-
ucieczka z miejsca kolizji | "Bastion" <paradygmat@bez_maila.pl>
Witam
Po przeczytaniu watku:
http://tinyurl.com/z87rp
naszlo mnie pytanie, czy po stluczce na
parkingu kiedy nie ma wlasciciela poszkodowanego
pojazdu, nie wystarczy pozostawic za wycieraczka
poszkodowanego samochodu karteczki z nr. telefonu,
adresem, itp.? Oczywiscie chodzi o unikniecie
podejrzenia- zarzutu ucieczki z miejsca kolizji.
Wiem, ze taka praktyka stosowana jest np. w Niemczech.
Bo co jeszcze mozna zrobic w podobnej sytuacji?
Dzwonic na policje i tracic czas w oczekiwaniu na
przyjazd i wlepienie mandatu?
Pozdrawiam
-
Re: ucieczka z miejsca kolizji | elmer radi radisson <radi@spam-spam-spam-eggs-bacon-and.spam.wireland.org>
Bastion wrote:
> naszlo mnie pytanie, czy po stluczce na
> parkingu kiedy nie ma wlasciciela poszkodowanego
> pojazdu, nie wystarczy pozostawic za wycieraczka
> poszkodowanego samochodu karteczki z nr. telefonu,
wydaje mi sie ze po prostu ta pani mogla byc z tego rodzaju
(chlubnego) osob, ktore nie zasna dopoki nie beda mogly
sie poczuc do konca o.k.
a nuz ktos by tej karteczki nie zauwazyl? wiatr by wywial?
ktos by zlosliwie zabral?
wiec skoro byla w stanie poswiecic swoj czas w ten sposob,
to tym lepiej, no i zacniej z jej strony oczywiscie.
--
to nieprawda ze busz nie robi pergoli.
-
Re: ucieczka z miejsca kolizji | "Bastion" <paradygmat@bez_maila.pl>
Użytkownik "elmer radi radisson"
napisał w wiadomości
news:ea8jjo$dss$1@inews.gazeta.pl...
> Bastion wrote:
>
> wydaje mi sie ze po prostu ta pani mogla byc z tego rodzaju
> (chlubnego) osob, ktore nie zasna dopoki nie beda mogly
> sie poczuc do konca o.k.
>
> a nuz ktos by tej karteczki nie zauwazyl? wiatr by wywial?
> ktos by zlosliwie zabral?
>
> wiec skoro byla w stanie poswiecic swoj czas w ten sposob,
> to tym lepiej, no i zacniej z jej strony oczywiscie.
Zgoda w tym konkretnym wypadku, ale co jezeli stluczka
zdarzy sie o 8 rano pod biurowcem? Mam czekac do 16-tej
az wlasciciel pojazdu skonczy prace?
Czy jednak dzwonic na policje i czekac na ukaranie mandatem?
Karteczka za wycieraczka i powiadomienie wszystkich
mozliwych osob (ochrona parkingu, pani w kiosku itp.) wydaje mi
sie rozsadniejsze.
-
Re: ucieczka z miejsca kolizji | "Lukasz" <lstela@poczta.onet.WYTNIJpl>
Ja nakleiłem sobie na samochodzie "numer telefonu do własciciela". Małe,
białe literki zaprojektowane w Corelu, wycięte z folii samoprzylepnej w
firmie reklamowej, jakich wiele. Później toto naklejona na szybę. Dwa razy
się już przydało.
--
Lukasz
-
Re: ucieczka z miejsca kolizji | elmer radi radisson <radi@spam-spam-spam-eggs-bacon-and.spam.wireland.org>
Bastion wrote:
> Zgoda w tym konkretnym wypadku, ale co jezeli stluczka
> zdarzy sie o 8 rano pod biurowcem? Mam czekac do 16-tej
> az wlasciciel pojazdu skonczy prace?
> Czy jednak dzwonic na policje i czekac na ukaranie mandatem?
> Karteczka za wycieraczka i powiadomienie wszystkich
> mozliwych osob (ochrona parkingu, pani w kiosku itp.) wydaje mi
> sie rozsadniejsze.
no wiec po co sie pytasz? sam sobie odpowiedziales ;)
widocznie babka miala czas. przypuszczam ze gdyby sie
spieszyla, wowczas sama by wydedukowala wariant z 'wizytowka'
albo ktos by jej to podpowiedzial. jesli to bardzo komplikuje
zycie szuka sie wariantu posredniego ale pozostajacego
wciaz w zgodzie z dobrymi zasadami.
nawiasem mowiac, na "Twoim" parkingu pod biurowcem pewnie
i policja by nic nie chciala podzialac dopoki nie moze
zamienic slowa z poszkodowanym.
--
to nieprawda ze busz nie robi pergoli.