Dyskusje / zielona strzałka-prawidłowe zachowanie w takiej sytuacji

  • zielona strzałka-prawidłowe zachowanie w takiej sytuacji | " psb" <fotd@gazeta.SKASUJ-TO.pl>
    Jest skrzyżowanie. Na skrzyżowaniu sygnalizacja świetlna z 4 stron. Z każdej
    prawoskręt z zieloną strzałką warunkową. Zaraz za światłami jest przejście
    dla pieszych,a właściwy skręt w prawo - jest za rzeczonym przejściem (z
    każdej strony zresztą jest tak samo).

    Z jednej strony jest tak,że pomimo zatrzymania samochodu przed
    sygnalizatorem, na którymn świeci się zielona strzałka, nie można uzyskać
    100% pewności, ze z lewej strony na skrzyżowaniu nic nie jedzie.

    W całości widać lewy pas lewego kierunku,ale prawego pasa- nie.

    Zatem, czy zatrzymując samochód przed zieloną strzałką i przejsciem, widząc
    wolne przejscie i wstępnie oceniając, że można jechać, można dojechać aż do
    skrzyżowania i ponownie zatrzymać pojazd przed właściwym manewrem - po
    całkowitym zyskaniu pewności, ze można jechać ? Chodzi o to, czy nie zostaje
    to uznane, że delikwent niewłaściwie zatrzyma pojazd i pomimo zatrzymania się
    przed strzałką, nie postępuje prawidłowo, bowiem powinien ocenić sytuację
    stojąc przed rzeczonym sygnalizatorem. Zaznaczam jednak, że zatrzymując przed
    sygnalizatorem, nie można zyskać całkowitej pewności o możliwości wjazdu na
    skrzyżowanie (zasłaniają krzaki i drzewa),a jedynie możliwe jest ocenienie
    sytuacji na przejściu. Czasem jest tak, ze ruszając po zatrzymaniu na
    zielonej strzalce, gasnie ona na chwile, po czym dopiero po kilku sekundach
    zapala się "prawdziwe zielone",a kierowca, który wjechał na strzałce, nie
    wie, jaki w tej chwili jest sygnał za nim - widzi jedynie, że samochody po
    lewej stają akurat na swoich światłach i możnaq jechać lub możnba jechać, bo
    nic z lewej nie jedzie.


    Zaznaczam, że przed strzałką pojazd się zatrzyma,ale dla 100% pewności musi
    potem podjechać jeszcze z 10m aż do samego skrzyżowania. Tak to jest
    urządzone, że sygnalizator jest przed skrzyżowaniem jakieś 10 m.,a między
    nimi jeszcze znajduje się przejście.

    --

  • Re: zielona strzałka-prawidłowe zachowanie w takie | st1545@o2.pl
    On 20 Kwi, 14:07, " psb" wrote:
    > Jest skrzyżowanie.
    [...]
    > Zaznaczam, że przed strzałką pojazd się zatrzyma,ale dla 100% pewności musi
    > potem podjechać jeszcze z 10m aż do samego skrzyżowania.
    "[Zielona strzałka] oznacza, że dozwolone jest skręcanie w kierunku
    wskazanym strzałką w najbliższą jezdnię na skrzyżowaniu, pod
    warunkiem, że kierujący zatrzyma się przed sygnalizatorem i nie
    spowoduje utrudnienia ruchu innym jego uczestnikom"

    Warunki są dwa: 1) zatrzymanie przed sygnalizatorem 2) nieutrudnienie
    ruchu innym. Jeśli dla spełnienia drugiego warunku musisz się ponownie
    zatrzymać, to powinieneś to zrobić.

    "Sygnał czerwony - zakaz wjazdu za sygnalizator"
    Ty już jesteś za sygnalizatorem, więc po upewnieniu się o możliwości
    kontynuowania jazdy - możesz ruszać.
    pozdrawiam, tomek

  • Re: zielona strzałka-prawidłowe zachowanie | Mikolaj Machowski <mikmach@wp.pl>
    psb napisał:
    > Jest skrzyżowanie. Na skrzyżowaniu sygnalizacja świetlna z 4 stron. Z każdej
    > prawoskręt z zieloną strzałką warunkową. Zaraz za światłami jest przejście
    > dla pieszych,a właściwy skręt w prawo - jest za rzeczonym przejściem (z
    > każdej strony zresztą jest tak samo).

    Nie bardzo rozumiem problem: zatrzymujesz się przed główną sygnalizacją,
    puszczasz pieszych, jedziesz do trójkątów, oceniasz sytuację, jeśli nie
    jesteś w stanie jej ocenić czekasz na czerwone w poprzecznej lub nawet
    swoje pełne zielone i skręcasz uważając na pieszych po zakręcie (bo
    w drugim przypadku oni też już mają zielone).

    m.
    --
    Terminus Est

  • Re: zielona strzałka-prawidłowe zachowanie w takiej sy | "neelix" <aneelix@wp.pl>

    Użytkownik " psb" napisał w wiadomości
    news:gshoic$6ui$1@inews.gazeta.pl...
    > Jest skrzyżowanie. Na skrzyżowaniu sygnalizacja świetlna z 4 stron. Z
    > każdej
    > prawoskręt z zieloną strzałką warunkową. Zaraz za światłami jest przejście
    > dla pieszych,a właściwy skręt w prawo - jest za rzeczonym przejściem (z
    > każdej strony zresztą jest tak samo).
    >
    > Z jednej strony jest tak,że pomimo zatrzymania samochodu przed
    > sygnalizatorem, na którymn świeci się zielona strzałka, nie można uzyskać
    > 100% pewności, ze z lewej strony na skrzyżowaniu nic nie jedzie.
    >
    > W całości widać lewy pas lewego kierunku,ale prawego pasa- nie.
    >
    > Zatem, czy zatrzymując samochód przed zieloną strzałką i przejsciem,
    > widząc
    > wolne przejscie i wstępnie oceniając, że można jechać, można dojechać aż
    > do
    > skrzyżowania i ponownie zatrzymać pojazd przed właściwym manewrem - po
    > całkowitym zyskaniu pewności, ze można jechać ? Chodzi o to, czy nie
    > zostaje
    > to uznane, że delikwent niewłaściwie zatrzyma pojazd i pomimo zatrzymania
    > się
    > przed strzałką, nie postępuje prawidłowo, bowiem powinien ocenić sytuację
    > stojąc przed rzeczonym sygnalizatorem. Zaznaczam jednak, że zatrzymując
    > przed
    > sygnalizatorem, nie można zyskać całkowitej pewności o możliwości wjazdu
    > na
    > skrzyżowanie (zasłaniają krzaki i drzewa),a jedynie możliwe jest ocenienie
    > sytuacji na przejściu. Czasem jest tak, ze ruszając po zatrzymaniu na
    > zielonej strzalce, gasnie ona na chwile, po czym dopiero po kilku
    > sekundach
    > zapala się "prawdziwe zielone",a kierowca, który wjechał na strzałce, nie
    > wie, jaki w tej chwili jest sygnał za nim - widzi jedynie, że samochody po
    > lewej stają akurat na swoich światłach i możnaq jechać lub możnba jechać,
    > bo
    > nic z lewej nie jedzie.
    > Zaznaczam, że przed strzałką pojazd się zatrzyma,ale dla 100% pewności
    > musi
    > potem podjechać jeszcze z 10m aż do samego skrzyżowania. Tak to jest
    > urządzone, że sygnalizator jest przed skrzyżowaniem jakieś 10 m.,a między
    > nimi jeszcze znajduje się przejście.

    Strzałki nie należy tak demonizować. Sprawa jest prosta. Masz zatrzymać się
    przed sygnalizatorem i nie możesz utrudnić ruchu innym uczestnikom.
    Zatrzymujesz się, przepuszczasz pieszych/rowerzystów i podjeżdżasz do
    krawędzi jezdni poprzecznej. Tam znowu ustępujesz pierwszeństwa i jedziesz.
    Strzałki gasną (tak nieraz głupio zrobione), jednak zaraz zapala się
    zielone. Jeśli jesteś jeszcze przed sygnalizatorem i widzisz, że tak jest to
    reagujesz zatrzymaniem, bo jest czerwone. Jak przejedziesz za sygnalizator
    to nie wnikasz co się dzieje z tyłu.

    neelix

  • Re: zielona strzałka-prawidłowe zachowanie | Tomasz Pyra <hellfire@spam.spam.spam>
    psb pisze:

    > W całości widać lewy pas lewego kierunku,ale prawego pasa- nie.

    No to trzeba sprawdzić że nie utrudnisz nikomu ruchu.
    Sprawdzasz stając tam gdzie widzisz, peryskopu przecież nie masz.

    > Zatem, czy zatrzymując samochód przed zieloną strzałką i przejsciem, widząc
    > wolne przejscie i wstępnie oceniając, że można jechać, można dojechać aż do
    > skrzyżowania i ponownie zatrzymać pojazd przed właściwym manewrem - po
    > całkowitym zyskaniu pewności, ze można jechać ?

    Tak, możesz się zatrzymywać i 10 razy jeżeli sytuacja tego wymaga.

    > Czasem jest tak, ze ruszając po zatrzymaniu na
    > zielonej strzalce, gasnie ona na chwile, po czym dopiero po kilku sekundach
    > zapala się "prawdziwe zielone",a kierowca, który wjechał na strzałce, nie
    > wie, jaki w tej chwili jest sygnał za nim - widzi jedynie, że samochody po
    > lewej stają akurat na swoich światłach i możnaq jechać lub możnba jechać, bo
    > nic z lewej nie jedzie.

    Jak strzałka zgaśnie jak już przejechałeś sygnalizator to możesz jechać
    dalej. Jasnowidzenie nie jest wymagane ;)

    Jakiś problemów też to nie powinno stworzyć, bo jak sam zauważyłeś nim
    się światło za Tobą zmieni na zielone, to ci z drogi poprzecznej powinni
    już dawno mieć czerwone, więc zobaczysz że oni hamują i że masz miejsce
    żeby ruszyć.

  1 2  

Podobne