-
Uzywanie hamulcow | Lukas Deszynski <"lukas [-na-] deszynski [-kropka-] com">
Witam wszystkich ponownie.
Chcialem sie od was dowiedziec, w jaki sposob Wy uzywacie hamulca
przedniego oraz tylniego podczas hamowania.
Z kilku zrodel (ksiazka, internet) wyczytalem, by zredukowac predkosc
dwukolowca najlepiej jest hamowac z sila 70%/30% (przedni/tylni
hamulec). Tak tez jezdzilem.
Tymczasem wczoraj na kursie instruktor powiedzial:
Podczas powolnej jazdy (tak do 10km/h) - przedni hamulec nie istnieje -
nalezy uzywac tylko tylniego (uzywanie przedniego zwieksza ryzyko upadku
podczas naglego hamowania).
Podczas jazdy powyzej > 10km/h - tylni hamulec nie istnieje - nalezy
uzywac tylko i wylacznie przedniego (tlumaczyl to tym, iz uzywanie
tylnego hamulca powoduje bardzo czesto w nieoczekiwanym momencie
blokowanie kola co powoduje utrate kontroli nad pojazdem. w dodatku
uzywanie przedniego hamulca bardziej stabilizuje motor).
Troche mnie to zaintrygowalo, gdyz nie slyszalem jeszcze nigdzie ze
nalezy ten lub ten hamulec uzywac a unikac uzywania oby razem.
Co o tym sadzicie?
czy do Mythbuster'sow sie z pytaniem wybrac?
Pozdrawiam,
Mag
-
Re: Uzywanie hamulcow | Jakub Mikusek <niusy@WYTNIJ.mikusek.org>
On 2008-02-14, Lukas Deszynski <"lukas [-na-] deszynski [-kropka-] com"> wrote:
> Z kilku zrodel (ksiazka, internet) wyczytalem, by zredukowac predkosc
> dwukolowca najlepiej jest hamowac z sila 70%/30% (przedni/tylni
> hamulec). Tak tez jezdzilem.
Tu opinie są rozbieżne. Co autor to teoria chyba. :-)
> Tymczasem wczoraj na kursie instruktor powiedzial:
> Podczas powolnej jazdy (tak do 10km/h) - przedni hamulec nie istnieje -
> nalezy uzywac tylko tylniego (uzywanie przedniego zwieksza ryzyko upadku
> podczas naglego hamowania).
> Podczas jazdy powyzej > 10km/h - tylni hamulec nie istnieje - nalezy
> uzywac tylko i wylacznie przedniego (tlumaczyl to tym, iz uzywanie
> tylnego hamulca powoduje bardzo czesto w nieoczekiwanym momencie
> blokowanie kola co powoduje utrate kontroli nad pojazdem. w dodatku
> uzywanie przedniego hamulca bardziej stabilizuje motor).
(...)
> Co o tym sadzicie?
Zgodzę się że łatwiej mi hamować <10kmph tylnym + łatwiej się manewruje.
Co do używania tylnego przy normalnej jeździe to czasami sobie dopomagam,
jednak głównie przód.
Faktem jest że jak zablokujesz tylne i zacznie Ci schodzić z prostej to
możesz mieć przejebane.
To tak z mojej skromnej praktyki.
Pozdrawiam,
J.
--
Ewolucja - XV125 -> GN125 -> F650GS -> ? - jak z mono do stereo
jabber: mick3y (at) histeria.pl gg: 3386899
mail: imię@nazwisko.org
-
Re: Uzywanie hamulcow | newrom@spamcom.com
On Thu, 14 Feb 2008 20:22:20 +0000 (UTC), Jakub Mikusek
wrote:
>On 2008-02-14, Lukas Deszynski <"lukas [-na-] deszynski [-kropka-] com"> wrote:
>
>> Z kilku zrodel (ksiazka, internet) wyczytalem, by zredukowac predkosc
>> dwukolowca najlepiej jest hamowac z sila 70%/30% (przedni/tylni
>> hamulec). Tak tez jezdzilem.
>
>Tu opinie są rozbieżne. Co autor to teoria chyba. :-)
nie autor a typ motura (geometria, rozklad mas, wektory, kierunki,
strzalki i sily) - nieznamsie.
>Zgodzę się że łatwiej mi hamować <10kmph tylnym + łatwiej się manewruje.
>Co do używania tylnego przy normalnej jeździe to czasami sobie dopomagam,
>jednak głównie przód.
>Faktem jest że jak zablokujesz tylne i zacznie Ci schodzić z prostej to
>możesz mieć przejebane.
>To tak z mojej skromnej praktyki.
tylko przedni/tylko tylni. to sobie mozna w buty wsadzic.
Jak ratujemy dupe to uzywamu obydwu (bo czasami przy jednym braknie np
5cm do omniecia przeszzkody. A jak bawimy sie na placu z predkoscia 5
czy 10 to sie uzywa co komu wygodnie.
Pozdr
newrom
--
Triumph ST 955i '00 - sprzedam newrom na poczta łonet.pl
http://otomoto.pl/index.php?sect=show&id=M578607
DT 125 - czy aby nie za mocny ? :-)
-
Re: Uzywanie hamulcow | "Monster" <marameo@op.pl>
Uzytkownik "Lukas Deszynski" napisal w wiadomosci
> Tymczasem wczoraj na kursie instruktor powiedzial:
> Podczas powolnej jazdy (tak do 10km/h) - przedni hamulec nie istnieje -
> nalezy uzywac tylko tylniego (uzywanie przedniego zwieksza ryzyko upadku
> podczas naglego hamowania).
reszty sie nie czepiam,ale zapytaj sie instruktora co zrobi przy
nieistniejacym wg niego przednim hamulcu przy wolnej jezdzie ale gdy moto
przechyli sie w prawo :-)
zeby nie bylo znam efekt-wracajac po glebie z polamana klamka mialem wybor
albo dohamowac (5km/h ale w koleinie)na zderzaku puszki albo druga gleba
tego dnia :-P
Monster
BMW R1100S
-
Re: Uzywanie hamulcow | de Fresz <defresz@NOSPAMgazeta.pl>
On 2008-02-14 19:58:26 +0100, Lukas Deszynski <"lukas [-na-] deszynski
[-kropka-] com"> said:
> Z kilku zrodel (ksiazka, internet) wyczytalem, by zredukowac predkosc
> dwukolowca najlepiej jest hamowac z sila 70%/30% (przedni/tylni
> hamulec). Tak tez jezdzilem.
Tu sa rozne teorie - 70/30, 80/20, 90/10. Zalezy od motocykla,
obladowania (przy plecaku i bagazach skutecznosc tylu rosnie) oraz np.
pogody (na mokrym wiecej tylu, z przodem ostroznie)
> Tymczasem wczoraj na kursie instruktor powiedzial:
> Podczas powolnej jazdy (tak do 10km/h) - przedni hamulec nie istnieje -
> nalezy uzywac tylko tylniego (uzywanie przedniego zwieksza ryzyko
> upadku podczas naglego hamowania).
Byc moze chodzilo o to, ze przy takich predkosciach w nowoczesnych
motocyklach latwo zablokowac kolo, a jak jakis piaseczek bedzie to juz
wogole, wiec moze byc ciezko z opanowaniem - acz z mojego skromnego
doswiadcznia - zawsze udawalo mi sie w takiej sytuacji podeprzec
sprzeta noga (240 kg), IMHO da sie to opanowac. Moze nie chca testowac
refleksu swiezakow?
> Podczas jazdy powyzej > 10km/h - tylni hamulec nie istnieje - nalezy
> uzywac tylko i wylacznie przedniego
Bzdura. Znaczy podczas normalnego zwalnia mozna se spokojnie uzywac
tylko przodu, przy hamowaniach ostrych, a juz w szczegolnosci
awaryjnych powinno sie uzywac wszystkiego, co fabryka zamontowala. Przy
gwaltownym hamowaniu to wlasnie tylny hamulec stabilizuje tor motocykla
i przeciwdzaiala zamiataniu dupa (uwaga! prywatna teoria niepoparta
wzrorami fizycznymi!). Ale o tym moze bedzie na nastepnych zajeciach?
;-)
I bardzo wazna rzecz - najskuteczniejsze hamowanie to takie na granicy
poslizgu. A ze ta nie tak trudno przekroczyc, warto jest umiec ja
_dobrze_ wyczuc - naprawde warto to sobie co jakis czas gruntownie
przecwiczyc.
I hamowanie pulsacyjne w motocyklu bez ABS naprawde jest skuteczne -
nie wydluza niemal wcale drogi hamowania (przetestowalem).
--
Pozdrawiam
Sebastian
Hunda Sewen Ffy und Czarny Ciongnik El-Ce-Cztery
Kawa GT550 na wydaniu nieustajaco