-
Yamaha XJ 900 - wrazenia po 3kkm [dlugie] | "primuss" <p.kanturski@post.plBEZ_TEGO>
Witam serdecznie, pomyslalem, ze podziele sie swoimi wrazeniami i
refleksjami na temat mojej "Divy", rocznik 2003, ktora przekroczylem
wlasnie 3000 km.
Ogolnie: motor z rocznika 2003, przebieg blizej nieznany, ale na oko jakies
20-30 tys., jedyna modyfikacja to hamulce w stalowym oplocie z przodu,
ktore zalozylem zaraz po zakupie za rada Grupowiczow (poprawilo to nieco
dozowanie przedniego hamulca). Motocyklem zrobilem trase do Rumunii i z
powrotem, tak ze mial okazje pojezdzic zarowno po winklach, jak i wertepach
gorskich drog Bukowiny. Jezdziec to ja - 80 kilo zywej wagi, 180 cm
wzrostu. Moje doswiadczenie to virago 250 i Inazuma 750.
1. Wrazenie ogolne: motocykl jest ciezki (265 kilo + stelaze + gmole +
kufry + pasazerka), co czuc na postoju i przy predkosciach manewrowych (o
dziwo, nie mialem jednak problemu z postawieniem na centralke). Jednakoz
wymusza to doskonalenie techniki jazdy parkingowej z uzyciem przeciwskretu
i daje satysfakcje, gdy wychodzi ;) mi w kazdym razie nie udalo zaliczyc
sie zadnej gleby. Przy szybszej jezdzie ciezar magicznie znika (nie czuje
generalnie jakiejs roznicy w porownaniu z GSX 750). Motocykl jest o dziwo
calkiem zwawy i zwinny, nawet w miescie da sie przeciskac miedzy
samochodami, oczywiscie z zachowaniem respektu.
2. Komfort - duzy, choc nie tak duzy jak sadzilem. Pasazer ma na pewno
lepiej niz na suzuki (nizej podnozki, uchwyty z boku i wygopdniejsze
siedzenie i ogolnie wiecej miejsca - duzy motocykl!). Pozycja kierowcy
mniej "sportowa" niz w Suzuki, kolana mniej ugiete. Jednak po ok. 100 km
jazdy trzeba sie choc na chwile rozprostowac (dobrze, jesli jest po drodze
jakies skrzyzowanie gdzie mozna stanac nogami na ziemi), ale krotki
odpoczynek zalatwia sprawe. Ja najdluzsza dzienna trase zrobilem 600 km i
mialem jeszcze ochote na wiecej. Ochrona przed wiatrem - tu nie mam
porownania z innymi motocyklami z polowiewka, generalnie owiewka prawie
calkowicie znosi napor wiatru na ramiona i korpus kierowcy, natomiast po
glowie troszke wieje, ale jest przyjemnie, w koncu na motocyklu troche wiac
moze i musi ;) wyzsza szyba zalatwilaby pewnie sprawe, ale mi sie te
wysokie nie podobajom ;)
Zaskoczyla mnie natomiast kierownica - jest dosyc waska, niska i z ksztaltu
przypomina te sportowe (nazywa sie to clip czy jakos tak?). Na poczatku
taki ksztalt przyprawial moje nadgarski o bol po jakiejs pol godzinie jazdy,
po 3 dniach rece sie przyzwyczaily, ale mega komfortem bym tego nie
nazwal...
3. Silnik, osiagi etc. - silniczek pracuje bardzo kulturalnie w porownaniu
z olejakiem Suzuki - po prostu melodia dla uszu. Dynamika przyzwoita,
chociaz nie widze wiekszych roznic w osiagach w porownaniu z Inazuma i
zgadza sie to z danymi katalogowymi (ok. 4 s. do setki), mimo wiekszej mocy
i momentu Yamahy. Silnik nie jest jakos specjalnie zrywny ani wsciekly od
dolu, wyczuwam male zalamania w krzywej momentu obrotowego tak powyzej 4
krpm, generalnie moc jest oddawana linearnie bez naglego skoku pod koniec.
Przy odrobinie fantazji da sie pojezdzic ostrzej, ale nie jest to to, co
ten motocykl lubi najbardziej. Moment obrotowy pozwala wrzucic 5. bieg przy
60, ale elastycznosc nie bedzie rewelacyjna ze wzgledu na wspomniane
"dziury" w oddawaniu mocy. Najfajniej z 5 wyprzedza sie tak od 80 do 110,
do bardziej dynamicznego zrzucalem 1 bieg, kilka razy wyprzedzalem na
trasie z trojki, ale chyba bardziej dla wlasnej przyjemnosci. Roznica w
elastycznosci w stosunku do Inazumy jest widoczna bardziej przy jezdzie z
"balastem" i przy nizszych predkosciach obrotowych.
Spalanie: minimalne (lajtowa jazda 80-110 20% w miescie ) to jakies 5
litrow (skad te opowiesci o paliwozernosci XJ 900?!) i bylem tym bardzo
pozytywnie zaskoczony, na autostradzie przy sredniej predkosci 130 km/h
spalil mi 7 litrow i to bylo rowniez mile zaskoczenie. Przypominam, ze
zbiornik to 24 litry, co turyscie pozwoli spokojnie wyciagnac przebieg
ponad 300 km.
Wbrew temu, co czesto czyta sie w recenzjach tego modelu, nie brakuje 6
biegu. Uwazam, iz w predkosciach do jakich moim zdaniem pasuje "osobowosc"
tego motocykla 5 biegow zupelnie wystarcza, zwlaszcza, ze przelozenia sa
tak dobrane, ze nie kreci sie wysoko (przy 80 km/h na 5. biegu jest niecale
4krpm). Ewentualna 6. bylaby strasznie mulowata i pozbawiona dynamiki, tak
sadze.
4. Prowadzenie - zaskakujaco przyzwoite - podczas wycieczki praktycznie
pozamykalem opony (no dobra, do marginesu zostalo jakies pol centymetra),
musze powiedziec, ze Inazuma nie jezdzilo mi sie tak dobrze w winklach
(zasluga waskich opon?). To znaczy - motorek dosyc latwo sie sklada i jest
moim zdaniem bardzo stabilny i utrzymuje kierunek jazdy, czy to na prostej,
czy w zakrecie (oczywiscie, jak na te mase i legende kiepskiego
prowadzenia). Wyczuwa sie lekkie "bujanie" spowodowane (chyba) wiotkoscia
ramy i miekkimi zawieszeniami, ale nie ma to o dziwo przelozenia na
trajektorie jazdy. Przy wolniejszej jezdzie, ruszaniu i ciasnych zakretach
pomaga rownomierna praca silnika i (chyba) naped walem - silnik nie szarpie
(w Inazumie bylo to przeklenstwo, tutaj moge jechac sobie w korku na 1 czy
drugim biegu bez polsprzegla). Tylny amortyzator nie dobil ani razu przy
ustawieniu na "pol" z jezdzie z pasazerem. Kiepskie sa natomiast przednie
widelce - w czasie jazdy OK, ladnie i komfortowo, natomiast przy hamowaniu
nurkuje i telepie kierownica (nie wiem, czy to nie glowka ramy, bo cos tam
przy ostrzejszym przyhamowaniu potrafi stuknac). Chyba konieczny bedzie
tuning na gęściejszy olej i twardsze albo progresywne sprezyny...
O hamulcach juz pisalem - oryginalne byly gumowate, teraz jest lepiej, choc
daleko im do hebli np. Bandita 1200 ktorym niedawno jechalem.
Z wad: telepiaca sie podstawka centralna, ktora imitowala poczatkowo
"dobijanie" amortyzatora i nieco irytowala mnie na naszych polskich
drogach. Poza tym boczna stopka jest chyba zbyt krotka w moim egzemplarzu,
motor wyglada i stoi tak, jakby zaraz mial sie przewrocic i ciezko jest go
z takiej pozycji "spionizowac".
Podsumowanie: dla wielu to zapewne juz troche archaiczny sprzet, mi sie
podoba wizualnie (mam lakier w ulubionym kolorze granat metalik i ten
piekny, chlodzony powietrzem zebrowany silnik! i symetria dwoch wydechow!)
i "ekonomicznie". Ogolnie to bardzo niedoceniany sprzet, az dziw bierze, ze
Yamaha nie zdecydowala sie na jego "odchudzenie" i poszla w droga i coraz
drozsza FJR-ke i "wscieklego" Fazera. Uwierzcie lub nie, ale wahalem sie
miedzy Banditem 1200 z 2001 r. i wybralem XJ-te jako motocykl "dojrzalszy"
i bardziej sprecyzowany (to moje zdanie). Wyboru nie zaluje, a jeszcze
bardziej cieszy sie pasazerka :) chociaz nie powiem, ze nie przydaloby sie
troche wiecej mocy i mniejsza masa. O zaletach kardana w dluzszej podrozy
nie pisze, bo to oczywiste. Najgorsze, ze wydaje mi sie, ze kupilem
najlepszy motocykl z mozliwych w swoim przedziale cenowym. Ewentualny
"nastepca" to CBF 1000 lub DL 1000 za pare lat, ale czy te motocykle beda w
istocie jakims znaczacym upgradem (naped lancuchem, mniejsze zbiorniki
paliwa, niekoniecznie wieksza wygoda)?
pozdr.,
primuss
XJ900 Diversion
Czerwona Inazuma 750 - sprzedana! :(
Virago 250
-
Re: Yamaha XJ 900 - wrazenia po 3kkm [dlugie] | "Watson" <pkrzemin@gmail.com>
primuss wrote:
> pisze, bo to oczywiste. Najgorsze, ze wydaje mi sie, ze kupilem
> najlepszy motocykl z mozliwych w swoim przedziale cenowym. Ewentualny
> "nastepca" to CBF 1000 lub DL 1000 za pare lat, ale czy te motocykle
> beda w istocie jakims znaczacym upgradem (naped lancuchem, mniejsze
> zbiorniki paliwa, niekoniecznie wieksza wygoda)?
Jak szukalem motocykla turystycznego 2 osobowego tez myslalem o XJ900.
Ale ostatecznie zdecydowalem sie na FJR, bo jest faktycznym rozwinieciem
koncepcji modeli FJ i XJ.
Majac tak dobrze sprecyzowane oczekiwania lepiej nie bierz FJR na paro
godzinny test.
Bo stanie się to co ze mną.
--
FJR 1300, EXC 400
Wyscigowa licencja A
Złoty Felkowski Braincap '06
-
Re: Yamaha XJ 900 - wrazenia po 3kkm [dlugie] | "HARY" <haryb@wp.pl>
Bardzo fajna relacja z jazd.
Proponuje zarejestrowanie sie na wortlau/forum xj i tam umieszczenie ów
opisu no w artykule na wortlau napewno chetnie bedzie czytany i komentowany.
www.yamahaxj.pl
pzodro
haryb
xj900
-
Re: Yamaha XJ 900 - wrazenia po 3kkm [dlugie] | inż.Mamoń <trelenberg@wp.pl>
***Czesc
primuss wrote:
> Spalanie: minimalne (lajtowa jazda 80-110 20% w miescie ) to jakies
> 5
> litrow (skad te opowiesci o paliwozernosci XJ 900?!) i bylem tym
> bardzo pozytywnie zaskoczony, na autostradzie przy sredniej
> predkosci
> 130 km/h spalil mi 7 litrow i to bylo rowniez mile zaskoczenie.
***IMHO jakos duzo
Z tego co slyszalem od dwoch mi znajomych uzytkownikow, duza Dywersja
przy takiech predkosciach pali niewiele ponad 5/100
Moj tramwaj w takich warunkach pali ok 5.5 (2 osoby+bagaz)
--
Pozdrawiam służbowo
inż.Mamoń
ST1100
trelenberg@wp.pl
Motocykliste zrozumie jedynie pies wystawiajacy pysk za okno jadacego
samochodu.
-
Re: Yamaha XJ 900 - wrazenia po 3kkm [dlugie] | zbigi <zbiegusek@gdzies.w.wirtualnej.Polszcze.pl>
primuss napisał(a):
> Witam serdecznie, pomyslalem, ze podziele sie swoimi wrazeniami i
> refleksjami na temat mojej "Divy", rocznik 2003, ktora przekroczylem
> wlasnie 3000 km.
No i fajnie :)
> Motocyklem zrobilem trase do Rumunii i z
> powrotem, tak ze mial okazje pojezdzic zarowno po winklach, jak i wertepach
> gorskich drog Bukowiny. Jezdziec to ja - 80 kilo zywej wagi, 180 cm
> wzrostu. Moje doswiadczenie to virago 250 i Inazuma 750.
Czyli to jest praktycznie doswiadczenie z jednego wyjazdu + troche wokol
komina? :)
> Motocykl jest o dziwo
> calkiem zwawy i zwinny, nawet w miescie da sie przeciskac miedzy
> samochodami, oczywiscie z zachowaniem respektu.
O dziwo? Dlaczego o dziwo? Gdybys tak Goldasa opisywal, to bym
zrozumial, ale Dywersje? :P
> 2. Komfort - duzy, choc nie tak duzy jak sadzilem. [...]
> Zaskoczyla mnie natomiast kierownica - jest dosyc waska, niska i z ksztaltu
> przypomina te sportowe (nazywa sie to clip czy jakos tak?). Na poczatku
> taki ksztalt przyprawial moje nadgarski o bol po jakiejs pol godzinie jazdy,
> po 3 dniach rece sie przyzwyczaily, ale mega komfortem bym tego nie
> nazwal...
Spraw sobie wyzsza kierownice lub podwyzsz te o jakies 2cm - powinno byc
zdecydowanie lepiej.
> 3. Silnik, osiagi etc. - silniczek pracuje bardzo kulturalnie w porownaniu
> z olejakiem Suzuki - po prostu melodia dla uszu.
No przeciez fortepian :)
> Dynamika przyzwoita,
> chociaz nie widze wiekszych roznic w osiagach w porownaniu z Inazuma i
> zgadza sie to z danymi katalogowymi (ok. 4 s. do setki), mimo wiekszej mocy
> i momentu Yamahy.
A obciazenie mocy porownywales? :P
> Silnik nie jest jakos specjalnie zrywny ani wsciekly od
> dolu, wyczuwam male zalamania w krzywej momentu obrotowego tak powyzej 4
> krpm, generalnie moc jest oddawana linearnie bez naglego skoku pod koniec.
> Przy odrobinie fantazji da sie pojezdzic ostrzej, ale nie jest to to, co
> ten motocykl lubi najbardziej.
Amen :)
> Moment obrotowy pozwala wrzucic 5. bieg przy
> 60, ale elastycznosc nie bedzie rewelacyjna ze wzgledu na wspomniane
> "dziury" w oddawaniu mocy.
Dziury? Moze zajrzyj mu w gazniczki i ogolna regulacje?
> Roznica w
> elastycznosci w stosunku do Inazumy jest widoczna bardziej przy jezdzie z
> "balastem" i przy nizszych predkosciach obrotowych.
Pojemnosc robi swoje :)
> Spalanie: minimalne (lajtowa jazda 80-110 20% w miescie ) to jakies 5
> litrow (skad te opowiesci o paliwozernosci XJ 900?!) i bylem tym bardzo
> pozytywnie zaskoczony, na autostradzie przy sredniej predkosci 130 km/h
> spalil mi 7 litrow i to bylo rowniez mile zaskoczenie.
Uuuu... Jestes pewien, ze tam bylo 130?
No chyba, ze srednia polegala na kreceniu pod czerwone i dluuuugich
postojach na kawke? ;)
> Przypominam, ze
> zbiornik to 24 litry, co turyscie pozwoli spokojnie wyciagnac przebieg
> ponad 300 km.
Malo. IMO przy 130, to po 300km dopiero powinienes zaczac wybierac stacje :)
> Wbrew temu, co czesto czyta sie w recenzjach tego modelu, nie brakuje 6
> biegu. Uwazam, iz w predkosciach do jakich moim zdaniem pasuje "osobowosc"
> tego motocykla 5 biegow zupelnie wystarcza, zwlaszcza, ze przelozenia sa
> tak dobrane, ze nie kreci sie wysoko (przy 80 km/h na 5. biegu jest niecale
> 4krpm). Ewentualna 6. bylaby strasznie mulowata i pozbawiona dynamiki, tak
> sadze.
No nie wiem, no nie wiem... :)
> 4. Prowadzenie - zaskakujaco przyzwoite [...]
> czy w zakrecie (oczywiscie, jak na te mase i legende kiepskiego
> prowadzenia). Wyczuwa sie lekkie "bujanie" spowodowane (chyba) wiotkoscia
> ramy i miekkimi zawieszeniami,
Tyaaa...
Co ty wiesz o wiotkosci ramy... ;)
> Poza tym boczna stopka jest chyba zbyt krotka w moim egzemplarzu,
> motor wyglada i stoi tak, jakby zaraz mial sie przewrocic i ciezko jest go
> z takiej pozycji "spionizowac".
Przyjrzyj sie, czy aby nie wygla. Albo czy nie ma zbyt duzego luzu na osi.
> Podsumowanie: dla wielu to zapewne juz troche archaiczny sprzet, mi sie
> podoba wizualnie (mam lakier w ulubionym kolorze granat metalik i ten
> piekny, chlodzony powietrzem zebrowany silnik! i symetria dwoch wydechow!)
Granat metalik rulez, choc idzie w zawody z zielonym :)
> i "ekonomicznie". Ogolnie to bardzo niedoceniany sprzet,
Ano. Ale to moze i dobrze? :) Moze w koncu sobie kupie :)
> Uwierzcie lub nie, ale wahalem sie
> miedzy Banditem 1200 z 2001 r. i wybralem XJ-te jako motocykl "dojrzalszy"
> i bardziej sprecyzowany (to moje zdanie).
Szanuje to i doceniam, Macku... ;)
> Wyboru nie zaluje, a jeszcze bardziej cieszy sie pasazerka :)
W sumie na bandicie, czy Fjucie pewnie bylaby rownie zadowolona.
> chociaz nie powiem, ze nie przydaloby sie
> troche wiecej mocy i mniejsza masa.
No mozeee... Ale bez przesady :)
> O zaletach kardana w dluzszej podrozy
> nie pisze, bo to oczywiste.
Amen :)
> Najgorsze, ze wydaje mi sie, ze kupilem
> najlepszy motocykl z mozliwych w swoim przedziale cenowym. Ewentualny
> "nastepca" to CBF 1000 lub DL 1000 za pare lat, ale czy te motocykle beda w
> istocie jakims znaczacym upgradem (naped lancuchem, mniejsze zbiorniki
> paliwa, niekoniecznie wieksza wygoda)?
Ano wlasnie. Praktycznie nie ma konkurencji. Choc nie dziwota - jest
najblizsza idealu :)
--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janów - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)