-
wezwanie policji na miejsce wypadku | Piotr Janikowski <piotr.janikowski@wp.pl>
Uklony,
Z kilku zdarzen, ktore mialy ostatnio miejsce u mnie (auta sluzbowe,
moto), i u innych, prosze o wyrazenie opnii jak w temacie.
Jak rozumiem, policja ma "uwiarygodnic" zdarzenie, jest nawet stosowna
rubryka w protokole zdarzenia dla ubezpieczalni. Ale praktyka wskazuje
inaczej. Jesli sie pojawi po paru godzinach - wiadomo: maja inne
"wazniejsze" problemy na glowie, niz pomoc obywatelowi (*) - to jedyne
na co ja stac (te policje znaczy) to wlepienie mandatu, np. za
"niedostosowanie predkosci do warunkow". A to, ze te "warunki", to np.
naniesione piachy, czy inne smolowate gowna, to "nie ich sprawa".
To PO CO? ich wzywac ? Dlaczego policja w PL jest "na uslugach" wlasnego
lenistwa, braku kasy, itepeee, a nie NAS? Tych, ktorzy placimy im pensje
podatkami? Dlaczego nie znaja slowa (wiem! trudne!): "empatia"?
Czy nie lepiej, wzywac okolicznych chlopow z ich PESEL-ami i pisac
oswiadczenia swiadkow, skoro, tak nam nasza policja jest w stanie "pomoc"..?
A oni (ta policja znaczy) - nawoluja co rusz, do "obywatelskiej"
wspolpracy z nimi... Hmmm.. moze niech oni najpierw powspolpracuja z nami.
To DO NICH nalezy pierwszy ruch, a nie do nas.
Niech se zlikwiduja - w wiekszosci patrolowcow - brzuchy i wasy i niech
sie naucza strzelac, niekoniecznie w plecy motocyklistow. Sorry,
ponioslo mnie... znowu....
Az se Rzepa wywale z KF, zeby sie wypowiedzial.
pozdr
pj
(*) - np. dojesc kebaba w barze, czy poflirtowac z kurwami z lasu... -
tak se wyobrazam ich "brak czasu"... z doswiadczenia se wyobrazam...
--
GSX1300RZ + 2xIXIL - w szpitalu
54°24'25"N, 18°36'33"E - use Google Earth!
-
Re: wezwanie policji na miejsce wypadku | "Marcin Szeffer" <shroeder@poczta.onet.pl>
Użytkownik "Piotr Janikowski" napisał w wiadomości
news:ecv7kp$smc$1@atlantis.news.tpi.pl...
>
> Uklony,
>
> Z kilku zdarzen, ktore mialy ostatnio miejsce u mnie (auta sluzbowe,
> moto), i u innych, prosze o wyrazenie opnii jak w temacie.
>
> Jak rozumiem, policja ma "uwiarygodnic" zdarzenie, jest nawet stosowna
> rubryka w protokole zdarzenia dla ubezpieczalni. Ale praktyka wskazuje
> inaczej. Jesli sie pojawi po paru godzinach - wiadomo: maja inne
> "wazniejsze" problemy na glowie, niz pomoc obywatelowi (*) - to jedyne
> na co ja stac (te policje znaczy) to wlepienie mandatu, np. za
> "niedostosowanie predkosci do warunkow". A to, ze te "warunki", to np.
> naniesione piachy, czy inne smolowate gowna, to "nie ich sprawa".
>
> To PO CO? ich wzywac ?
Witam się - pierwszy raz piszę na grupę, choć lurkuję od dłuższego czasu. Co
prawda jestem tylko katamaraniarzem, bez prawa jazdy kat. A, i póki co
widoków na zmotoryzowany jednoślad, ale kto wie ;) Za to z sympatią dla
motonitów postaram się kilka słów merytorycznie:
Skutecznie wlepiony sprawcy wypadku mandat zasadniczo rozstrzyga o kwestii
winy sprawcy i oznacza, iż sprawca uznaje swoją winę.
Mandat taki z chwilą jego przyjęcia zastępuje prawomocne orzeczenie co do
winy (w karnoprawnym rozumieniu winy). A to ułatwia dochodzenie
odszkodowania od sprawcy wypadku.
Poza tym, wizyta policji daje ubezpieczycielowi pewną gwarancję, iż wypadek
istotnie się wydarzył i nie został przez strony sfingowany w celu wyłudzenia
odszkodowania. Zaś same zeznania świadków, (albo "świadków" ;)) mogą mieć do
siebie to, że czasem się jakoś dziwnie zmieniają, a to stanowi podstawę do
odmowy wypłaty odszkodowania wżądanej wysokości bądź w całości albo też
znacznie wydłużają okres do wypłaty odszkodowania.
Poza tym, jeśli na jezdni jest piach, smoła etc. mają obowiązek to
stwierdzić, uwzględnicć w protokole a także zawiadomić odpowiednie służby
celem usunięcia z jezdni obcych substancji.
Jeśli takie substancje na jezdni spowodowały, iż pojazd wpadł w poślizg i
spowodował szkodę - należy odmówić - w przypadku potencjalnego sprawcy -
przyjęcia mandatu i żądać skierowania sprawy skierować na drogę sądową.
Nadto, sam asfalt musi spełniać określone normy przyczepności. Jest
możliwość przeprowadzenia dowodu na okoliczność spełnienia bądź
niespełnienia tych norm przez drogę, wskazamnia, iż nie było ograniczenie
prędkości czy oznaczenia niebezpieczeństwa itp, a także na okoliczność stanu
drogi, wylanych/wysypanych zanieczyszczeń, które uniemożliwiły - bez winy
kierowcy - zapobieżenie czy uniknięcie wypadkowi.
Takie dochodznie swoich praw - przy rozsądnym i merytorycznym prowadzeniu
procesu - daje szansę na uwolnienie od winy.
I aby nie być gołosłownym, przynajmniej częściowo - znany jest mi jedyny
przypadek, gdzie pełnomocnik zarzucił niespełnienie norm przyczepności
drodze krajowej, na której nie było ograniczenia prędkości ani oznaczenie
"innego niebezpieczeństwa", gdzie zarzut ten został potwierdzony przez
biegłego sądowego, wskutek czego kierowca samochodu został uniewinniony od
zarzutu spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
[...]
Pozostałe pytania pomijam, jako stanowiące wyraz emocji (aczkolwiek
zrozumiałych) a jakby w mniejszym dotyczą kwestii merytorycznych :D
--
Pozdrawiam, shr
-
Re: wezwanie policji na miejsce wypadku | "Marcin Szeffer" <shroeder@poczta.onet.pl>
Użytkownik "Marcin Szeffer" napisał w wiadomości
news:ecv9ce$6j7$1@news.onet.pl...
> I aby nie być gołosłownym, przynajmniej częściowo - znany jest mi jedyny
> przypadek, gdzie pełnomocnik zarzucił niespełnienie norm przyczepności
> drodze krajowej, na której nie było ograniczenia prędkości ani oznaczenie
> "innego niebezpieczeństwa", gdzie zarzut ten został potwierdzony przez
> biegłego sądowego, wskutek czego kierowca samochodu został uniewinniony od
> zarzutu spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym.
P.S. Dotyczyło to nieoświetlonego rowerzysty, który jechał niewłaściwym
pasem w kierunki przeciwnym do ruchu przewidywanego tym pasem.
--
shr
-
Re: wezwanie policji na miejsce wypadku | marider <mariderCUT@go2.pl>
Piotr Janikowski napisał(a):
>
> Uklony,
>
> Z kilku zdarzen, ktore mialy ostatnio miejsce u mnie (auta sluzbowe,
> moto), i u innych, prosze o wyrazenie opnii jak w temacie.
>
> Jak rozumiem, policja ma "uwiarygodnic" zdarzenie, jest nawet stosowna
> rubryka w protokole zdarzenia dla ubezpieczalni. Ale praktyka wskazuje
> inaczej. Jesli sie pojawi po paru godzinach - wiadomo: maja inne
> "wazniejsze" problemy na glowie, niz pomoc obywatelowi (*) - to jedyne
> na co ja stac (te policje znaczy) to wlepienie mandatu, np. za
> "niedostosowanie predkosci do warunkow". A to, ze te "warunki", to np.
> naniesione piachy, czy inne smolowate gowna, to "nie ich sprawa".
>
> To PO CO? ich wzywac ?
Dla uwiarygodnienia wersji przy zglaszaniu szkody i orzeczenia o winie
co czasem bywa trudne nawet dla nich tak sie znaja.. Wydaje mis ie ze
jak sa poszkodwani to wtedy warto ich wzywac ale jak wina jest
bezsprzeczna i oczywista to mozna ich pominac, wystarcza swiadkowie i
oswiadczenie sprawcy. Tak bylo u mnie swego czasu i obylo sie BEZ
problemow a sprawca tez sie cieszyl ze nie zarobil punktow imandatu za
zajechanie/wyjechanie itp itd ;)
Choc sie zdarzylo kilka lat temu tez ze na policje i karetke czekalismy
ze 3h :/ lub jak mi gownazeria kiedys moto przewrocila na parkingu przed
uniwerkiem to czekalem z godzine mimo ze komisariat byl po drugiej
stronie ulicy :/ Nie spiesza sie chlopcy bo tluszczem obrastaja i brak
formy a glupota akceptowana przy naborze robi tez swoje, dlatego policje
mamy jaka mamy ;/
Pzdr
PS: ale mamy ;))
--
marider
(ex) Flamed R1'03 & ... i R1 :)
http://tinyurl.com/a83mu (4 sale)
http://www.bstok.pl/foto/?foto=1347
-
Re: wezwanie policji na miejsce wypadku | Piotr Janikowski <piotr.janikowski@wp.pl>
Marcin Szeffer napisał(a):
>
> Skutecznie wlepiony sprawcy wypadku mandat zasadniczo rozstrzyga o kwestii
> winy sprawcy i oznacza, iż sprawca uznaje swoją winę.
Zakladasz, ze na miejscu zdarzenia, pojawia sie przedstawiciel zarzadcy
drogi i otrzymuje mandat od policmajstra?
Skad klikasz bejbi?
> Poza tym, wizyta policji daje ubezpieczycielowi pewną gwarancję, iż wypadek
> istotnie się wydarzył i nie został przez strony sfingowany w celu wyłudzenia
> odszkodowania.
Ahaaa... Znaczy, znów cza przy uzyciu leniwej policji udowodnic, ze nie
"jest sie wielbladem"! :o No bo przeciez, tylko "marze o tym", zeby cos
wyludzic, co nie?
To, ze ktos widzial zdarzenie, i jest to gotow podpisac, ma sie nijak do
"wadzy" - ktorej magia znaczy wiecej, niz to co widzialy oczy innych ?
[ciach]
ufff...
--
pozdr
pj
GSX1300RZ + 2xIXIL
54°24'25"N, 18°36'33"E - use Google Earth!