Dyskusje / znaki drogowe w Polsce

  • znaki drogowe w Polsce | "bajt" <bartekj@pomyje.pl>
    Jakąś polską specjalnością jest oblepianie dróg choinkami znaków
    drogowych? przecież nadmiar powoduje, że nikt już na nie nie zwraca
    uwagi, dodatkowo często oznczenia są zupełnie bzdurne, np znak
    ograniczenie do 70km/h, a 30 metrów dalej stoi znak ograniczenie do
    40km/h, więc po jaką cholere ten pierwszy znak? Ciekawe czy jakbym sam
    usunął ten znak z 70tką, to by wstawili nowy?! Inną sprawą jest
    stawianie znaku zamiast rozwiązanie i naprawianie problemu, przykład
    zamiast załatać dziurę lepiej postawić znak uwaga dziura?!

  • Re: znaki drogowe w Polsce | "Kamil \"czemu\" Bista" <takijakdomena@czemu.org>
    bajt pisze:
    > Jakąś polską specjalnością jest oblepianie dróg choinkami znaków
    > drogowych? przecież nadmiar powoduje, że nikt już na nie nie zwraca
    > uwagi, dodatkowo często oznczenia są zupełnie bzdurne, np znak
    > ograniczenie do 70km/h, a 30 metrów dalej stoi znak ograniczenie do
    > 40km/h, więc po jaką cholere ten pierwszy znak?

    Jeśli na drodze, gdzie Vmax=90kmph stawia się w niedużej odległości
    znaki w kolejnośći malejącej (np. 90/70/40), to tylko po to żeby ludzie
    nagle nie hamowali, a robili to stopniowo.

    --
    k.

  • Re: znaki drogowe w Polsce | m3losh <alejaja@dupa.pl>
    Kamil "czemu" Bista napisał(a):

    > Jeśli na drodze, gdzie Vmax=90kmph stawia się w niedużej odległości
    > znaki w kolejnośći malejącej (np. 90/70/40), to tylko po to żeby ludzie
    > nagle nie hamowali, a robili to stopniowo.

    OK, tu moze i masz racje... Ale to samo stwierdzam co kolega w pierwszym
    poscie. Sam widzialem kiedys znak 70 km/h i zaraz dalej 40 km/h :)))

    Najlepszy jest tez pewien motyw w Krakowie. Nie wiem nawet jaka to
    ulica, w kazdym razie zapierdziela sie tam super, bardzo dluga i prosta
    jedno kierunkowa droga. Praktycznie zadnych znakow po drodze, i nagle ?
    Znak informacyjny o jakims tam wyboju, problem w tym ze jak to
    zauwazylem to bylo za pozno - samochod niezle podskakuje do gory :)))
    Problem w tym ze dzieje sie to na calkiem niezlym luku w prawo :)
    Dlatego obstawiam ze kiedys ktos wyrznie niezlego dzwona w tym miejscu.
    Zreszta polecam wcisniecia hamulca po wyskoku.

    Dlatego wlasnie przerazajace jest to ze zamiast uciac ten wyskok
    smieszny to lepiej postawic znak :)

  • Re: znaki drogowe w Polsce | badzio <badzio@niepotrzebneskreslic.epf.pl>
    Patrze, patrze a tu bajt porozsypywal nastepujace haczki:
    > ograniczenie do 70km/h, a 30 metrów dalej stoi znak ograniczenie do
    > 40km/h, więc po jaką cholere ten pierwszy znak? Ciekawe czy jakbym sam
    > usunął ten znak z 70tką, to by wstawili nowy?!

    IMHO wynika to z przepisow - znak nie moze ograniczach jednorazowo
    predkosci o wiecej niz (chyba) 30km - takie cos przynajmniej wyczytalem
    kiedys w necie

    --
    badzio

  • Re: znaki drogowe w Polsce | "Kamil \"czemu\" Bista" <takijakdomena@czemu.org>
    m3losh pisze:
    > Najlepszy jest tez pewien motyw w Krakowie.

    Kraków jest trochę specyficzny.

    Jak się wjeżdza do niego od strony Katowic/A4/DK79, to jest taka fajna
    dwupasmówka i po drodze dwie skrzynki z fotoradarami.

    Przed pierwszą jest tak:
    - 70
    - 70
    - 70 (skrzyżowania)
    - 70 (za skrzyżowaniem) i 20m dalej znak 'teren zabudowany' i fotoradar
    - a za fotoradarem znowu 70

    Ot taka pułapka, dobrze, że znajomy z krakowskiej drogówki mnie
    uspokoił, że radar łapie jedynie tych powyżej 70, a nie powyżej 50 jak
    powinien.

    --
    k.

  1 2 3  

Podobne