Dyskusje / Zmyłkowe rondka w UK

  • Zmyłkowe rondka w UK | "Niesławny_el_Guapo" <elguapo@vp.pl>
    Witam,

    Niemal zaliczyłem kompletnie niezawinioną stłuczkę, a było to tak.
    W UK ronda są dość ostro profilowane - czyli takie, że trzeba skręcać
    w lewo i w prawo - żeby przejechać rondem prosto. Pewnie ma to na celu
    wymuszenie spowolnienia na rondzie - nie wiem.
    Stoję sobie na rondeczku na prawym pasie i zamierzam jechać prosto. Na
    lewym dojeździe (ode mnie) stoi laska samochodem, ma mnie po prawej
    więc ja mam pierwszeństwo. Wjeżdżamy mniej więcej równo na rondo,
    laska zaczyna kręcić w lewo, co ja odbieram jako "OK - skręca w lewo,
    więc ona skoczy na lewy pas, ja na prawy i OK". Zbliżam się, aż tu
    nagle ta @$%@%%^@ zaczyna odbijać w prawo, żeby jechać prosto - czyli
    włazi prosto pod moje koło!!! ... i się lampi temy cielencymy oczamy,
    czy w nią walnę - blondyna jej mać!
    Na szczęście hamulce Fazerka zdały egzamin i nawet gleby nie
    zaliczyłem, ale co mi ciśniene skoczyło, to moje. Z szoku nawet jej
    nie obtrąbiłem do 10-tego pokolenia.


    Pozdrawiam
    NeG

  • Re: Zmyłkowe rondka w UK | "adam_wl" <adam_wl@yahoo.com>
    ... i się lampi temy cielencymy oczamy,
    > czy w nią walnę - blondyna jej mać!
    > Na szczęście hamulce Fazerka zdały egzamin i nawet gleby nie
    > zaliczyłem, ale co mi ciśniene skoczyło, to moje. Z szoku nawet jej
    > nie obtrąbiłem do 10-tego pokolenia.


    Pewnie brzydka byla to wyhamowales :).
    Co ja pisze, przeciez to UK :).
    Niestety oni tak jezdza i ja im nie ufam na tyle, zeby sie pchac na
    rondo obok pojazdu mechanicznego zarejestrowanego w UK.

    Gratuluje manewru i zycze mniejtakich spotkan albo lepiej
    wcale :).

    Pozdrowionka Adam

  1  

Podobne