Dyskusje / Z cyklu czyja wina ;)

  • Z cyklu czyja wina ;) | Czarek Daniluk <cdaniluk@nospamcdaniluk.com>
    Dopadło dzisiaj i mnie - a konkretniej autobus.
    Oczywiście mandatu nie przyjąłem, sprawa się będzie miała finał w Sądzie
    Grodzkim.

    Teraz określcie czyja w.g was jest wina.

    DC - Jagiellońska - wyjazd w ulicę Solidarności w lewo.
    Na środku praktycznie na strefie wyłączonej z ruchu stoi autobus i
    próbuje wjechać w Solidarności w pas do jazdy na wprost.
    Praktycznie cały pas do skrętu w prawo jest wolny.
    Ja dojeżdżam Jagiellońską widzę wolny pas więc zaczynam skręcać w prawo,
    w tym samym momencie zaczynają jechać samochody na Solidarności -
    autobus skręca mocno w prawo - zupełnie niewspółmiernie do tego jak był
    ustawiony na samym początku, prawdopodobnie daje mocno kierownicą w
    prawo i przez pół skrętu mnie przerysowuje po boku, dociskając do
    krawężnika.

    Przyjeżdża Policja i wmawia mi że to jest moja wina, bo go wyprzedzałem
    z prawej strony itp, itd. Ja nie poczuwam się do winy gdyż pas miałem
    wolny, człek stał na strefie wyłączonej z ruchu ...
    Mogę się poczuć w pewnym stopniu do współwiny, ale tylko w pewnym stopniu ;)

    Odrazu powiedziałem że nie przyznaję się do winy - że proszę o
    skierowanie do sądu, nic nie dostałem żadnego kwita tylko wezwanie na
    jutro na Waliców celem stawienia się jako świadek.

    Najbardziej mnie wkurzył gość z busa bo nawet nie popatrzył na to co się
    stało czy coś jest uszkodzone tylko odrazu dzwoni po Policję, na
    szczęście w moim wozie weźmie się pastę polerską i w 15 minut
    praktycznie nic nie będzie widać, w autobusie tymbardziej ;)

    Pozdro !!

    PS:
    I czyja w.g Was jest wina ??

    PS2: Kolega który ze mną jechał, niestety nie ma prawa jazdy, ale mówi
    że to ten w nas wjechał ... a busiarz mówi że to ja w niego wjechałem,
    cholera kamikaze to ja nie jestem Polo w autobus wjeżdżać, nie te
    gabaryty. Autobus z Wyszkowa ;) jakby to miało jakieś znaczenie :D

  • Re: Z cyklu czyja wina ;) | Przemek V <miatamad@poczta.onet.naszaojczyzna>
    Znajomy miał przypadek, że zagapił się i głupio przytulił do tyłu
    stojącego do skrętu przegubowca. Do tego tak pechowo, że kierowca
    autobusu nie miał szans go widzieć w lusterkach. Gdy autobus ruszył to
    oczywiście zahaczył o auto kolegi. Kolega był przekonany że to on jest
    winien ale policja orzekła winę kierowcy autobusu. Pamiętam, że mu było
    tak głupio, że temu kierowcy Ikarusa odpalił równowartość utraconej
    przez tamtego premii. Skręt z Rzymowskiego w lewo w Gotarda w DC.

  • Re: Z cyklu czyja wina ;) | Łukasz_Jarosław_Mozer
    Czarek Daniluk wrote:
    > DC - Jagiellońska - wyjazd w ulicę Solidarności w lewo.

    Chyba w prawo?

    > Na środku praktycznie na strefie wyłączonej z ruchu stoi autobus i
    > próbuje wjechać w Solidarności w pas do jazdy na wprost.
    > Praktycznie cały pas do skrętu w prawo jest wolny.
    > Ja dojeżdżam Jagiellońską widzę wolny pas więc zaczynam skręcać w prawo,
    > w tym samym momencie zaczynają jechać samochody na Solidarności -
    > autobus skręca mocno w prawo - zupełnie niewspółmiernie do tego jak był
    > ustawiony na samym początku, prawdopodobnie daje mocno kierownicą w
    > prawo i przez pół skrętu mnie przerysowuje po boku, dociskając do
    > krawężnika.

    /cut/

    IMVHO, autobusu. Polecam argumentację pt. "autobus stał na polu
    wyłączonym z ruchu więc zjeżdżając z niego włączał się do ruchu i
    powinien ustąpić innym użytkownikom drogi".

    Ale ja tam się nie znam i mogę się mylić ;)

    --
    baset

  • Re: Z cyklu czyja wina ;) | Czarek Daniluk <cdaniluk@nospamcdaniluk.com>
    Użytkownik Łukasz Jarosław Mozer napisał:

    > Czarek Daniluk wrote:
    >
    >>DC - Jagiellońska - wyjazd w ulicę Solidarności w lewo.
    >
    >
    > Chyba w prawo?

    Sorka to jeszcze wrażenie jak masz przed nosem busa :D

    > IMVHO, autobusu. Polecam argumentację pt. "autobus stał na polu
    > wyłączonym z ruchu więc zjeżdżając z niego włączał się do ruchu i
    > powinien ustąpić innym użytkownikom drogi".
    >
    > Ale ja tam się nie znam i mogę się mylić ;)
    >

    Mogę spróbować jutro się właśnie w ten sposób tłumaczyć.
    Ale co z tego wyjdzie to się okaże.
    Pany Polycjanty były nieugięte :) i nie chciały mojej argumantacji przyjąć.

    Pozdro !!

  • Re: Z cyklu czyja wina ;) | petermas <napiszcochcesz@itakniedojdzie.pl>
    Czarek Daniluk napisał(a):
    > DC - Jagiellońska - wyjazd w ulicę Solidarności w lewo.
    Skręt oczywiście w prawo :)

    Często to widzę w tym miejscu bo codziennie tamtędy jeżdżę. O ile w
    przypadku autobusów ZTM jeszcze mógłbym zrozumieć że jadą prosto od
    przystanku przy Dw.Wileńskim pasek skrajnym prawym przeznaczonym do
    skrętu w prawo w Jagiellońską to prywaciarze mnie wkur... bo celowo
    zmieniają pas na prawy żeby potem wymusić pierwszeństwo.

    Pomijając mój wywód uważam że wina kierowcy autobusu, notorycznie jeżdżą
    pasem prawym, potem po jezdni wyłączonej z ruchu i wymuszają. Powinieneś
    w sądzie wygrać, jak będziesz miał świadka to napewno. Jak nie masz to
    znajdź....

  1 2 3 4 5 6 7 8 9  

Podobne