-
uwaga mina !!! nie kupować! | "dawiata" <dawiata@wp.pl>
Witam,
Właśnie wróciłem z wycieczki liczącej sobie 1600km, a która zamiast
zapełnionego miejsca w garażu zakończyła się głową pełną nerwów... Na pewno
niejeden z Was przez to przechodził więc rozumiecie czemu to piszę.
Otóż chodzi o motocykl CBR 600F4i z 2005r sprowadzony przez firmę
fmmotocykle
http://www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M367093
Dzwonię do kolesia i mówię, że właśnie zrobiłem na darmo 400km i podjadę do
niego robiąc kolejny odcinek do wspomnianych 1,5 tys jeśli moto jest na
pewno takie jak mi mówił, więc niech się jeszcze raz zastanowi co jest
naprawdę z tym sprzętem. Mówię, że nie przyjedzie frajernia tylko ludzie co
się na tym znają i jak cos jest tam ukryte to my to znajdziemy. Nie, nie,
wszystko ok., nakleisz nalepki na jeden bok i jest jak nówka. A prosta?
Oczywiscie, ze prosta! No to dobra, jedziemy.
Zajeżdżamy dziś rano. Oglądamy... wszystko pordzewiałe bo stała w pizdu
czasu na dworze. Rura wydechowa jak się z nią łączą kolektory przeżarta na
wylot, zamocowane wszystko z użyciem folii aluminiowej. Pęknięty undertail.
Ale to dopiero początek... Oglądamy i w sumie nie ma już nic innego do
wytknięcia oprócz lekko przerysowanego cylindra z prawej bo rzekomo na tej
się ślizgnął. No to karniawka. Moto ciagnie na prawo do rowu... Zsiadam,
mówię co jest grane i panowie zaczynają grzebać przy przednim kole i
zawieszeniu bo faktycznie jak miała upadek to się mogły lagi na półkach
przestawić i dlatego koło krzywo może być. Oka, pół godziny przestawiania i
testowani, nic nie działa, jest tylko gorzej. Pytam się w końcu kolesia jak
ty mogłeś mi przez telefon powiedzieć że jest prosta jak ewidentnie nie
jest. Nie co ty gadasz, ona jest na 100% prosta, to coś musi być z kołem.
Niestety nic nie pomogło. On się przejechał, e co Ty gadasz prosta jest to
na pewno koło i mi wmawia, ze pewnie droga nie równa... Jak nie równa mówie
jak wjechałem na trase potem i to samo było? Nie, jest prosta, on jest
pewien! Tylne obadaliśmy na wszelki wypadek ale było prosto ustawione. No i
mi wmawia ze prosta jak taka nie jest. Wyglądało to tak jakbyśmy stali przed
sprzętem z jednym kołem a on by mi mówił ze ma dwa na 100%...
Okej, patrzymy dalej bo jak już tyle zrobiliśmy km to jeszcze damy mu
szanse.
Pęknięta rama z lewej... Ooo... Pod zbiornikiem, jak się łączy jeden element
ramy z drugim, czy tam z tylnym stelażem (już nie pamiętam jak tam jest).
Ale niby leżał na prawej... no a jest wyłamany kawałek aluminium, a reszta
(zbiornik, siedzienie, plastiki) całe pomimo, ze uszkodzone miejsce jest
nimi osłonięte... Przedtem była mowa ze tylko prawa strona była robiona od
szlifu.
Oczywiście to by nie była pOLSKA jakby to był koniec. Ojciec otwiera
siedzenie a tam... pospawany CAŁY tylny stelaż!!! Chamsko spawy nałożone na
te stare, poszlifowane wszystkie rurki jakimś czymś i babun z tego wyszedł
jak nic. Ja robie oczy i mówie kurwa stary co ty mi chcesz sprzedac?! A on
że to na pewno jak robili tunig tyłu to se poprzerabiali!!! Błehehehe Ów
tuning polegął na zdjęciu chlapacza i założeniu undertaila...
Konkluzja jest taka, ze moto pewnie wbiło się tyłem pod samochód. Poszorował
prawą stroną po asfalcie, lewą zawadził o podwozie a wjeżdżając tyłem pogiął
go o coś tam i krzywizna leży pewnie w tej części jego historii, którą
jestem pewien na 100% handlarz znał. Udawał głupca i na dodatek próbował
robić ze mnie jeszcze większego. A na koniec był jeszcze strasznie oburzony,
ze mu wybrzydzamy...
Ręce opadają po prostu. Kuzyn kupił od nich R1 i smiga mu ładnie, niestety
mnie próbowali oszukać (bo dobrze wiedzieli co robią) i na pewno nie
skorzystam więcej z ich pożal się Boże usług.
A i takie małe spostrzeżenie. Zauważyłem, że ostatnio handlarze zrobili się
strasznie opryskliwi i olewający klienta. Wiecie co? Myślę, ze to wynika z
tego że mają za dobrze.. popyt się zrobił bo moto w modzie, po sprzęty
wpadają ludzie co nie mają o nich zielonego pojęcia, udaje im się sprzedać
wszystko co ma dwa koła i silnik i trochę za bardzo im to wszystko do głowy
uderzyło.
No ale co się dziwić jak np. ostatnio sprzedawałem swoja sztukę to koleś nie
to, że się sam nie chciał przejechać (gdzieżbym mu dał J ) ale nawet jak
chciałem go przewieźć aby pokazać ze jest prościutka to się bronił jak tylko
mógł... Taka mała przestroga dla początkujących motonitów - zabierajcie ze
sobą ludzi którzy się dobrze znają na tej branży, bo się pozabijamy na tych
jeżdżących pułapkach...
Takie trochę długie wyszło, ale mam nadzieję, że komuś pomogłem.
Pzdr
Dawid - pusta przyczepka...
-
Re: uwaga mina !!! nie kupować! | Arni <arni.WYWAL@motocykle.org>
dawiata napisał(a):
>
>
> Takie trochę długie wyszło, ale mam nadzieję, że komuś pomogłem.
bo ludzie to kufra nie mają elementarnego poczucia wstydu, kasa
usprawiedliwia najwiekszy kit wciskany komus prosto w oczy, nawet jak
ten udowodni ze sporzedający łze jak pies. I tu nalezalo by miec zapis
rozmowy i skierowac sprawe do prokuratury jako próbe wyłudzenia.
Kilka naglosnionych procesów zminimalizowalo by ten problem.
Widzieliscie ostatnio na allegro jakis samochod sprzedany za złotówke ?
--
Arni Toruń
'84 Honda CB 650 SC "Jaszczomb"
'91 Volvo 940 2,4 DT diesel pozbawiony wad i przyspieszenia
'91 Honda Prelude 2,0 EX - małżowiny
-
Re: uwaga mina !!! nie kupować! | "WIADRO" <wiadro@gmail.com>
"Arni" napisał
>> Takie trochę długie wyszło, ale mam nadzieję, że komuś pomogłem.
> bo ludzie to kufra nie mają elementarnego poczucia wstydu, kasa
> usprawiedliwia najwiekszy kit wciskany komus prosto w oczy, nawet jak ten
> udowodni ze sporzedający łze jak pies. I tu nalezalo by miec zapis rozmowy
> i skierowac sprawe do prokuratury jako próbe wyłudzenia.
> Kilka naglosnionych procesów zminimalizowalo by ten problem.
> Widzieliscie ostatnio na allegro jakis samochod sprzedany za złotówke ?
hehe no ogólnie to można Polskę zwiedzić :)
ja parę dni temu jeździłem w poszukiwaniu R1 zrobiliśmy tylko 1200km
1pierwsza nie miała jeszcze nawet twardego dowodu tylko miękki i nie
aktualny-nikt nam nie powiedział a po co
2druga to totalny złom z wypadającą dwójką krzywym bakiem rozpieprzonym
podnóżkiem silnikiem wpierdzielajacym olej spawane plastiki itp -ale przez
telefon to trzeba tylko opony wymienić
3a trzecia co obejrzeliśmy była ładna... naprawdę świetne plastiki, bak jak
nowy, itp. tylko trochę szpachli na ramie miala od strony airboxa :)
zauważyłem to dopiero po tym jak na belce było zarysowanie od szlifierki i
zdjęciu airboxa. ktoś niezgrabnie dotknął... ale mówię wam jak fachowa
robota!!! nic nie bylo widać dopiero po drapaniu kluczykiem cos 'miętkie'
się zrobiło to aluminium :)
--
Pozdrawiam
Wiadro (SoldierAK)
Hayabusa Dragon & Yamaha Cygnus
http://www.bikepics.com/members/soldierak/
-
Re: uwaga mina !!! nie kupować! | "mr" <f50@o2.plNOSPAM>
> Właśnie wróciłem z wycieczki liczącej sobie 1600km, a która zamiast
> zapełnionego miejsca w garażu zakończyła się głową pełną nerwów... Na
pewno
> niejeden z Was przez to przechodził więc rozumiecie czemu to piszę.
Tak na wstepie czy to aby nie za tanio bylo nieceale 19tys zl za 2005 r ?
Wiem co czujesz ja przerabialem takie akcje z 15 razy.
Ale hitem jaki mi sie przytrafil to byla fj1200 z 92r
~ 400km w jedna strone oczywiscie stan super
1 wlasciciel sprowadzona dla siebie oryginalne malowanie ,super prosta oraz
ABS-y i takie tam pierdoly.
Na miejscu okazalo sie ze oryginalne malowanie to w/g sprzedajacego kolor
kanarkowy malowany walkiem , a na pytanie gdzie tu Abs sprzedajacy usilnie
twierdzil ze jest tu na napewno tylko pewnie jest bardzo ukryty.
Nie trafialy do niego argumenty w stylu brak lampki abs-u na desce , czy
brak wylacznika abs na kierownicy oraz przednie kolo pozbawione calego
mechanizmu ktorego wymaga abs.
Po okolo 15 krajo-znawczych wyjazdach zaczynam sprzedajacych traktowac jako
potencjalnych oszustow.
ps. jesli nie przeszkadza ci troche mniejsza moc oraz nie upierasz sie
koniecznie przy cebre F4 to zapraszam do zakupu mojego bandita :)
--
mr
gsf600s a8 (for sale)
xt600 34l
speedfight II 50 AC (for sale)
Gdansk
-
Re: uwaga mina !!! nie kupować! | "bart_b" <bartekbubula@o2.pl>
no i tu mamy w naszej ojczyznie bardzo ciekawe zjawisko zwane brakiem
odpowiedzialnosci za sprzedawanie maszynki do zabijania totalnie legalnie. o
drobnicy typu wyludzanie kasy za zlom, kłamanie ze rewelacja, i takie tam
nawet nie warto wspominac.
Faktycznie wypadało by kilku "panow" sprzedawcow wziac za dupsko w sadzie,
wycisnac mega odszkodowanie to moze by sie reszta nauczyla...ehh...
swoja droga pretensje mozna mic takze do ubezpieczalni ktore kantuja na
kazdym kroku i za motocykl wart 20000pln placa ci szkode calkowita 7000zł.
no i gdzie tu szkoda calkowita skoro daja na opony. a gdzie reszta??