla wara!
I takim nakedem można by do pracy sobie dojeżdżać
Idealny byłby motorek 600 - 750.
Pierwszy Fazer, CB750 albo najlepiej Zephyr 750. Zawsze marzyłem o
Zephyrze 750
O takim: http://moto.allegro.pl/item176470124_kawasaki_zephyr_750.html
Tylko ten trochę za drogi.
Nieco starsze egzemplarze można kupić za 6 - 7 kzl
Kurde kurde kurde
--
Pozdrawiam służbowo
inż.Mamoń
ST1100
trelenberg@wp.pl
Motocykliste zrozumie jedynie pies wystawiajacy pysk za okno jadacego
samochodu.
------=_NextPart_000_0442_01C76FD1.E0514920
Content-Type: image/gif;
name="frown.gif"
Content-Transfer-Encoding: base64
Content-ID: <043e01c76fc1$1cc25ea0$9701a8c0@koneserb44234f>
R0lGODlhDwAPAJEAAAAAAL29vYyt/729vSH5BAEAAAMALAAAAAAPAA8AAAIvnA2Zx5MC4WJAxirA
wfhKlEVipXWPZKaXKrarC5+oMjrW+Nnwte1ZI0M1NgoNowAAOw==
------=_NextPart_000_0442_01C76FD1.E0514920--
-
Re: Tramwaj vs. Dresocykl | "Gonzo" <beyonds@wytnijto.wp.pl>
"inż.Mamoń" wrote in message
news:eu8r8n$6pa$1@atlantis.news.tpi.pl...
> CUT<
fajny tekst.... podobne mialem wrazenia jak jezdzilem (ostatnie 2 lata)
Rocksterem tyle ze on mial inny reflektor i biale zegary :)
Fajne moto... dokladnie jak opisales... tyle ze 85KMow wiec jak z kumplami
na B12 i Buzie to trochu musieli na mnie czekac.... a Rockster ma tylko
deflektor wiec po gebie tez niezle pizdzilo :) i przy bananie to trzeba
szczelny kask miec ;)
Pozdro
Gonzo
BMW Adv
-
Re: Tramwaj vs. Dresocykl | "Monster" <marameo@op.pl>
inż.Mamoń wrote:
>
> A potem wsiadłem na tramwaja i poczułem się jakbym wsiadł do wowlo
> Siła spokoju, nic nie wieje, jedzie się stabilnie, niezależnie czy 100
> czy prawie 200..
> nuuuuda panie, nic się nie dzieje.
Dziwne,bo ja tak mam jak siadam na Beemkę,założyłem nawet niższą szybę
zeby troszkę wiało ,ale Ducatem jak zrobię te 300-400km to we łbie
szumi jeszcze na drugi dzień jak po dobrej imprezie :-P
M900&R1100S
-
Re: Tramwaj vs. Dresocykl | Magic <maciejsajeckiCIACHO@wp.pl>
Gonzo napisał(a):
> i przy bananie to trzeba szczelny kask miec ;)
>
Ma Schubertha :)
--
Pozdrawiam - Maciek, srx250/klx250/vfr800.
Archiwum: http://news.riders.pl
FAQ: http://www.riders.pl/wacko/wakka.php?wakka=MotocykloweFAQ&v=qvj
Webpage: http://www.srx250.webpark.pl
-
Re: Tramwaj vs. Dresocykl | inż.Mamoń <trelenberg@wp.pl>
***Czesc
Gonzo wrote:
> "inż.Mamoń" wrote in message
> news:eu8r8n$6pa$1@atlantis.news.tpi.pl...
>> CUT<
>
> fajny tekst.... podobne mialem wrazenia jak jezdzilem (ostatnie 2
> lata) Rocksterem tyle ze on mial inny reflektor i biale zegary :)
> Fajne moto... dokladnie jak opisales... tyle ze 85KMow wiec jak z
***Akurat nie tyle chodzilo mi o BMW, co o naked'a
Teraz sie zastanawiam nad Zephyrem 750 albo CB750, bo Fazery jeszcze
trochu za drogie sa...
--
Pozdrawiam służbowo
inż.Mamoń
ST1100
trelenberg@wp.pl
Motocykliste zrozumie jedynie pies wystawiajacy pysk za okno jadacego
samochodu.