Dyskusje / Re: wezwanie policji na miejsce wypadku

  • Re: wezwanie policji na miejsce wypadku | marider <mariderCUT@go2.pl>
    > Piotr Janikowski napisał(a):
    >
    >> Ze mna? Niby oK, choc dzis sie wkurwilem dowiedziawszy, ze nie paluszek
    >> pekly bylo z taka atencja leczyc, a kolano! :o Dopiero trzeci ortopeda od
    >> zdarzenia (ponad miesiac) zauważyl pewne rzeczy,

    Standard, u mnie po 3 miesiacach od wypadku i prawie zakonczonym
    leczeniu lekarze "specjalisci" zauwazyli ze mialem polamany obojczyk,
    pekniete zebra i zlamana lopatke. Polska "sluzba zdrowia". O lokciu
    prawym nie wspomne bo mnie Kefir zje ;)


    > no i teraz z takim pierdolnikiem na kolanie latam, bo miesie kolanko gibie nie w tej osi
    > coczeba i szukam rezonansu magnetycznego...

    W Warszawie. Polecam Carolina Medical Center (jak chcesz szczegolowe
    info, wal na priv to sie podziele bo sam sie tam kuruje juz od pol roku
    ponad..).

    >Ale nie! - tfardym cza byc, a co nas "nie zabije" - > itp.. itd...

    Wlasnie. Zdrowia i uporu!

    > A mandatu nie bylo, ani policji - bo po co? Sa swiadkowie, dokumentacja
    > foto, itp. jest tez D.A.S. - zobaczymy....

    Zacytuje z artykulu "Zgodnie z przepisami kierowca nie ma obowiązku
    wzywania policji na miejsce wypadku, jeśli nie ma rannych czy
    okoliczności wskazujących na popełnienie przestępstwa. Ale większość
    towarzystw ubezpieczeniowych, szczególnie gdy szkody są znaczne, wymaga
    notatki policji. Jednak może ją zakwestionować. To swoista schizofrenia:
    towarzystwo podważa opinię policjantów, ale nie ich oskarża o nieuczciwość."

    Jak chcesz calosc, to tez na priv moge podeslac artykulow pare jakie
    kanty i sztuczki stosuja TU.

    Pzdr i powodzenia
    PS: wlasnie tez sie z nimi uzeram i lekko nie maja ;]
    --
    marider
    (ex) Flamed R1'03 & ... i R1 :)
    http://tinyurl.com/a83mu (4 sale)
    http://www.bstok.pl/foto/?foto=1347

  • Re: wezwanie policji na miejsce wypadku | HuKawa <"hukawa"@wywalto.poczta.onet.pl>
    marider napisał(a):
    > Piotr Janikowski napisał(a):

    > Choc sie zdarzylo kilka lat temu tez ze na policje i karetke czekalismy
    > ze 3h :/ lub jak mi gownazeria kiedys moto przewrocila na parkingu przed
    > uniwerkiem to czekalem z godzine mimo ze komisariat byl po drugiej
    > stronie ulicy.


    Ja czekałem ok. 5 godzin pod komisariatem na Waliców (Wawa) - chyba
    głównym w Polsce od spraw ruchu drogowego.
    Czekałem też w zeszłym roku ponad 8 godzin na przyjazd policji do
    wypadku z rannym.
    Rannego karetka zabrała do szpitala gdzie go pobadali, poprześwietlali,
    pozszywali, a następnie wypisał się i wrócił a policja jeszcze nie
    zdążyła przyjechać i choćby zabezpieczyć miejsca wypadku.



    --------
    HuKawa

  1 2 3 4  

Podobne